Czwartek był dniem podczas którego ponownie doszło do niewielkich zmian indeksu WIG 20. Tym razem było to -0.11% co dało zamknięcie na poziomie 2147. Widać wyraźnie, że sezon wakacyjny ma się dobrze i trudno jest doczekać się jakiś konkretniejszych ruchów. Mimo wszystko, obraz jaki daje nam wykres ma swoje wskazania i podpowiada coś konkretnego.
Zwróciłbym uwagę na fakt, iż dwie sesje, wczorajsza i ta z wtorku cechowały wyraźnie wyższe obroty. Te sesje były oddolnym testem strefy oporu a to sugeruje, iż coraz większa przewaga jest po stronie scenariusza w którym indeks WIG 20 wykona ruch na nowe dołki, co będzie zgodne z dotychczasowym trendem. Aby co najmniej oddalić tę perspektywę, popyt musiały wywindować cenę indeksu nad strefę i wybić poziom 2167 , wówczas można byłoby oczekiwać próby ataku na 2220-2230. Jednak na tę chwilę są to raczej mrzonki i osobiście patrzę raczej w dół.
Na wykresie intra kontraktów również widać to, że pierwszym podstawowym scenariuszem jest wybicie 2107 i ruch w kierunku ok. 2090. Wskazuje na to przede wszystkim nieudana próba wyjścia nad poziom 2132 , która zakończyła się powstaniem świecy o charakterze markowania popytu. Widać zatem że strefa oporu 2130-2133 jest silna a odbicie od niej miało charakter impulsu widoczny na niższych interwałach. Korekta jaka dotychczas powstała po tym impulsie spadkowym , miała dość spory zasięg – 2130 ale za sprawą samego fixingu co najprawdopodobniej już na samym otwarciu dzisiejszych notowań zostanie skorygowane. Zwróciłbym uwagę na trzykrotne zatrzymanie spadku na poziomie ok. 2107. To wskazuje, że wybicie tego poziomu będzie raczej miało charakter gwałtowny.
Na DAX mamy reakcję na wewnętrzną strefę cenową stanowiącą tym razem opór. Nie jest to jednoznaczne z zmianą kierunku na spadkowy bo reakcja jest czymś naturalnym a dodatkowo mieliśmy lukę „do zamknięcia” jednak faktem jest, że obszar strefy wzmocniony zakresem OB jest interesującym rejonem dla niedźwiedzi. Jeśli zatem przy ewentualnej ponownej próbie ataku popytu nie uda się wybić wspomnianej strefy to znacząco wzrośnie możliwość zakończenia wzrostu i powrotu do spadku, który nadal jest kierunkiem głównym w szerszym ujęciu czasowym.
Na wykresie intra kontraktów na DAX mamy wyraźną reakcję podaży na poziomie 61.8% zniesienia całego spadku od szczytu z 14.06. Widać wyraźnie, że podaż chce zaatakować strefę wsparcia na poziomie 12613-12627. Wydaje się, że ostatnie dynamiczne wybicie tej strefy w górę nie pozwoli aby pierwszy atak był udany i tam właśnie dopatrywałbym się okazji na L (trend tutaj jest wzrostowy) z zachowaniem dużej ostrożności najpierw w okolicach 12700 a następnie jakieś 30-40 pkt wyżej. Choć mało prawdopodobne to jednak możliwe jest wybicie strefy wsparcia i wówczas reakcja popytowa mogłaby pojawić się w rejonie ok. 12590. Na obecną chwilę, tak jak już wspomniałem, cały czas jesteśmy w trendzie wzrostowym i zatrzymanie na strefie wsparcia oraz pojawienie się sygnałów na L dałyby wskazania na nowy szczyt , którego braku można dopatrzeć się na podstawie „Elliotta”. Wydaje się, że tak głęboka korekta (mająca w dodatku charakter impulsu),po pierwsze może nie pozwolić na nowy szczyt a po drugie, w przypadku jego osiągnięcia, najprawdopodobniej byłby on tylko nieco wyżej od ostatniego i to nie na długo.




Co jest wazniejsze? Szczyt w cenach zamkniecia, czy szyt w kursach maksymalnyc?
Zawsze cena zamknięcia jest ważniejsza niż cena w ciągu danego interwału. Szczyt w cenach maksymalnych może być np. osiągnięty za sprawą wybicia zleceń Sl czy z powodu jakiś nie kontrolowanych emocji. Cena zamknięcia to cena – konsensus. Oczywiście ma to moim zdaniem największe znaczenie w dziennych czy tygodniowych interwałach. Interwały intra to trochę inna sprawa ale po wykresach widać dość często że taki 1 h czy 4 h też cechuje się takimi zasadami. Strefa oporu/ wsparcia przebita przez cenę maksymalną/ minimalną a zamknięcie nie wybija strefy i w efekcie najczęściej jest tak jak pokazała cena zamknięcia czyli stref trzyma i… Czytaj więcej »
Jednak główne założenie się nie spełniło, wybiliśmy 2133 i na FW i podążamy na 2155 .
2155 przebite, nie widać żadnych odznak „zmęczenia” więc kolejny cel to nowy szczyt i droga do ok. 2200.