Dzisiejsza sesja, mimo „mocnego” początku zakończyła się tak jak zdecydowana większość z ostatniego miesiąca czyli spadkiem. Indeks WIG20 stracił kolejne -1.18% i zakończył swoją dzisiejszą „przygodę” na poziomie 2470. Nie towarzyszył temu jakiś specjalnie większy obrót, powiedziałbym że był on wręcz normalny. Jednak początek …..
[fumpBegin]
…… sesji dał odpowiedź na pytanie jakie chodziło mi „po głowie” od wczorajszej weekendowej. To pytanie brzmiało „jak to będzie wyglądać, skoro USA ma zacząć dopiero korektę co zapewne wywoła co najmniej początkowo mocniejszą przecenę u nas, to gdzie ma spadać WIG20 ? W końcu nie powinien zejść poniżej ok. 2420.” Dzisiejsze otwarcie dało odpowiedź. Najpierw luka na intra, ale w górę i nowy „szczyt” 2520 i tak mamy już ok. 100 pkt luzu.
Jak wskazuje powyższy wykres intra 1h indeksu WIG20 zaraz po udanym początku notowań do głosu doszły niedźwiedzie, które niewątpliwie miały dzisiaj pomoc „płynącą z każdej strony świata”. Zatrzymanie, które miało miejsce na Fixingu, wypadło na poziomie oznaczającym równość fal. Jednak trzeba zauważyć, iż spadek zdołał naruszyć dolne ograniczenie szerszego kanału a do takiego samego ograniczenia węższego kanału trochę miejsca zostało. Jednym zdaniem mogę powiedzieć, iż jak na obecną chwilę jest realizowany scenariusz o którym piszę już od kilku dni.
Z jednej strony sytuacja jaka ma miejsce na wykresie pokazuje siłę niedźwiedzi i patrząc w prost sposób należałoby się teraz spodziewać mocnego przyspieszenia. Takowe może nastąpić jutro, wywołane „paniką” po raczej pewnym spadku w USA. W tym miejscu chciałbym jednak zaznaczyć, iż poprzedni dołek intra wyznaczany był przy znacznie większym obrocie, zatem można brać pod uwagę to, iż obecny spadek jest tzw. retestem dna a jego mniejszy obrót wskazuje na to, że wkrótce powinno nastąpić odbicie. Tak jak wspominam o tym od kilku dni, mamy wyznaczone poziomy i tu trzeba obserwować zachowanie indeksu. Czy tylko indeksu?
Myślę że również kontraktów.
Chociaż w kwestii „kanałów cenowych” sytuacja nie wygląda tak samo to jednak geometria jest podobna. Co za tym idzie? A no to, że obszar 2470 – 2420 jest bardzo istotny i warto wypatrywać czy nie powstaną w nim układy zapowiadające wykończenie spadku i zmianę kierunku na wzrostowy. Zdecydowane wybicie tych obszarów (w dół) będzie z dużym prawdopodobieństwem „tragiczne w skutkach” dla posiadaczy akcji i pozycji długich.
A jak sytuacja wygląda na wykresie dziennym indeksu WIG20?
Widać tu wyraźnie, iż dzisiejszy spadek, który spowodował powstanie czarnego marubozu zamknięcia, zatrzymał się na przyspieszonej linii trendu będącej równocześnie dolnym ograniczeniem kanału cenowego. Można spróbować powiedzieć, iż wsparcie zatrzymało spadki. Niestety osobiście uważam, że czegoś tu brakuje. Mianowicie znacznie większego obrotu. Dlatego uważam, że to jeszcze nie są poziomy minimalne. A więc co na jutro? Spadek! Co najmniej w pierwszej części sesji. Jeśli wytworzy się „panika” to jest szansa, że 17.30 nie będzie tragiczna. Oczywiście na giełdzie nie ma nic pewnego ale zamknięcie S&P poniżej 1498 (wyraźnie poniżej) będzie wspomagać scenariusz odbicia (nie koniecznie od środy czy czwartku).
[fumpEnd]
Mnie dziś na początku wybiło na SL, ale po południu wróciłem do gry. Najważniejsze, że na plusie.
Na forach się jakoś niedźwiedzio zrobiło.
to mialeś S już w I połowie stycznia z 2600 i coś i jej nie masz ? ja na takiej sobie delikatnie SL przesuwam i ona jest. Po co stawiać codziennie no ale każdy ma swoją taktykę.
Ja nie mam problemu z powtórnym wejściem w pozycję. Zrobiłem błąd w SL i już. Zdarza się.
Jeszcze raz brawo za wczorajszą analizę
brawo to mozesz ale mi bic bo napisalem wyraznie poludnie i wytknalem mu wielki blad ze nie wzial pod uwage wykresu miesiecznego, w analizie wekendowej gospodarz liczy na mocne odbicie, zreszta dzieki temu zagralem i jestem do przodu 🙂 wiec nie wiem czego tu gratulowac Darkowi
Tobie „trzeba pogratulować” umiejętności słuchania. Wyraźnie mówiłem i pisałem, że najpierw 2420- 2460 a dopiero następnie będzie można myśleć o odbiciu. No cóż rozumiem, że do wszystkiego należy najpierw „dorosnąć”.
Niemcy dziś 2,5 w plecy i na jutro już dokładają kolejne minusy, Stany oddały wszystko co tak mozolnie „skrobały” cały tydzień.
JUTRO krew bycza popłynie…
w czy pana zdaniem z tego poziomu moze byc odbicie ? mamy teraz 3 z rownosciami fal spadkowych .dodatkowo po takich spadkach na zachodzie jutro bankowe odreagowanie
Na to pytanie masz odpowiedź zamieszaną już kilka razy w moich ostatnich komentarzach.
swietne analizy jak zawsze…. czekam na cos podobnego… duzo roznych sygnalow sprzecznych… do rozliczenia powinno juz byc jasne ;]
Jeśli w tym tygodniu na S&P nie zmienimy kierunku, to do końca lutego indeks dojdzie w okolice 1530 i tam zacznie ubijać szczyt. Za spadkami już teraz przemawiają oscylatory i zbyt duży byczy sentyment, który powinien się zacząć odwracać.