Zazwyczaj analizuję indeksy giełdowe i na tej podstawie wyciągam wnioski co do dalszej ich przyszłości, czy czeka nas bessa, hossa a może „boczniak. Dzisiaj postaram się wyciągnąć wnioski co do dalszych losów rynku akcji przez pryzmat złotego a właściwie poprzez analizę par walut USD/PLN i EUR/PLN.
Rozpocznę od układu dolara do naszego złotego.[fumpBegin]
Jak dokładnie widać na powyższym wykresie. Od kwietnia 2011 złoty traci do dolara. Rozpoczęty wówczas trend wzrostowy na parze USD/PLN co jakiś czas przyspiesza na co wskazują coraz bardziej stromo pochylone linie trendu. Najbliższym oporem jest teraz poziom 2.9950 czyli ostatni lokalny szczyt. Wszystko wskazuje na to, iz na przestrzeni najbliższego tygodnia może dojść do jego testu a stale rosnąca siła trendu wzrostowego raczej przepowiada jego pokonanie. Na obecną chwilę nie ma żadnych wskazań, które mogłyby temu przeszkodzić.
Spójrzmy teraz jak przedstawia się sytuacja tej samej pary walut jednak w nieco dłuższym terminie. Pomocny nam w tym będzie wykres w skali tygodniowej.
Na podstawie powyższego wykresu możemy powiedzieć, iż dolar tracił na wartości wobec od lutego 2009. Spadki z którymi mieliśmy do czynienia układały się w korekty trój-falowe. Zatem ten fakt przemawia, że mieliśmy do czynienia z korektą, która dodatkowo „układa się” w formację klina spadkowego. W kwietniu 2011 gdy dolar osiągnął minimum rozpoczął się średnioterminowy trend wzrostowy, którego „celem” jest najprawdopodobniej poziom górnego ograniczenia klina czyli poziom ok. 3.15
Jeśli USD/PLN dotrze do tego poziomu to na nim rozegra się „bitwa” o przyszłość. Pokonanie tego oporu będzie sygnałem, że złoty osłabia się na dobre i fala deprecjacji z jaka mieliśmy do czynienia od lipca 2008 do lutego 2009 będzie kontynuowana.
Jeśli weźmiemy pod uwagę analizę techniczną i to co ona mówi na temat formacji cenowych to raczej możemy być „spokojni” o to że wykres wyjdzie górą z klina (tak dzieje się w przeważającej ilości takich formacji) i nastąpi gwałtowniejszy odpływ zagranicznego kapitału z naszego rynku.
Zatem z perspektywy pary USD/PLN raczej nie płyną dobre wieści dla posiadaczy akcji a jak to wygląda od strony EUR/PLN?
No cóż w tym przypadku również (co nie powinno dziwić) mamy do czynienia z średnioterminowym trendem wzrostowym. Różnica jednak jest taka, iż dołek z którego rozpoczął się wzrost euro do złotego, miał miejsce wcześniej tzn. w styczniu 2011. Na początku sierpnia mieliśmy do czynienia z gwałtownym wzrostem a ostatnie kilkanaście sesji przybiera postać korekty tego wzrostu. Ta korekta układa się w coś co może przypominać flagę bądź chorągiewkę. Obojętnie co to by nie było można przyjąć, że prędzej czy później nastąpi wybicie górą i będziemy mieli do czynienia z ponownym mocniejszym wzrostem. Oczywiście poziom który musi zostać wybity to ok. 4.23 a biorąc pod uwagę wzrost, który miał miejsce przed obecną konsolidacją może to zwiastować wzrost euro o kolejne 13 groszy w bardzo krótkim czasie. Jednak to nie wszystko ponieważ wybicie górą z formacji flagi (taka przyjmuję) doprowadzi do znacznie ważniejszego aktu, który dobrze jest widoczny na wykresie tygodniowym prezentowanym poniżej.
