Dzisiaj postanowiłem napisać kilka słów o rynku walutowym a konkretniej o parach walutowych, które mają chyba największe znaczenie dla naszych rodzimych inwestorów. Ostatni tydzień przyniósł nam pewne rozwiązania mogące mieć znaczenie dla rynku akcji w dłuższym terminie.Na początek przeanalizujemy sytuacje techniczną na parach powiązanych z naszym złotym a więc EUR/PLN, USD/PLN jak i CHF/PLN (to ze względu na duże zainteresowanie osób posiadających kredyty hipoteczne nominowane w frankach).
Na pierwszy ogień niech pójdzie wspólna waluta europejska w starciu ze złotym.
Kiedy ostatnio analizowałem tą parę na łamach mojego bloga, zaznaczałem, iż wykres porusza się w lekko wzrostowym kanale cenowym. Druga połowa minionego tygodnia doprowadziła do wyraźnego naruszenia tego kanału. Jednak nie to tym razem jest najważniejsze. Jak można zobaczyć na powyższym wykresie, EUR/PLN ukształtował formację ORGR i w ostatnią środę wyraźnie przebił jej linię szyi. Czwartkowy ruch w dół można chyba uznać za test górnego ograniczenia kanału, który w piątek zakończył się odbiciem od tej linii. Tym samym można chyba już mówić o realizacji zasięgu wynikającego z ORGR. Zaznaczyłem go na wykresie błękitnym prostokątem i widać, że złoty może osłabić się do poziomu ok. 4.36 przebijając tym samym dwie strefy oporu. Taki ruch wynika z teorii o formacji RGR ale jest to teoretycznie minimalny zasięg. Jeśli jednak spojrzymy na wykres w ujęciu tygodniowym to możemy przekonać się, że wcale nie musi to być koniec osłabienia naszego złotego.
Ten wykres pokazuje wyraźnie, że w przypadku dojścia do 4.36 tak naprawdę znikną opory które miałyby powstrzymać osłabienie naszej waluty do poziomów zbliżonych do tych z lutego 2009. Dzięki wyraźnej wewnętrznej linii trendu jak i głównej linii trendu od lipca 2008 możemy utworzyć kanał cenowy(linie zielone na wykresie). Możemy zatem brać pod uwagę dojście do jego górnego ograniczenia czyli poziomu ok. 4.68.
Niewątpliwie pewien przełom miał miejsce również na parze USD/PLN
Na tej parze wyjście górą z kanału jest jeszcze bardziej wyraźne. Oczywiście tutaj również możemy wyznaczyć formację ORGR i również w ubiegłym tygodniu doszło do wybicia jej linii szyi. W tym przypadku minimalny zasięg wybicia to poziom ok. 3.43.
Jeśli chodzi o parę USD/PLN w ujęciu tygodniowym to tu możemy również oczekiwać nawet i większego osłabienia złotego niż wynikałoby to tylko z formacji ORGR.
Jak widać wyraźnie na powyższym wykresie, umacnianie złotego zostało powstrzymane na linii trendu od maja 2011 (kolor zielony). Tym samym możemy uznać iż od października 2011 mieliśmy do czynienia z czymś co w języku forexowym określa się mianem korekty w formie podwójnego dna (zlokalizowane na poziomie ok. 3.04). W takim przypadku należałoby przyjąć możliwość wzrostu do co najmniej poziomu ostatniego szczytu czyli poziomu ok. 3.53 Na tym poziomie zlokalizowany jest mocny opór wyznaczony przez szczyty z maja 2010 jak i stycznia 2012.
Rzućmy jeszcze okiem na wykresy pary będącej w kręgu zainteresowania posiadaczy kredytów hipotecznych czyli CHF/PLN.
W ujęciu dziennym widzimy również formację ORGR choć w tym przypadku mimo wybicia linii szyi nie mamy jeszcze wyjścia z kanału cenowego. Myślę jednak, że to tylko kwestia niedługiego czasu. Zasięg wynikający z ORGR to poziom ok. 3.61 jednak wykres tygodniowy „niesie” groźbę znacznie mocniejszego umocnienia franka.
