Za nami sesja, która przyniosła wzrost obydwu analizowanych indeksów. Nasz WIG 20 zyskał wczoraj 0.72% natomiast DAX wzrósł o 2.07%. Trzeba niestety jednak z żalem wspomnieć, że wzrost na naszym parkiecie ma się nijak do tego co działo się na innych giełdach.
Indeks WIG 20

Na wykresie dziennym indeksu WIG 20 powstała mała szpulka wzrostowa z wyraźnym górnym cieniem, umiejscowiona w dolnej części poprzedzającej ją wyraźnej świecy spadkowej. Innymi mamy do czynienia z formacją Harami niskiej ceny, która statystycznie jest formacją mogącą zmienić kierunek ale nie na tyle aby myśleć o wzrostach na nowe szczyty. Tu potrzebna byłaby teraz wyraźnie wzrostowa świeca. Okazja do czegoś takiego pewnie będzie bo raczej należy spodziewać się dobrego otwarcia. Pytanie, czy byki wykorzystają to i pociągną w górę ceny czy na samym otwarciu się zakończy. Powiem szczerze, że bardziej skłaniałbym się w stronę drugiego rozwiązania, czyli dobre otwarcie i para w rękaw. No ale może pomylę się tak jak wczoraj z DAX.

Na wykresie intra kontraktów na WIG 20 jesteśmy dalej w trendzie spadkowym choć tu cena zdołała odbić i wybić ostatni potwierdzony szczyt co w świetle wczorajszych wzrostów na innych rynkach powinno sprzyjać kolejnemu swingowi wzrostowemu. układ świecowy z jeszcze niższego interwału wskazuje, że wczorajsze maksimum powinno zostać dzisiaj wybite a rynek może podciągnąć cenę nawet do okolic 1810. Jednak osobiście podstawowe założenie upatruje w tym, iż po wzroście będącym korektą, zejdziemy jeszcze w dół do okolic 1735-1740.
Indeks DAX

Na wykresie dziennym indeksu DAX powstała biała świeca z delikatnym górnym cieniem, jednak to co najważniejsze to zanegowanie układu zbliżonego do Trzech kruków. Negacja ta sprawiła że dalej mamy do czynienia z trendem wzrostowym i tym samym możliwość wybicia szczytu na 13314 jak i ataku na historyczny szczyt z lutego.

Na wykresie intra kontraktów na DAX mieliśmy wczoraj wodospad ale z przeciwnie działająca grawitacją. Niedźwiedzie nie wykorzystały swojej szansy, która to mocno siedziała w mojej głowie. Muszę przyznać, że popełniłem wczoraj dziecinny błąd. Mianowicie stawiałem na przewagę scenariusza z prowadzeniem ceny do wykreowania silnego spadku włącznie nie zauważając tego, że w dotychczasowym spadku mieliśmy 3 korekty wzrostowe a nie dwie. W dodatku dwie ostatnie o niemal identycznym zasięgu co powinienem spokojnie ocenić jako korekta pędząca 1:1 . Tak to jest jak sobie coś w głowę wbijemy i zabraknie spokojnej obiektywnej oceny. Oczywiście taka pomyłka sama w sobie nie jest szkodliwa dla portfela bo brak jakiegokolwiek sygnału oraz dość szybkie wyjście nad ostatni szczyt nie pozwoliły na zagranie S a jedyną szkodą mogło być nie uczestnictwo w wzroście. No cóż lepiej stracić okazje niż pieniądze. Cały wczorajszy wzrost swoim wyglądem mocno przypomina wykonanie pełnego impulsu a to pozwala sądzić, iż niebawem doświadczymy spadku jednak najprawdopodobniej korekcyjnego. W tej chwili cena walczy na poziomie wybitego poprzedniego szczytu i dopóki zostaje utrzymana dopóty jeszcze nie czas na korektę. Wybicie obecnej strefy wsparcia będzie już wskazaniem na jej rozpoczęcie. Jeśli nie będzie już kolejnych szczytów to korekta powinna sprowadzić ceny w okolice 13100 lub 13050.
Dzień Dobry.
Obecnie od 28.08.2020 wg systemu obowiązuje pozycja S poziom 1831
oczywiście dotyczy FW20U2020 jak pójdzie sygnał na L niezwłocznie poinformuję
w przeciągu 1 minuty.
pozdrawiam
Dzięki
I wbiłemsię w końcu w tego nasadka, a bez niego i Tesla raczej też mnie już nie zaskoczy
Dzięki komentarzom Gospodarza z wczoraj zaświeciło mi się czerwone światełko i świetnie. Dzięki!
bo mogłem dzisiaj coś wyłapać z „wodospadu”.
Ładnie spx spuścił powietrze z nadmuchanego balonika. Tyle, że oni już tyle razy mieli takie zagrywki, że jestem nieufny co do większych spadków. Obym się mylił.