Komentarz giełdowy 14.01.2013

Dzisiejsza sesja zakończyła się na „zero” a dokładniej to indeks WIG20 wzrósł o zaledwie 0.09%. Zamknięcie wypadło na poziomie 2560 przy obrotach dość dużych (jak na sesję poniedziałkową) bo wynoszących nieco ponad 700 mln.
Choć początek notowań wyglądał raczej na byczy to jednak już ok. południa, działania popytu zaczęły być zbyt słabe i ponownie do głosu doszła podaż.

[fumpBegin]

Zapowiadana w weekendowej możliwość wzrostu indeksu w pierwszej części tego tygodnia nie została co prawda ostatecznie zaprzepaszczona ale po takim zachowaniu jak dzisiejsze, można mieć znacznie większe obawy czy aby na pewno uda się przeprowadzić jakąkolwiek udaną akcję popytową.

Jak widać na powyższym wykresie intra 1h indeksu WIG20 spadek co prawda został zatrzymany na linii trendu rozpoczętego na początku listopada to jednak dzisiejsza kolejna próba podniesienia indeksu na poziomy powyżej 2600 zakończyła się jeszcze niżej niż ta z końca poprzedniego tygodnia. Od momentu wyhamowania spadku, wykres intra kreśli konsolidację o charakterze zwężającym. To zaś przypomina formację chorągiewki, która to zgodnie z teorią AT zapowiada w większości przypadków kontynuację ruchu z przed jej utworzenia.
Oczywiście fakt, iż dzisiejszy spadek zatrzymał się na głównej linii trendu listopad – grudzień, daje podstawy aby przypuszczać, że byki jeszcze nie skapitulowały i w dniu jutrzejszym (zwłaszcza jeśli w USA „wyciągną” indeks) będziemy mieli następną próbę odrobienia strat z ostatnich kilku sesji. Jest jeszcze jedna kwestia mogąca być pomocna w tym zadaniu ale o niej za chwilę kiedy przejdę do wykresu dziennego.
Niestety element o którym już wspomniałem (linia trendu) nie daje takiej podpory dla byków gdy spojrzymy na wykres intra 1h kontraktów terminowych.

Na tym wykresie tożsama linia trendu została już przebita w miniony piątek a dzisiejszy wzrost w pierwszej części sesji był tylko, jak się okazało, ruchem powrotnym do niej. Cały czas jednak „trzyma” linia szyi ewentualnej RGR chociaż teraz trudno będzie to nazwać taka formacją.
Istotnym aspektem w wymiarze intra jest oczywiście poziom minimów jaki utrzymuje się od kilku sesji. Uważam, że aby myśleć o czymś więcej niż jeszcze jeden wzrost o kilka czy kilkanaście pkt, byki muszą uporać się z poziomem 2600 i nie chodzi tu tylko o to że jest to „opór psychologiczny”. Na tym poziomie kontrakty mają trzy inne opory (mniej więcej na tym poziomie). Mianowicie są to: linia trendu z dwóch miesięcy, linia trendu spadkowego od szczytu oraz linia prowadzona po ostatnich szczytach intra (górne ograniczenie aktualnej konsolidacji). Zatem sprawa jest „prosta” wybicie minimów znacząco zwiększa szansę na dalsze spadki, ruch do ok. 2600 nic nie wyjaśnia a przebicie tego poziomu daje szansę na zwiększenie rozmiaru korekty wzrostowej nawet w okolice 2650.
I na koniec wykres dzienny indeksu WIG20.

Na początek to co obiecałem nieco wcześniej, mianowicie „elementy” mogące być pomocne dla byków. Oczywiście mam na myśli oscylatory szybkie, które znajdują się już w strefie wyprzedania i powinny „zaowocować” wykreowaniem sygnałów kupna. Oczywiście najważniejsza jest cena bo wskaźniki mają to do siebie że raz działają  a raz nie. I tu, jeśli spojrzymy na dzisiejszą świecę, sytuacja nie zbyt „zielona” dość długi górny cień i czarny niewielki korpus który zdaje się „dobierać” do linii trendu.
Myślę, że ten wykres zdaje się jednak jeszcze „lepiej” pokazywać wygląd konsolidacji, z której rynek ma teoretycznie większe szanse na wybicie dołem niż górą, zwłaszcza iż na obecnych poziomach trudno dostrzec jakieś wsparcie, nawet takie w postaci konkretnego zniesienia.
Wydaje się zatem, że mimo wszystko ciężko będzie w tej chwili bykom wykreować coś więcej niż ewentualne podejście pod poziom 2600. Tylko w sprzyjających okolicznościach wykreowanych za oceanem moglibyśmy liczyć na przebicie 2600 i kolejne kilkadziesiąt pkt.
I na koniec jeszcze jedna kwestia, fakt że znajdujemy się w konsolidacji po silnym trendzie może zmienić to, iż teoretyczna przewaga jest po stronie wybicia dołem. Jednak trudno jest liczyć na to, że spadek do tych poziomów miałby zakończyć okres korekty wzrostów z końca roku.

[fumpEnd]

Inwestycje w instrumenty rynku OTC, w tym kontrakty na różnice kursowe (CFD), ze względu na wykorzystywanie mechanizmu dźwigni finansowej wiążą się z możliwością poniesienia strat nawet przy niewielkiej zmianie ceny instrumentu bazowego, na podstawie którego jest oparte kwotowanie cen danego Instrumentu. Osiągnięcie zysku na transakcjach na instrumentach OTC, w tym kontraktach na różnice kursowe (CFD) bez wystawienia się na ryzyko poniesienia straty, nie jest możliwe. Podejmując decyzje inwestycyjne, Klient powinien kierować się własnym osądem.

6
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
BorseDariusz BartłomiejczaklinguaGutekchlor Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
opozyt
Gość
opozyt

to jedyna okazja wykorzystać korektę na zakupy małych i średnich. Kasa z obligów idzie w akcje.

chlor
Gość
chlor

Kasa z obligów…. poszła w obligi
hiszpańskie, na pewno nie w GPW. To było widać po zachowaniu również walut.

Gutek
Gość
Gutek

Na małych i średnich korekta się nie zaczęła jeszcze nawet.

lingua
Gość
lingua

ale nastrój ! czas na mocne zakupy !

Dariusz Bartłomiejczak
Gość
Dariusz Bartłomiejczak

To kupuj przecież towaru do oporu na rynku i to w atrakcyjnych cenach.

Borse
Gość
Borse

Mnie dziś od razu moje intradayowe eLki na otwarciu wyrzuciło (strata 9pkt.) i dalej S, więc i tak na plusie 🙂