Myślę, że specjaliści od fal Elliotta przyznają mi rację, iż od lipca 2008 mamy do czynienia z trendem wzrostowym, który do tego momentu wyrysował najprawdopodobniej 1,2,3 i 4 falę impulsu wzrostowego. Zachowana jest zmienność fal korekcyjnych a fale pierwsza i trzecia są sobie równe co na rynku walutowym jest najczęstszym rozwiązaniem. Jeśli takie spojrzenie jest ok. to oznaczałoby to, iż rozpoczynamy falę piątą impulsu wzrostowego. Przy wspomnianej równości fal 1 i 3 możemy oczekiwać na wydłużenie fali piątej. W tym miejscu muszę przyznać, że nawet dla mnie ten scenariusz jest naprawdę czymś bardzo mocnym bo wskazywałbym, że to nie poziom ostatniego szczytu na ok. 4.12 był problemem dla posiadaczy kredytów ale będzie nim dopiero poziom ok. 5 złotych.
Mamy zatem solidne podstawy aby przewidywać znacznego osłabienia naszej waluty. Taki przebieg sytuacji nie może chyba zostać niezauważony na rynku akcji. W przypadku osłabienia się złotego,zagraniczni inwestorzy, chcąc uniknąć strat będą musieli sprzedawać akcje a nałożenie się to na ewentualne zniżki za oceanem może spowodować nawet „małą” panikę.
Skoro wspominam o rynku akcji w USA to spójrzmy na wykres pary EUR/USD aby móc nieco bardziej ocenić, czy tamtejszy rynek akcji może mieć słabszy okres.
Powyższy wykres pokazuje, że i tutaj możemy mieć do czynienia z formacją dobrze wszystkim znaną czyli RGR. Jeśli na początku kolejnego tygodnia, notowania tej pary walut nie wrócą nad poziom przebitej linii szyi czyli poziom ok. 1.3000 to najprawdopodobniej będziemy mieli spadki do poziomu ok. 1.2480. Zatem osłabienie Euro powinno wspomagać spadki na rynku akcji w USA.
Kiedy w lutym pisałem analizę tej pary walut wspominałem o możliwości utworzenia znacznie większej formacji RGR. Dzisiaj patrząc na wykres tygodniowy możemy stwierdzić, że ten scenariusz ma coraz większe prawdopodobieństwo spełnienia. Zresztą spójrzmy na wykres tygodniowy.
Widać tu wyraźnie że „głowa” mniejszej formacji była ruchem powrotnym do przebitej linii szyi tej dużej formacji RGR. Tym samym na podstawie wielkości dużej RGR możemy wyznaczyć zasięg spadku do poziomu ok. 1.2000 co idealnie wpisuje się w olbrzymi kanał cenowy, który niestety tutaj nie naniosłem ale jest on zaznaczony w lutowej analizie.
Jak widzimy, powyższe analizy zdają się potwierdzać, iż rynek akcji czeka raczej coś mocniejszego i to mocniejszego w dół. Myślę, że powoli możemy zacząć myśleć o prawdziwej bessie chociażby takiej z jaką mieliśmy do czynienia w 2011.
Gdy ma sie źle zajęte S to tu nie zależnie od sytuacji znajdzie się pocieszenie. Tylko kto zasponsoruje te spadki na giełdzie?
Ciekawe w którym momencie te źle zajęte S , jak się nie ma nic do powiedzenia to się siedzi cicho
Darek, dlaczego EUR/USD „tylko” 1,20? Żeby się zrealizowała duża formacja RGR to mi wychodzi ok. 1,16, a rysując olbrzymi kanał cenowy, to wychodzi ok. 1,13 (przyjmując dosyć szybki zjazd) do dolnego ograniczenia? Rysowałem po cieniach dolnych świec.
Tzn. z RGR wychodzi tyle ile napisałem i tam również w tych okolicach przebiega linia po dołkach na tym wykresie tygodniowym. Natomiast gdyby poprowadzić idealnie równoległą do tej poprowadzonej po szczytach to wypada nawet poniżej 1.1000
Wielkie dzięki za powyższe analizy.Panie Darku a może dla potwierdzenia spadków na naszym Wig-u, wrzuciłby Pan jak niegdyś analizę kilku potentatów z Wig 20, chociażby takiego KGHM ,na którym RGR (kończymy prawe ramię) ma zasięg do ok. 50 zł.Pozdrawiam.