Mam oczywiście na myśli, powstającą z dużym prawdopodobieństwem, formację cenową podwójnego dna. Choć jest ona nieco nietypowa, ponieważ drugie dno jest rozciągnięte, to wydaje się, że jest coś na rzeczy w takiej ocenie sytuacji. Jak dokładnie widać na powyższym wykresie drugie dno przybrało postać formacji ORGR i w pierwszej połowie sierpnia została przebita linia szyi. Teraz najprawdopodobniej mamy do czynienia a właściwie mieliśmy do czynienia z ruchem powrotnym a ostatni tydzień może być już początkiem realizacji zasięgu wybicia z tej formacji. Minimalny zasięg to ok. 20 groszy. Taki ruch spowoduje przebicie linii szyi formacji podwójnego dna i co za tym idzie będziemy mieli możliwość oczekiwania na większy niż 20 groszy ruch w kierunku północnym. Konkretnie byłoby to ok. 40 groszy od linii szyi (kolor czerwony) czyli wzrost do poziomu ok. 4.65 Tak mocny wzrost musiałby być spowodowany odpływem kapitału z naszego rynku a tym samym będzie to równoznaczne z mocnymi spadkami na rynku akcji.
Zatem dwie najważniejsze, dla naszego rynku, pary walut wskazują z dużym prawdopodobieństwem, że będziemy mieli do czynienia z mocnym osłabieniem złotego co musi iść w parze z znaczącym spadkiem cen na rynku akcji czyli drugą falą bessy.
Oczywiście zachęcam do pisania komentarzy (polemika może być twórcza, ba nawet zbawienna) a tych, którym przypadła do gustu ta analiza chciałbym zaproponować aby wrócili na „górę” i kliknęli w „Lubię to” czy „+1″ albo w oba klawisze.
[fumpEnd]
Z tej analizy wniosek jest prosty ,– uciekać z giełdy lub grać na spadki.
Panie Dariuszu dziękuję.
Jeśli ktoś preferuje długie trendy wzrostowe i tylko średni i długi okres inwestycyjny go interesuje to jest w tym coś na rzeczy. Jednak osoby które inwestują w krótszych okresach mogą znaleźć niebawem okazje na kilka czy nawet kilkanaście procent wzrostu. Oczywiście zawsze trzeba trzymać rękę na pulsie i mieć z góry określone poziomy wyjscia gdy rynek nie jest skory realizować nasz scenariusz.
Znowu analiza typu „jeśli to to ….” A ja chciałbym konkretów. A jak Panu technikowi brak to pomogę jako fundamentalista. Spadki, które mieliśmy były całkiem uzasadnione. Spółki podały bardzo złe wyniki na półrocze. Na 308 spólek holdingów tylko 130 miało lepszy zysk netto niż przed rokiem. Reszta czyli 178, a więc znaczna większość miała wyniki gorsze, 40% spółek podało straty. Wyniki dobre podały głównie duże spółki. Oznacza to, że odbicia nie będzie. Oczekuję trendu bocznego, w którym każda spółka zacznie „żyć własnym życiem”. Jest to szansa dla dobrych spółek bo niby czemu mają one cierpieć przez potencjalnych bankrótów. Takiej sytuacji… Czytaj więcej »
Widzę, że wyznaczyłeś sobie za cel negowanie wszystkiego co napiszę. Cieszy mnie to. Niestety w jednym się mylisz, technika jest co najmniej tak dobra jak fundamentalna a najczęściej lepsza bo uwzględnia wszystkie grupy inwestorów łącznie z tymi którzy wiedzą znacznie więcej niż reszta. Niestety fundamentalna pokazuje tylko przeszłość. I jeszcze jedno chyba nie do końca rozumiesz fakt, że na giełdzie konkrety to nie jest dokładność co do punktu a gra na giełdzie polega nie na tym że wiem gdzie dojdzie i kiedy ale na tym że potrafię dostosować sie do tego co pokazują wykresy i odpowiednio reagować. I już na… Czytaj więcej »
Nie wiem co było dokładnie napisane w wątku bo nie jestem członkiem ale z komentarza na blogu parkietu jasno wynika jakie ma Pan zadnie na temat następnych sesji. Ja mam podobne zdanie, na wig 20 najprawdopodobniej kroi sie odwrócony trojkąt (za wcześniej aby mieć pewność) ale tak czy inaczej z jakiej strony nie spojrzymy to wychodzi na to, że powinno dojść do jeszcze jednej fali spadkowej. Bo jeżeli nawet to korekta to prawie zawsze składa się z 2 fal. Skoro były silne spadki a po nich konsolidacja to najbardziej prawdopodobne jest, że po kosolidacji będą dalsze spadki. Jedynie co przemiawia… Czytaj więcej »
Wystarczy wpisać imię i maila a juz będziesz na liście subskrybentów z pełnym dostępem do wszystkich wpisów i porad dla inwestorów.
