Dzisiaj postanowiłem zrobić krótką analizę złota. Ten walor giełdowy a właściwie kontrakty terminowe na niego, zdają się rysować wyraźny kształt, który może pozwolić inwestorom na podjęcie dobrych decyzji.
Na początek szeroka perspektywa. Od ostatniego mojego wpisu o złocie, raczej nic nie zmieniło tego szerokiego postrzegania rynku złota. W dalszym ciągu uważam, że poruszamy się tu w klinie końcowym a jedyny błąd w poprzedniej analizie polegał na delikatnych chybieniu w poziomie końca fali 4.
To już jednak przeszłość i zajmijmy się tym co teraz widać na wykresie. Moim zdaniem rynek złota (kontraktów na ten kruszec) znajduje się w fali 5 klina końcowego. Dokładniej podchodząc do tematu w fali 2 w 5 bo wiemy, ze w klinie struktura fal jest trójkowa. Już na tym wykresie widać, iż ruch w górę z jakim mamy do czynienia ostatnio wybił jakiś ważny opór i dlatego natychmiast przejdźmy do niższego interwału i dokładniejszego wykresu samego klina a właściwie ostatnich fal jakie na nim zostały wyrysowane.
Tu widać już dokładniej oznaczenia i szybko można się zorientować, iż zakłada, że obecnie robimy falę C , która zbliża się do poziomu 78.6% a więc do poziomu który wyznacza formację Leonardo (pierwsza fala korekty doszła niemal do 50%) Jeśli jednak okaże się że wybity poziom 38.2 był tym który został zaksięgowany to obecny wzrost może dojść nawet do 88.6 czyli do 1175.
Jednak zwrócę uwagę, iz na 78.6% znajduje się dość ważna strefa oporu cenowego i dlatego mimo wszystko to ten poziom uważam w tej chwili za docelowy.
Zatrzymanie na tym poziomie i zmiana kierunku to wskazanie do ostatniej fali spadkowej na złocie, która powinna zakończyć się gdzieś w granicach 9050-1000 co wynika z jeszcze szerszego wykresu i wyraźnej strefy wsparcia.



Dodaj komentarz