Dzisiejsza sesja, która wiała nudą, przyniosła nam wzrost indeksu WIG20 o 0.63%. Zamknięcie wypadło na poziomie 2485. „Cały wzrost” zawdzięczamy nieco wyższemu otwarciu a maksimum pierwszej godziny pojawiło się jeszcze raz właśnie na koniec sesji. Choć sesja była „mocno drętwa” to jednak, dzięki niej możemy wyciągnąć ciekawe wnioski.
[fumpBegin]
Zaraz na początku tego wpisu pragnę poinformować, iż wykresy intra są dzisiaj minimalnie wybrakowane tzn. nie zawierają ostatniej świecy, która i tak nie zmieniła ani o trochę postrzegania wykresów.
Zatem tak jak wspomniałem na samym początku, dzisiaj mieliśmy nieco wyższe otwarcie i w pierwszej godzinie osiągnęliśmy poziom, który był również poziomem zamknięcia. W efekcie ponad 8-iu godzin męczących notowań, na wykresie intra 1h indeksu WIG20, pojawiła się konsolidacja o bardzo wąskim zakresie ok. 10 pkt. Teoretycznie nic nie zmieniło to w obecnej sytuacji technicznej jednak, taka sesja, daje poważne podstawy aby uznać, że najprawdopodobniej już jutro powinniśmy mieć ruch ok. 40 pkt. W którą stronę? Oczywiście w dół wykresu. Takie, przyszłe zachowanie indeksu przyjmuję na podstawie chorągiewki jaka powstała na bazie notowań z dwóch ostatnich dni.
Jeśli ktoś dzisiaj miał siły aby obserwować notowania to zapewne musiał zauważyć, iż mimo rosnących kontraktów za oceanem jak i mimo wzrostu na parze EUR/USD nasz indeks nie miał najmniejszej ochoty choć trochę mocniej wystrzelić w górę. Moim zdaniem pokazuje to dobitnie, że jeszcze nie pora na wzrosty tylko nadchodzi czas „tąpnięcia”. Jeśli ten scenariusz zacznie się realizować to zbliżymy się do poziomów, które stanowią wsparcie a trzy miesiące prędzej były oporami – górnym ograniczeniem ponad rocznej konsolidacji. Nie muszę chyba pisać jak ten poziom powinniśmy „mocno” obserwować.
Jak pokazuje powyższy wykres intra 1h kontraktów terminowych, sytuacja na tym instrumencie wygląda prawie idealnie tak samo. Oczywiście mamy tu różnicę w pkt.
Na koniec wykres dzienny, który wzbogacił się w małą białą szpulkę usytuowaną w dolnym obszarze wczorajszego czarnego korpusu.
Taki układ świec, zwany harami niskiej ceny, choć umiejscowiony na wsparciu w postaci przyspieszonej linii trendu zapowiada raczej ruch boczny niż zmianę kierunku.
Zatem jutro trudno będzie „liczyć” na wzrost ale gdyby taki czasami miał miejsce to byki i tak musiałyby się mocno starać bo dopiero wyjście nad ok. 2520 mogło by zapowiedzieć zmianę kierunku, który trwa od stycznia.
[fumpEnd]
Darku, SP 500 właśnie znowu podchodzi pod szczyty. Jeśli W20 wiarygodnie wyprzedza ruch ważniejszych indeksów, to jutro powinien być zjazd i drugi mocniejszy ruch EUR USD w obecnej korekcie – równość wypadałaby ~ 1.3350. Co wskazałbyś przeciw takiemu nastawieniu ? Pytam, bo ostatnio nie raz mnie ruch „zadziwił” 🙁
Powiem szczerze, że pod coś takiego gram.
przeciw moze byc
1) sp500 bedzie chcialo dojsc do historycznych maxów 1550
2) jestesmy na dolnym ograniczeniu kanalu wzrostowego
3 )fut dax przy 45 sredniej
4) kasa spitala z bondów na akcje
5 nawet u Darka na kontraktach widac dwie linie wsparcia dzis nie pekły
obserowawac kontrakty przy 2530 tam brac sss jak nie padnie jak padnie to l
pozdro
ps jest tyle narzedzi technicznych jak nie fibo to geometria jak nie formacje swiecowe to oscylatory i srednie ze zawsze mozna znalesc argumenty i bycze i niedzwiedzie, ale tutaj widzi sie tylko niedzwiedzie ,
Najgorsze jest to jak ktoś wyskakuje jak Filip z konopi co właśnie czynisz swoim komentarzem.
argumenty za wzrostami na jutro a nie 40 pkt w doł , co jest nie tak? pozycja i uzasadnienie ,
no to podaj a się głupio nie wymądrzaj!
Wygląda na to, że USA rysuje podwójny szczyt.
Ewidentnie widac, ze grubas ustawil sie na spadki u nas na pewien okres- na jak dlugo- to wie tylko on. Ale zadne rekordy w Stanach, Japonii sa niewazne. Teraz trzeba jechac z trendem grubasa, dopoki nie postanowi pobawic sie z nami w druga strone.
spokojnie do połowy 2014 to tylko podbitki tu i tam a S od początku stycznia u nas. Ratio byka, nagonki w prasie wszystko to trwało już od ogłoszenia qe3 z nasileniem w grudniu/styczniu. Wszystko gra idealnie. W czerwcu jak był dołek pisali, że hossa przyjdzie na jesieni. Na jesieni, że hossa trwa i nabierze rozmachu początkiem 2013. Podpompowali do czerwca żeby nikt nie brał i jak widać zgodnie z wróżbami jest wysoko i można spokojnei brać. Heh grubi są cwani i dobrze ustawiają wszystko gdzie się da miesiącami na dobre rozdanie pozostałym nabitego towaru.