Dzisiaj pora na ocenę sytuacji panującej na ropie. Lata 2013- 2015 a właściwie do początku 2016 to jeden wielki spadek cen ropy, który ustanowił niższe minimum cenowe niż wielka przecena z roku 2008.
Rozpoczynamy od wykresu miesięcznego aby mieć spojrzenie na całościowy wykres tego „instrumentu”. Jak widać, w nie przypadkowym miejscu, notowania w styczniu i lutym ustanowiły podobne minima a całe miesiące na wykresie zakończyły się świecami z długimi dolnymi cieniami. Jeszcze bardziej do głębsza analiza samego dołka pokazuje że tam oprócz wspomnianych cieni, powstała Gwiazda Poranna w której to środkowa świeca była idealnym Pin Barem. Zignorowanie takiego sygnału byłoby niepoważnym czynem każdego inwestora bez względu na jego doświadczenie. Formacja została potwierdzona w miesiącu kwietniu, wyraźnym białym korpusem i tym samym możemy ocenić, że nie prędko (jeśli w ogóle kiedyś) zobaczymy poziomy niższe niż te na początku roku. Ważnym wydarzeniem było również to, że wzrost zapoczątkowany na początku roku, w jednym momencie potwierdził formację i pokonał istotną strefę oporu przebiegającą m.in przez dołek z 2008. Po wybiciu strefy, lipiec przyniósł korektę która przetestowała strefę od góry a obecnie w bieżącym miesiącu zapowiada się pozytywne zakończenie tego re- testu. Trzeba jednak być świadomym, że mamy dopiero połowę miesiąca i dlatego zmieńmy nasz wykres na tygodniowy.
Jeśli chodzi o wykres tygodniowy to mamy tutaj masę potwierdzeń ważności formacji z układu miesięcznego. Na początek DB a następnie formacja Korony o której pisałem również wczoraj przy analizie PKN. Po wybiciu Korony rynek doszedł do poziomu 51.63 gdzie powstał wyraźny Pin Bar a przy dokładniejszym przyjrzeniu się lub zmianie wykresu na dzienny, można spokojnie zauważyć formację Korony. To musiało zaowocować spadkiem, który doszedł do istotnej strefy wsparcia 38-40 $. I tu znowu nasze oczy widzą Pin Bara a za przyczyną notowań z minionego tygodnia możemy śmiało mówić o pełnej formacji Gwiazdy Porannej. Zatem mamy poważny sygnał do wzrostów. Jakby tego było mało to w ujęciu dziennym dołek uzbrojony został również w formację Gwiazdy Porannej , która już oczywiście została potwierdzona. Zobaczyć to możemy na poniższym wykresie dziennym.
W tej chwili cena doszła do strefy oporu ale nie powstał tu nawet najmniejszy górny cień. Oczywiście wskakiwanie do rozpędzonego pociągu mija się z celem i warto zawsze poczekać na „promocję” w postaci korekty a do tego na tę chwilę odpowiednie byłyby poziomy na ok. 43.30 a może i nawet na ok. 41. W przypadku wybicia strefy ciekawym miejscem może być już właśnie jej poziom przy re-teście . Schodząc jeszcze na niższy interwał czasowy np. H4 , mimo wszystko spodziewałbym się korekty już od tego poziomu na jakim znaleźliśmy się w piątek wieczorem.
Po prostu ta strefa oporu wydaje się być dość istotna (rynek gdy spadał to atakował ją 4 razy zanim udało mu się ją wybić w dół) i jakieś odbicie od niej powinno mieć miejsce.
No dobrze, mamy zatem super informację z wykresu miesięcznego, tygodniowego, dziennego to trudno tu jest mówić o czymś innym jak o silnym wzroście ceny ropy. Pytanie zatem dokąd ta ropa może zmierzać? Do uzyskania odpowiedzi posłużymy się wykresem tygodniowym.
Ze względu na geometrię najbardziej odpowiednim poziomem docelowym byłby poziom ok. 71$ gdzie mamy nałożenie się zniesienia 38.2 % całego spadku od 2008 i 50% zniesienia spadku od szczytu z roku 2011. Dodatkowo nachodzi tu również zniesienie zewnętrzne 127.2% całego spadku po ostatniej większej korekcie wzrostowej, który to spadek przybrał formę 3 fal i dlatego należy brać pod uwagę, że wszystko co dzieje się od marca 2015 jest większą korektą nieregularną. Dodatkowo to skupisko zniesień jest wzmocnione istotną strefą oporu z powodu której powyższy wykres jest tak ścieśniony. Tylko czy to już wszystko?
Wykres tygodniowy pokazuje również wyraźnie duże prawdopodobieństwo powstawania formacji ORGR w której to najprawdopodobniej powstał już dołek prawego ramienia w postaci Gwiazdy Porannej. Jeśli dojdzie do wybicia linii szyi znajdującej się w okolicach 51$ , a wszystko raczej na to wskazuje, to należałoby wyznaczyć minimalny teoretyczny zasięg który wypada na poziomie zbliżonym do strefy cenowej i geometrycznej. W tym przypadku są to okolice 75$. Taki wzrost oczywiście nie będzie raczej wyglądał jak jedna pionowa linia i dlatego po ewentualnym wybiciu linii szyi możemy oczekiwać silniejszy perturbacji na poziomie ok. 61$ gdzie mamy wyraźną strefę oporu utworzoną na bazie konsolidacji jaka miała miejsce w maju i czerwcu 2015.
Jeśli rynek wykona to na co wymienione sygnały i wykresy wskazują to nie możemy nie odnosić tego do analizy PKN jaką wczoraj przedstawiłem na tym blogu.






Jeżeli rośnie cena ropy to spadają marże PKN. Dla PKN lepiej jest jak cena ropy spada.
Wystarczy porównać wykresy aby nie pisać takich rzeczy które mijają się z prawdą. Najpierw warto sprawdzić a dopiero potem pisać zwłaszcza jeśli komuś się chce coś zarzucić.
http://www.bankfotek.pl/view/2016294
Ropa lekko do góry, spółki paliwowe w dół, nawiązując do komentarza o PKN czy przypadkiem nie mamy do czynienia na wykresie tygodniowym z flagą? Wydaje mi się że już 5 miesięcy kurs respektuje jego górną granicę. W takim przypadku kurs powinien mieć tendencję do odwiedzenia bądź ostatniego dołka (57 zł) lub dolnej granicy flagi (ok. 45 zł). W każdym razie skoro tyle czasu nie ma chętnych do gry na zwyżkę, to nie napawa to optymizmem. Czy może się mylę? Proszę mnie sprostować.