Choć indeks WIG20 zyskał wczoraj na wartości (0.12%) to jednak trudno jest uznać sesję za udaną dla byków. Wyższe otwarcie a następnie spadek w ciągu dnia doprowadził do zamknięcia na poziomie 2447.
[fumpBegin]
Czarna świeca z wyraźnym górnym cieniem pokazuje nam, że podaż nadal jest obecna na rynku i nie ma zamiaru tak łatwo się poddać. Wczorajsze „zapędy” byków zostały powstrzymane na pierwszym oporze i cena skutecznie została od niego odbita. To zwiększa szanse na powstanie nowego dołka czy chociażby na test ostatniego. Co prawda na niektórych oscylatorach widać już wyprzedany rynek ale marne to pocieszenie dla posiadaczy akcji.
Dzisiaj chociażby ze względu na spadkowy charakter wczorajszej sesji w USA mamy „dużą szansę” na ruch w kierunku ostatniego minimum co jak wiemy zbiega się z wybitą wcześniej linią trendu spadkowego. Wejście w cenach zamknięcia pod jej poziom wzmocni stronę podażową i wyraźnie zwiększy możliwość ruchu w kierunku 2300. Jeśli jednak nie dojdzie do takiej realizacji a ostatni dołek (wraz z linią trendu) zostanie wybroniony to dalej będziemy mogli oczekiwać na ruch w kierunku ostatniego szczytu.
Wykres kontraktów w interwale 1h pokazuje, że kanał w jakim poruszaliśmy się od 2.10 został w ostatniej godzinie notowań wybity i tym samym wzrosła „opcja” z testem minimów. Jeśli jednak nie dojdzie do ich wybicia to układ wykresu jaki powstał na przestrzeni ostatnich trzech sesji może być zapowiedzią energicznego wybicia poziomu wczorajszego szczytu.
Wybicie dołka to najprawdopodobniej ruch w kierunku kolejnej strefy wsparcia oznaczonej zielonym prostokątem i pokrywającej się z zasięgiem wynikającym z konsolidacji.
[fumpEnd]
figura jak z podręcznika 🙂
http://bankfotek.pl/view/1797904
Jest szansa , że to nie jest RGR. Zaprzecza temu wolumen, który przy głowie jest największy, a powinien być mniejszy niż przy lewym ramieniu. To może być zwykła korekta .
Chyba doczekałem się mojego brakującego zejścia przy okazji drugiej nogi Amerykanów. Być może osiągnie nowe minima ale wcale nie uważam, że jest to okazja do S, wręcz przeciwnie.