Prawie 2% spadku na indeksie WIG20. Całkiem przyzwoita świeca czarnego koloru, mało tego, świeca „w objęciach” wczorajszej białej co razem daje związek zwany Harami. Jakby tego było mało formacja powstała na oporze jakim jest poziom szczytu z 15 września to wszystko oznacza, że [fumpBegin]
…… że ? No właśnie. Nie jestem pewien czy całkowite zakończenie korekty wzrostowej.
Jedno jest pewne, „strzał stochastyczny” był udany i przyszła pora na zmianę kierunku oscylatora a to oznacza sygnał sprzedaży. Jednak do stwierdzenia, iż korekta wzrostowa dobiegła końca trochę jeszcze brakuje. Najpierw niedźwiedzie muszą sprowadzić indeks poniżej wtorkowego minimum a musimy pamiętać, że na drodze do realizacji tego wariantu stoi górne ograniczenie kanału cenowego w postaci linii równoległej do tej poprowadzonej przez dołki D1 i D2. Dzisiejsze spadki zostały właśnie powstrzymane na niej. Zobaczymy jak będzie w kolejnych dniach. Kiedy już niedźwiedzie ewentualnie uporają się z wspomnianymi wsparciami będą miały do pokonania „tą” linię prowadzoną przez wspomniane dołki czyli linie trendu wzrostowego w jakim porusza się korekta wzrostowa. Gdy to im się uda to będziemy mogli dopiero myśleć o powrocie do średnioterminowego trendu spadkowego.
Obserwując dzisiejszą sesję doszedłem do wniosku, że szansa na kontynuację korekty wzrostowej po chwilowej przerwie jest dość mocno prawdopodobne. Po pierwsze nie było dzisiaj widać chęci do spadania mimo spadków na rynku za oceanem. Nie chodzi w ogóle o spadek bo ten był dość wyraźny (-1.91%) ale o to w jaki sposób reagowaliśmy na kolejne dołki intra S&P futures. Można było odnieść wrażenie, że nowe dołki na amerykańskich kontraktach powodowały wstrzymywanie popytu przed zakupami a nie zwiększoną podaż. Po drugie zmalała baza na kontraktach a to oznacza, że rynku pochodnych wkradł się pesymizm w postaci zamykania długich pozycji (LOP spadł o ok. 2500).
Te dwie kwestie pozwalają mi sądzić, że byki jeszcze nie powiedziały ostatniego słowa a brak dojścia indeksu do kolejnej strefy oporu jeszcze bardziej mnie w tym utwierdza.
Oczywiście z rynkiem nie ma co dyskutować i jeśli sytuacja zacznie realizować scenariusz nakreślony w pierwszej części raportu to najlepszym wyjściem będzie „ewakuacja” z akcji.
Oczywiście zachęcam do komentowania powyższej analizy (polemika może być twórcza, ba nawet zbawienna) a tych, którym przypadła do gustu ta analiza chciałbym zaproponować aby wrócili na „górę” i kliknęli w „Lubię to” czy „+1″ albo w oba klawisze.
[fumpEnd]
Witam wszystkich,
Jeśli mógł bym coś zasugerować to proponuję żeby wszyscy zainteresowani nakreślili linię idącą po dołkach z 11.08 oraz 23.09 a następnie przesunęli ją na szczyt z 31.08…. nie wygląda to zbyt dobrze, prawa? 😛
Pozdrawiam,
Kuba
No wygląda to tak że strefa oporu jest wzmocniona tą linią i byki mogą mieć problem z jej pokonaniem ale trochę punktów do tej linii pozostało.
Witam . I jak ta linia 🙂 Też mam niedźwiedzie nastawienie, ale trzeba powiedzieć, że optymizmu nie brakuje i tak to może sobie rosnąć. …. Może taka kasa z Anglii pcha indeksy….
Dziękując za komentarz proszę o wyjaśnienie takiego stwierdzenia; //Zmalała baza na kontraktach, wkradł się pesymizm w postaci zamykania długich pozycji //
Jeśli są zamykane długie pozycje/pesymizm/to jest przesłanką raczej na spadki,a nie atak byków , albo ja czegoś nie zrozumiałem.
Pozdrawiam.
Dobrze rozumiesz kwestie zamykania długich pozycji ale chodzi mi w tym przypadku o fakt, że to spadek indeksu wywołuje takie zachowanie co w znacznej części takich przypadków jest efektem ucieczki „drobnych” graczy a to najczęściej jest oznaką iż jeszcze wzrost jednak będzie.
witam
myślę, że po dzisiejszym wisielcu na SP500 bardziej prawdopodobny scenariusz z pierwszej części raportu. Chyba, że jutro jakieś super info albo b. dobre dane będą.
Oczywiście, że wisielec nie jest dobrym „wynikiem” ale po pierwsze musi być potwierdzony a po drugie nie znajduje się on nad poprzednia świecą tylko w jej górnym obszarze co razem daje Harami wysokiej ceny i sugeruje ruch boczny. Trzeba zaczekać na piątek.
Ameryka zakończyła sesję na czerwono, ale spadki były mniejsze niż początek sesji zapowiadał -to na plus byków.
Z drugiej strony miedź zaczyna spadać, a EUR/USD odbiło się od 50% zniesienia fali spadkowej kształtowanej od 30.08 do 04.10, co negatywnie może się odbić na giełdach.
Do kab66
to ja proponuję spojrzenie trochę z dalszej perspektywy. Tygodniowo i dołki z 20.02.2009 i 23.09.2011 i linię przesuwamy na szczyt z 16.04.2010;) lepiej?
pzdr
Marku Twoja propozycja była już kilkukrotnie omawiana w moich analizach weekendowych. Powtórzę jednak, że linia równoległa do takiej po dołkach z lutego 2009 i z września 2011 oparta na szczycie z kwietnia nic nie znaczy bo jest oparta tylko o ten jeden punkt. Natomiast jeśli poprowadzisz linię po szczytach i do niej zrobisz równoległą wychodzącą z dołka w lutym 2009 to okazuje się że ma tylko jedno dodatkowe podparcie a następnie indeks tańczy wokół niej jak chce. Zatem są to linie które mogą być na wykresie jednak nie dają choćby w trochę większym stopniu wskazań potrzebnych dla inwestorów.
Mam uwagę co do LOP-u. Faktycznie spadł o 2500 pozycji, ale jednocześnie „grubas” zwiększył stan posiadania, bo wszedł już do przedziału 24-30%
Połóż głowę na pieniek i powiedz jaką pozycję ma grubas.