Komentarz giełdowy 31.01.2012

Efekt stycznia w pełnej krasie. Zarządzający funduszami wycisnęli z trendu tyle ile się da. Zysk ze styczniowego „rajdu” można zapisać na „plus” i po niepowodzeniach 2011 roku oczekiwać na premię miesięczną. Zaangażowanie popytu pozwoliło dzisiaj przebić linię trendu spadkowego (jeszcze jedna po maksimach pozostała) i w najlepszym momencie zbliżyć się „na krok” do górnego ograniczenia trójkąta równobocznego w którym poruszamy się od września 2011.
[fumpBegin]

Dojście w najbliższe pobliże górnego ograniczenia trójkąta, które równocześnie pokrywa się z 38.2% zniesienia całego spadku od kwietnia 2011 wywołało odwrót i w efekcie na wykresie powstała dość niemiła dla byków świeca – spadająca gwiazda. W dodatku mieliśmy dzisiaj dość dużą aktywność wyrażoną jednym z najwyższych w tym roku obrotem.
Z jednej strony duży obrót + luka + przebita linia trendu to naprawdę „byczy” sygnał z drugiej, mała rysa na tym tle czyli  długi górny cień. Oczywiście w ostatnim czasie mieliśmy już podobne świece i nie wyrządziły one krzywdy bykom. Dlatego można z całą stanowczością powiedzieć że to zbyt mało aby mieć przekonanie, iż następuje zmiana trendu. Do tego będzie potrzeba czegoś więcej.
W tym całym „natłoku” dobrych a właściwie byczych sygnałów jest też pozytyw dla niedźwiedzi. Wydaje się, że mimo ostatnich wzrostów trudno mówić o zaje….. sile popytu zwłaszcza gdy przygląda się słupkom z obrotami i porównuje nasze miejsce z miejscem chociażby indeksów z „rozwiniętej” części Europy, no może bez Francji. To zaś oznacza, że dochodząc do zniesienia 38.2% które pokrywa się z górnym ograniczeniem trójkąta możemy spodziewać się odbicia od tych poziomów i całkiem niezłej korekty. Zmiana kierunku w tych rejonach bez wcześniejszej korekty może zaowocować czymś więcej niż tylko 2-3 sesje spadku.
Jednak w tej chwili, co jeszcze raz podkreślę, potrzeba czegoś więcej niż formacji świecowej odwracającej trend opartej na jednej świecy i dlatego w tej chwili górą są byki i to do nich należy przewaga. Inną kwestią jest to, że za nami styczeń i „efekty” dobiegły końca, teraz byki potrzebują pokazać prawdziwe swoje oblicze. Jakie ono będzie zobaczymy w pierwszych dniach lutego.

[fumpEnd]

Inwestycje w instrumenty rynku OTC, w tym kontrakty na różnice kursowe (CFD), ze względu na wykorzystywanie mechanizmu dźwigni finansowej wiążą się z możliwością poniesienia strat nawet przy niewielkiej zmianie ceny instrumentu bazowego, na podstawie którego jest oparte kwotowanie cen danego Instrumentu. Osiągnięcie zysku na transakcjach na instrumentach OTC, w tym kontraktach na różnice kursowe (CFD) bez wystawienia się na ryzyko poniesienia straty, nie jest możliwe. Podejmując decyzje inwestycyjne, Klient powinien kierować się własnym osądem.