Każdy kto śledził dzisiaj sesję giełdową zapewne zauważył to co powtarza się systematycznie od kilku dni. „Siłę naszego indeksu”! Wiem zaraz odezwą się głosy, że jak spadek – 2.4% to siła to Ty Panie Bartłomiejczak lepiej nie pisz komentarzy do sesji. Jednak ja będę się przy takim stwierdzeniu „upierał”. [fumpBegin]
Nie od dziś wiadomo, że to co dzieje się na otwarciu i w pierwszej godzinie najczęściej jest pokłosiem niezdrowych emocji, które opanowały mniej doświadczonych graczy giełdowych, których często, w brzydki sposób określa się jako „leszcze”. Nie inaczej było dzisiaj, wystarczyło ok 30 mln zł aby zwalić indeks na ponad -4% co równocześnie oznacza tyle, iż inwestorzy są mocno przestraszeni i nie maja odwagi kupować. Jednak gdy emocje opadły zaczęło się podbieranie papierów przez mimo wszystko „większe ręce”. Trzeba również zaznaczyć, że nawet ciągle pogłębiające się dołki na kontraktach amerykańskich, nie były w stanie zbić ceny WIG20 na poziomy widziane w pierwszej godzinie notowań. Osobiście przypomina mi to usilne zduszenie sprężyny dwoma palcami ale kiedy palce ścierpną to wówczas sprężyna wystrzeli i spodziewam się, że któraś z najbliższych sesji będzie takim wystrzałem w górę (może już nawet jutrzejsza).
Rozpisałem się o swoich przemyśleniach ale wypadałoby jeszcze spojrzeć jak wygląda sytuacja techniczna.
Jak pokazuje powyższy wykres, po dzisiejszej sesji powstała co prawda czarna świeca jednak zakończona dość długim dolnym cieniem wskazującym wyraźnie, iż byki podjęła jednak walkę. Tym samym teoria małego klina upadła i zamieniła się w teorię wąskiego kanału cenowego opadającego dość stromo w dół. Właśnie wybicie z tego kanału traktowałbym jako pierwszy pewniejszy sygnał do mocniejszego ataku byków.
Oczywiście nie bez znaczenia jest również kwestia, iż z dużym prawdopodobieństwem mamy szansę na mniejszą formację podwójnego dna (dzisiejszy dołek i ten z przed sześciu sesji). Z drugiej strony trzeba również zdawać sobie sprawę z tego, że aby zrealizować tą formację potrzeba pokonać pierwszą strefę oporu wyznaczoną technikami Fibonacciego na poziomie ok. 2230-2240.
Oczywiście zachęcam do komentowania powyższej analizy (polemika może być twórcza, ba nawet zbawienna) a tych, którym przypadła do gustu ta analiza chciałbym zaproponować aby wrócili na „górę” i kliknęli w „Lubię to” czy „+1″ albo w oba klawisze.
[fumpEnd]
To już drugi counteratack w tym tygodniu. Tym razem przyszła kolej na byki. Czyżby czas na małą korektę.
To prawda był taki moment że stany już -2% i spadają dalej , a nasi oczywiście mają to gdzieś i fw20 powoli ale jednak do góry 🙂
Ma Pan trochę racji ale czy stać nas na większą korektę w momencie kiedy s&p przebija ważne wsparcie? Kto będzie kupował jeśli tam będą spadki. Jedyną nadzieją byłby cudowny plan ocalenia grecji i zarazem europy ale kto w to wierzy na poważnie. Bez tego raczej trudno o kapitał, który ruszyłby nasz grajdołek. Nasza GPW już wiele razy czarowała pozorną siłą względem zachodu a potem już powróciła „normalność” i nadrabiała spadki z nawiązką – to takie czarowanie przez „większe ręce” to u nas normalka. Na miedzianym widać sypacza cały czas – obroty b duże a odbicia mizerne.Z drugiej strony pewnie wykonał… Czytaj więcej »
No właśnie! K-O-R-E-K-T-Ę! A do tego wystarczy tylko zapalić lont po takiej zwałce aby hazardzistów złapać w sieci i podnieść nieco rynek w celu wzięcia krótkich na wyzszym poziomie.
Takie czekanie na korektę może trochę potrwać a w tym czasie lepiej trzymać się trendu i zarabiać na ss .
w tabeli LOP jest grubas w przedziale 30-35% – Darek, jak myślisz ma krótkie czy długie ?
Moim zdaniem długie ale dla mnie nie ma to żadnego znaczenia skoro nie mogę być tego pewny.
Mam jeszcze pytanie – na wykresie D1 DAX-a pojawiły się 2 przeciwstawne młoty. Pierwszy raz widzę coś takiego. Co to może oznaczać ?
Zarówno jeden jak i drugi zapowiadają lokalny dołek. Są mniej więcej na tym samym poziomie a oczywiście razem nie tworzą nic specjalnego.
Sami widzicie co usa „Super” na + , aż się tego boję taki rajd bez trzymanki na koniec sesji, azja dziś rano na minusach, mam pietra o swoje pozycje które wczoraj podebrałem licząc na jakieś odbicie ( nawet zdechłego kota ) przecież niedzwiedzie nie mogą ciągle dołować muszą odpocząć , widmo strachu nad giełdą jest strasznie silne, rzeczywiście gra na wzrosty to hazard pod prąd, przy tak silnym trendzie to jak do tej pory daleko się nie popłynęło……….pozdr.
Panie Darku czy obniżka ratingu dla Włoch może ujemnie wpłynąć na naszą giełdę???
czego można spodziewać się na otwarciu…..pozdr.
Witam! Piszę po raz pierwszy więc proszę o wyrozumiałość. Tak obserwuję i się przygladam od dłuższego czasu temu wszystkiemu co się dzieje na gieldzie i powoli przymierzam się do spróbowania takiej ” zabawy” . Wymysliłem pewnien „patent” i chciałbym się poradzić bardziej doświadczonych kolegów co o tym sądzicie?? a mianowice- Czy aby zapobiegać kryzysom Rządy krajów na świecie a przynajmniej w Polsce nie powinny wprowadzić regulacji, która wymusiła by przetrzymanie przez inwestorów zakupionych akcji przez przynajmniej np. 15- 30 dni. Czyli kupować byśmy mogli kiedy chcemy ale sprzedawać tylko po upływie okreslonej liczby dni. Myslę, że taka regulacja obcieła by… Czytaj więcej »
Wydaje mi się, że jakakolwiek ingerencja z „zewnątrz” nie ma najmniejszego sensu i niczego nie zmieniłaby w dłuższym terminie tak samo jak nie pomagają sztuczne zabiegi dodruku dolarów, interwencje banków centralnych itp. Gospodarka to żywy organizm, który musi sam w naturalny sposób ewoluować i to samo dotyczy giełdy. W końcu jeśli ktoś chce zarabiać na giełdzie to wiedząc o tym jak to wygląda, poznając metody „walki” z tym może podłączać się pod akcje „dużych” i zarabiać.
Zapomniałem jeszcze napisać, że bym był oczywiscie wdzięczny za opinię Pana Dariusza. Pozdrawiam i dziękuję. Rafał Łyszkowski
Mogliby wprowadzić 2 nowe typy zleceń: sprzedazy PNC (po najwyższej cene) i kupna PNC (po najniższej cenie). To znacznie ułatwiłoby zawieranie korzystnych transakcji małym inwestorom.