Witam. Właśnie na to czekałem. Niedawno zacząłem przygodę na forexie i m.in. ta analiza utwierdziła mnie w przekonaniu że zająłem dobre pozycje na Eur/Usd. Najprawdopodobniej zwiększę ich liczbę. Straty (niewielkie na szczęście) wynikały z realizacji SL na obstawianiu wzrostów, więc myślę że spokojnie się to teraz odrobi z nawiązką. Dziękuję i pozdrawiam.
Utwierdzając się analizami na tym i podobnych blogach bardzo szybko przygodę z Forexem skończysz. pozdr
Skoro jesteś tak krytycznie nastawiony do analiz to po co tu zaglądasz?? Pozdrawiam Cię geniuszu
A co Pan myśli o GBP/PLN?
GBP/PLN Po wybiciu z czegoś co mocno przypomina spodek, idzie na 5.46 Tam jest ważny opór. Jednak patrząc na układ fal jest duża szansa przebicia go i dojścia do ok. 5.80
Na CHF/PLN powyzsza analiza pokazuje, ze SNB musi sie do niej dostosowac 🙂 Oczywiscie bedzie roslo jak inne waluty za USD, ale do realizacji techniczego zasiegu spekula musialaby rozjechac SNB, wtedy to mamy rajd odrabiajacy wazenie do EUR/CHF 1.20 na ta chwile pewnie bylby na poziomie 1 .Podobna korelacja do USD i innych walut.
Te formacje RGR na EUR/USD są widoczne od dawna i to jest największy problem. Ostrzeżeniem musi być to, że duża RGR była już raz fałszywie wybita, a mała RGR ma prawe ramię wydłużone 2 razy. A co jeśli za chwilę wróci nad 1,3?
Trzeba też pamiętać o tym, że złotousty Ben ma duże, a może nawet nieograniczone możliwości rzucania USD na rynek i wszelkie ruchy, które są nie po jego myśli mogą zostać udaremnione. A czy umocnienie USD jest po jego myśli?
Jedna jest widoczna od dawna – źle, druga ma wydłużone prawe ramie(choć to nie prawda) – źle, Ben może to a John może tamto i jeszcze należy pamiętać , że mamy za dwa dni zimną Zośkę. Powiedz o co chodzi? Co ma dać to co napisałeś , aha gdybyś chciał spytać o „tą nieprawdę w nawiasie” to już tłumaczę – na dziennym EUR/USD ma „głowę w postaci podwójnego szczytu.
Panie Darku,
Bardzo cenię Pana analizy i wielokrotnie to tutaj wyrażałem. Natomiast czytając jeden z komentarzy powyżej, w którym ktoś napisał, że się obłowił w S na EUR/USD pomyślałem, że mogą go jeszcze ładnie przewieźć w drugą stronę, stąd mój komentarz. Absolutnie nie kwestionuję tego co Pan pokazał w analizie.
Jeśli o mnie chodzi w twoim komentarzu, to trudno się obłowić dysponując skromna jak na tę chwilę kwotą… Poza tym mam poustawiane TS więc się nie boję odwrócenia trendu, tym bardziej że już ładnie się zarobiło… Pozdrawiam.
a może się okazać że osłabienie złotego wpłynie pozytywnie na zagranicę ?,akcje są już dość tanie a wejście zagranicy przy słabym złotym pozwoli im więcej kupić …
taka teoria amatora ,prosiłbym o komentarz do takiej sytuacji ,pozdrawiam
Tani złoty dopiero będzie i tak bym odpowiedział.
Panie Darku a dlaczego nie mozna poprowadzic lini tredu po minimach , i wtedy sytuacja troszke wyglada inaczej, przynajmniej chwilowo,moze byc powrót do dolnej lini tredu (pisze o EURPLN)
Zamieść wykres to odpowiem, nie wiem o jakie minima Ci chodzi.
Nie sprecyzowałem, chodzi mi o RGR ze szczytem lewego ramienia we wrześniu-październiku 2011, teraz byłoby budowane ramię prawe.
O tym też już nie tak dawno pisałem. Przypomnę jednak. Nie można odrzucić takiego scenariusza jednak dołek między „głową” a teraz budowanym „prawym ramieniem” jest zbyt rozległy i jest to mniej prawdopodobne.