Wczorajsze wysiłki byków spełzły na niczym. Indeks WIG20 w ostatecznym rozrachunku stracił -0.08% i zakończył dzień na poziomie 2344 choć w pierwszej części dnia był wyraźnie wyżej. W efekcie …
[fumpBegin]
… na wykresie powstał pin bar z wyraźnym górnym cieniem a zamknięcie białego korpusu wypadło poniżej tego z piątku.
Obecny układ świecowy skłania do stwierdzenia, iż podążamy w kierunku najbliższego wsparcia tzn. poziomu ok. 2305. W przypadku wybicia tego poziomu będziemy mogli mówić o formacji RGR i oczekiwać na indeks w rejonach 2250. Nic nie wskazuje na to aby poważniej myśleć o wyjściu w górę i pokonanie oporów nałożonych niemal na siebie w postaci strefy, linii trendu i wybitej formacji klina.
Przyjrzyjmy się jak wygląda sytuacja na wykresie intra kontraktów, którym pozostało zaledwie 9 sesji do „końca życia”.
Szczyt w postaci pin bara z piątkowej sesji, umiejscowiony na geometrycznym poziomie odpowiadającym formacji harmonicznej XABCD, był początkiem mniejszego impulsu spadkowego który to swoje minimum osiągnął zaraz na początku wczorajszej sesji. Ruch wzrostowy jaki towarzyszył nam w pierwszej części poniedziałkowych notowań był najwyraźniej korektą znoszącą 61.8% poprzedzającego spadku i o dziwo na tym ważnym zniesieniu powstał wyraźny sygnalny pin bar. Druga część sesji to już najprawdopodobniej kolejny impuls spadkowy który swoim zasięgiem może przywitać nas na… No właśnie, 2330 i różowy prostokąt to moim zdaniem minimum tego co może nas czekać już dzisiaj. Mam tu na myśli minimalny ruch spadkowy a nie że minimum i więcej już nic.
„Jakimś dziwnym trafem” dla ruchów z ostatnich dwóch sesji wszystkie geometrie są zbieżne z tymi wyznaczonymi z dłuższego okresu czasu. Stąd rozpatrując tylko spadek z piątku i wczorajszą korektę oraz powrót do spadku możemy spodziewać się zejścia do stref wyznaczonych żółtymi prostokątami na poziomie 2320 (i to jest chyba najmniejsza kara dla byków) a przy wydłużeniu względem piątkowego spadku spodziewałbym się zejścia do poziomu ok. 2305. Tak na marginesie, skoro ostatnie dwa dni idealnie wpisują się w dłuższy nieco okres czasu to niepoważnym byłoby zapominanie o fakcie, iż od szczytu z klina mieliśmy im puls spadkowy po którym odbicie było tylko korektą zatem obecne spadki nawet gdyby były tylko i wyłącznie falą C w korekcie spadkowej całego wzrostu od stycznia to poziom 2305 również jest odpowiednim do osiągnięcia bo mamy tam 1:1. Patrząc na wykres z tej perspektywy kolejne strefy to 2285 i dalej ok. 2260 gdzie mielibyśmy wydłużenie 1.618 (zbiegające się z poziomem 2250 na indeksie o którym wspominałem wyżej).
Definitywne zatrzymanie na pierwszych dwóch strefach wsparć czyli rejony 2325 i 2320 to pozostawienie jeszcze jakiś małych nadziei na kolejną próbę pokonania oporów w postaci szczytu końcowego w klinie. Mimo wszystko taki scenariusz jest obecnie bardzo mało prawdopodobny.
[fumpEnd]


8 sesji do wygasania a tutaj LOP rośnie , będzie ciekawie już niedługo , GRUBAS się nieźle KRYJE z pozycją ,
Możliwe , że będzie grane pod wzrost w Stanach i zakończenie korekty.