Adam222 – na samym fundamencie jest ciężko daleko zajechać, na samej analizie technicznej bez problemu. Dla mnie opieranie się na samym fundamencie jest jak gra przez internet w strzelankę na starym modemie dial up – zbyt późno sygnały dochodzą do Ciebie i przez to masz opóźnioną możliwość reakcji na to co się dzieje. W takim przypadku ciężko wygrywać. Zauważ że coraz częściej zdarza się, że wykresy idą w kierunku określonym przez AT pomimo, że fundamenty wskazują przeciwny kierunek. Zbyt dużo osób gra na giełdzie pod AT.
WITAM Odniosę się do tego to napisał Pan Adam 222. Większych bzdur już dawno nie czytałem. Gdyby było możliwe jednoznaczne określenie co się będzie działo na giełdzie to by nie było giełdy. Dlatego Pan Dariusz zostawia furtkę na niespodziewany zwrot sytuacji. Jeśli Pan nie nabierze pokory to czekają Pana niewyobrażalne straty i radzę uciekać z giełdy jak najszybciej. Nie ma Pan w tym temacie nic do powiedzenia i tylko się Pan ośmiesza. Powiada Pan, że najważniejsze są wyniki spółek i dobre fundamenty. To dlaczego często po ogłoszeniu dobrych wyników spółki spadają ? Otóż podpowiem Panu – dlatego, że giełda wg… Czytaj więcej »
Dobra riposta. Ciekawe czy Adam222 zdobędzie się na pokaz swoich prognoz?Krytykować kogoś jest łatwo, ale napisać coś samemu??
Świetnie nareszcie coś się dzieje na blogu, Adam222 obudził czytająch do dyskusji, ja napiszę na swoim przykładzie stosowanie AF tylko na jednej spółce, bo stwierdziłem ,że jest ona w moim odczuciu bardzo silna fundamentalnie. Tą spółką jest MSZ(Mostostal Zabrze). Jest dzień 20.06.2011 roku nic nie zapowiada że będzie coś złego się działo wig 20 na wsparciu wd linii trendu wzrost. Czytam prasę odnośnie MSZ coraz więcej lukratywnych kontraktów MSZ ma w portfelu, wygrana sprawa za Altusa( duża kasa do odzyskania + odsetki ) parę wskażnikow z AF(na dzień 20.006.11) ocena BBB+, c/z 9,10 , c/wk 1,44 cena rynkowa 2,65zł ,… Czytaj więcej »
No to i ja sie dorzucę w typowaniu:). W AF typuję pewniaka LOTOS.
A co do AT walut. Fajna analiza. Zgadzam sie z Darkiem z jedną małą uwagą. Trzeba patrzeć szerzej na waluty, tzn na pary EUR/USD i EUR/CHF, bo wyniki EUR/PLN i USD/PLN zależą wyłącznie od nich. Zatem – sygnały analizy technicznej na parach EUR/PLN i USD/PLN nie musza sie sprawdzić. sugerowałbym sprawdzic analizę techniczną głównych par walutowych i wtedy wnioski będa pewniejsze, pozdro
Tomek pozwolę się z Tobą niezgodzić odnośnie Lotosa.
Wprawdzie jest to firma która najbardziej spadła w ostatnim czasie z wig-20,ale też jest to firma która zaciągnęła olbrzymie kredyty na swój program inwestycyjny.
Wiadomo że inwestycja nie zwraca się natychmiast. Kredyt był brany w dolarach i to wtedy kiedy dolar był stosunkowo tani . Jeżeli teraz dolar miałby być droższy, być może znacznie to spłata kredytu może być dużym obciążeniem dla Lotosu.
Marian, dzięki za komentarz, nie wiedziałem o tym walutowaniu kredytu