Inwestuj „z głową” , trejduj „mechanicznie”.

Wzmożona ilość komentarzy na blogu a właściwie ich treść oraz spora ilość maili jakie otrzymałem w ostatnim czasie, zachęciła mnie do szybszego poszerzenia tematu jaki zainicjowałem w ostatni czwartek .

Na początek króciutko wyjaśnię pojęcia jakimi się posługuję. Inwestowanie to gromadzenie kapitału. Trejdowanie to dla mnie zarabianie na bieżąco. Przy czym inwestować możemy nie koniecznie na lata ale i również w znacznie krótszych przedziałach czasowych np. kilka tygodni czy nawet kilkanaście dni. Jednak tu już pojawia się pierwszy problem mianowicie większość chciałaby inwestować w jakimś dłuższym czasie ale swoje decyzje podejmuje na bazie najkrótszych czasowo sygnałów a bardzo często w ogóle bez, tylko na zasadzie widzi mi się. Tzw. łapanie dołka to własnie to co jest jedną najczęstszych przyczyn niepowodzeń drobnych inwestorów.

W inwestowaniu każdy powinien wziąć do serca jedną podstawową wskazówkę. Na wykres trzeba patrzeć wielowymiarowo. Już tłumaczę dokładniej ale może jeszcze małe wytłumaczenie. Na tym blogu rozpatrujemy wszystko pod kątem ogólnie ujmując analizy technicznej. Osobiście uważam że fundamenty są mi niepotrzebne bo na wykresie wszystko jest widoczne. Jednak nie mam nic przeciwko inwestowaniu opartemu w głównej mierze na podstawie analizy fundamentalnej, tylko nawet wówczas powinniśmy bezpośrednią decyzję podjąć własnie na podstawie techniki. Dlaczego? Prosty przykład bez podawania stron i autorów dobrze znanych i cenionych w środowisku inwestorskim. Już pod koniec 2019 podawali oni setki powodów dla których warto kupować akcje (nie wszystkie jak leci ale wyselekcjonowane) ponieważ ich cena jest bardzo atrakcyjna do ich wartości, przepływów i wszystkich tam wskaźników fundamentalnych. Jaki efekt dzisiaj jesteśmy 3 miesiące później a te akcje są kilkadziesiąt procent tańsze i co najwyżej jeszcze bardziej opłaca się je kupić. Jednak jeśli ktoś kupował wówczas to teraz albo już ich nie i nie odkupi ich tak wcześnie bo psychika mu nie pozwoli albo psychikę ma już na wyczerpaniu bo ma własnie na tych akcjach ogromne straty.

A teraz już do wielowymiarowego spojrzenia na wykres. Chodzi tu oczywiście o interwały czasowe. Po 27 latach doświadczeń na giełdach mogę z całą stanowczością powiedzieć , że każdy kto chce inwestować musi na wykres patrzeć w trzech interwałach . Tym podstawowym czyli tym który odpowiada jego założonym okresom trwania inwestycji, mniejszym i większym.

Załóżmy że ktoś chce inwestować na kilkanaście dni ewentualnie 3-4 tygodnie. Dla nie go podstawą kupna będzie wykres tygodniowy jako miejsce w okolicach którego można szukać sygnałów kupna , następnie dzienny jako ten który pokaże że okolica robi się przyjazna i jako ten który wyznaczy mu zakres jego inwestycji (oczywiście w przybliżeniu) a na koniec ewentualnie np. wykres 1h który jako pierwszy pokaże ewentualną zmianę kierunku i da precyzyjniejszy sygnał wejścia. Ten sam wykres godzinowy może być również głównym wykresem do zamknięcia jeśli z dziennego jego inwestycja doszła w okolice zakładanych poziomów.

Ceny bardzo sporadycznie odbijają tzw. V w zdecydowanej większości jest to jakaś większa formacja cenowa i dlatego łapanie dołka nie ma żadnego sensu a niesie za sobą tylko zgubę. Nawet jak uda się komuś złapać ten dołek to gwarantuje że w kolejnych kilku kilkunastu razach odda to wszystko i jeszcze więcej a w dłuższym czasie po prostu zbankrutuje. Jak komuś się uda złapać dołek to ma dopiero problem. Dlaczego? Bo w jego umyśle zakorzeni się „że można” i już zawsze będzie próbował to zrobić a to naprawdę udaje się raz na kilkadziesiąt razy.

Jeśli zatem podejdziemy do rynku własnie w wielu wymiarach to kwestia tego na bazie czego powstają nasze sygnały kupna jest już mniej ważna. Oczywiście mam tu na myśli statystycznie dające przewagę sposoby.

I na koniec, pamiętajmy, w zdecydowanej większości ceny rosną w rytmie impuls , korekta, impuls. Takie zachowanie ma miejsce na każdym interwale a co to oznacza. Im dłuższy jest nas zakres inwestycji tym musimy być bardziej cierpliwi. Bo nawet jeśli na wykresie dziennym dojdzie do zmiany trendu i ten nowy się nawet trochę rozwinie to i tak najczęściej w wymiarze tygodniowym znowu zejdziemy w niższe strefy cenowe. Innymi słowy tak jak po impulsie w wymiarze dziennym przychodzi korekta tak samo dzieje się w tygodniowym i tez po impulsie przychodzi korekta. Nie trwa to tak samo w nieskończoność bo w pewnym momencie przychodzi ta najdłuższa fala i wówczas trudno o korektę ale zakładam, że to nie jest nikomu obce.

Zupełnie inaczej wygląda, a w każdym bądź razie powinna wyglądać, sytuacja dotycząca trejdingu, który ma nam przynosić stały i ciągły zysk czyli kasę na bieżąco. Ale o tym już w następnym wpisie, może nawet jutro.

Inwestycje w instrumenty rynku OTC, w tym kontrakty na różnice kursowe (CFD), ze względu na wykorzystywanie mechanizmu dźwigni finansowej wiążą się z możliwością poniesienia strat nawet przy niewielkiej zmianie ceny instrumentu bazowego, na podstawie którego jest oparte kwotowanie cen danego Instrumentu. Osiągnięcie zysku na transakcjach na instrumentach OTC, w tym kontraktach na różnice kursowe (CFD) bez wystawienia się na ryzyko poniesienia straty, nie jest możliwe. Podejmując decyzje inwestycyjne, Klient powinien kierować się własnym osądem.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o