Po wczorajszej sesji dzisiejsza jest już drugą, podczas której przewaga byków nie jest taka oczywista a właściwie nie jest zdecydowana. Co prawda rynek doszedł do nowego maksa obecnej korekty wzrostowej jednak zamknięcie wypadło na tym samym poziomie co wczoraj. W efekcie na wykresie powstała biała świeca z górnym cieniem a to oznacza, że mamy do czynienia z formacją ……
[fumpBegin]
Harami choć w najłagodniejszym układzie tzn. składającej się z dwóch białych świec.
Widać wyraźnie, że połowa czarnego korpusu ze środy 9 sierpnia stanowi, jak na ta chwilę, krótkoterminowy opór.
Dzisiaj wyraźnie było widać niechęć do zdecydowanych wzrostów i to mimo mocnego ruchu w górę S&P jaki miał miejsce w pierwszej godzinie notowań na amerykańskiej giełdzie. Czyżby „wiedziano” jak skończy się tam dzisiejsza sesja?
Wydaje się, że jesteśmy w przededniu powrotu do spadków jednak najprawdopodobniej może to być spadek w celu przetestowania ostatniego dna a wyeliminowanie formacji o której pisałem wczoraj stwarza podstawy by zakładać, iż ostatnie dno zostanie wybronione a co najwyżej delikatnie naruszone w celu „strząśnięcia niepotrzebnego balastu” (sorry za określenie).
Scenariusz szybkiego powrotu do spadków jest tym bardziej realny, że Stochastic wchodzi powoli w strefę wykupienia a w momencie kiedy ADX jeszcze nie zdołał zawrócić, tylko zaprzestał zwiększać swoją wartość, oznacza to, że nawet przy lekkim spadku indeksu oscylator znajdzie się w strefie wykupienia i nic już nie będzie stało na przeszkodzie aby zaczął spadać razem z indeksem.
Wsparcia i opory nadal aktualne czyli takie same jak opisałem wczoraj.
A tak już całkiem na koniec w lekkim oderwaniu od analizy sytuacji bieżącej, wczoraj na którymś z moich ostatnich wpisów pojawił się komentarz, że wszyscy wieszczą falę C bessy i dlatego należy spodziewać się czegoś innego (czytaj wzrostów w kierunku nowych szczytów). Oczywiście trudno było mi się zgodzić z takim stwierdzeniem i proszę, nie musiałem długo czekać aby ponownie przekonać się, że większość nie wiąże ostatnich spadków z żadną bessą a tyko co najwyżej z mocniejszą korektą. Co to może oznaczać chyba nie muszę już pisać.
[fumpEnd]
Oczywiście zachęcam do pisania komentarzy (polemika może być twórcza, ba nawet zbawienna) a tych, którym przypadła do gustu ta analiza chciałbym zaproponować aby wrócili na „górę” i kliknęli w „Lubię to” czy „+1” albo w oba klawisze.
pozostaje się zgodzić co do zanikania entuzjazmu na 20 a raczej w5:)
Panie Darku, a ja Pan widzi odbicie na S&P500
osobiście widzę że możliwości są bardzo ograniczone
tzn powrot w granice 1215
powrot do lini trendu (dolem) obejmujacego dolki z lipca 2009 i lipca i sierpnia 2010
38 zniesienia fibo liczac od szczytow z kwietnia br.
Panie Darku pytam w zwiazku z korelacja indeksow amerykanskich z nasza gpw- przynajmniej w zakresie spadkow korelacja jest bardzo silna.
Pozdrawiam serdecznie
Jakie będzie odbicie na S&P. To pierwsze które trwa a właściwie chyba trwało już się skończyło. Jednak wydaje mi się, że po ewentualnym teście ostatniego dołka może być nieco większe. Dokładniejsze liczby podałem bodajże w raporcie tygodniowym dostępnym również na stronach tego blogu.
wlasnie, chcialem nadmienic nieaktualne
ale zobaczymy
moze sie jeszcze pokisic
prosze wybaczyc slownictwo:)
w terminologi ekonomicznej konsolidować:)