Jak zapewne większość inwestorów wie, rynek walutowy, który cechuje się chyba największymi obrotami, jest dobrym wskaźnikiem co do przyszłych zachowań rynków akcji. Chcąc otrzymać dodatkowe wskazówki co do zachowania naszych rodzimych indeksów często kontroluje zachowanie złotego wobec najważniejszych walut. Ostatnie analizy jakie przeprowadziłem doprowadziły mnie do pewnych wniosków.
Jednak zanim je przekażę pozwolę sobie na zobrazowanie sytuacji na rynku walutowym. Piszę „zobrazowanie” ponieważ właściwie same wykresy są już tak bardzo czytelne, że słowa wydają się zbyteczne (oczywiście zakładam, że każdy kto czyta mojego bloga ma co najmniej podstawową wiedzę z AT).
Na początek para USD/PLN i wykres dzienny a następnie tygodniowy. Oczywiście również kilka słów.
Jak widać na powyższym wykresie, przez ostatnie dwa miesiące mieliśmy do czynienia z korektą spadkową, która „wyrysowała” klin zniżkujący. W ostatni piątek nastąpiło wybicie z klina (zgodnie z zasadą – górą). Obecnie mamy do czynienia najprawdopodobniej z ruchem powrotnym i po jego zakończeniu, co może mieć miejsce już dzisiaj bądź jutro, możemy oczekiwać na osłabienie złotego i to do poziomu ok. 3.59 czyli do poziomu „podstawy” klina.
Kiedy spojrzymy na wykres tygodniowy (poniżej) to możemy uzmysłowić sobie, że osłabienie złotego, jeśli 3.59 zostanie przebite może dojść nawet do ok. 3.75
Właściwie bardzo podobnie wygląda sytuacja na złotym w zestawieniu z EUR
w tym przypadku wybicie z klina powinno zaowocować wzrostem do ok. 4.43 (minimalny zasięg), tak samo wygląda wykres na CHF/PLN
tutaj co najmniej wzrost do poziomu ok. 3.69, no troszkę inaczej ale również pro wzrostowo na GBP/PLN:
tutaj mamy wykres tygodniowy (ułatwienie) a minimalny ruch wzrostowy powinien dojść do ok. 5.53
Zapewne zauważyliście, że na obecną chwilę tylko w przypadku USD mieliśmy już wybicie z klina natomiast w pozostałych przypadkach jeszcze do niego nie doszło. Jednak formacje klina są dość pewnymi formacjami i dlatego jest mocno prawdopodobne, że w najbliższym czasie dojdzie do nich.
Zakładając, że kliny spełnią swoje zadania trudno spodziewać się hossy wówczas gdy złoty będzie się solidnie osłabiać. Taka sytuacja na naszym środku płatniczym raczej wspomoże nową mocniejszą falę spadkową.
Warto również w tym miejscu zwrócić uwagę na ostatnie pomysły ministra Rostowskiego, który w bardzo szybkim tempie (rozliczenie już 2012) ma zamiar zmienić sposób ustalania kursu złotego na koniec roku w celu obliczenia wielkości długu wobec PKB. Nie wnikam w to czy proponowany sposób jest lepszy czy gorszy ale życie nauczyło mnie, że takie kroki ludzie przeprowadzają wówczas kiedy wiedzą (nie tylko czują) że coś może być nie tak. Innymi słowy, ruch ministra finansów podpowiada, że osłabienie złotego może być znacznie większe niż tylko to co wynika z opisanych wyżej formacji.
Widzę Darku, że nadal jesteś nastawiony prowzrostowo, no ok, każdego wola. Natomiast spójrz na wykres z innej strony. Od poziomu 3,6050 na kasowym poruszamy się w kanale spadkowym, poza tym, znajdujemy się cały czas w przedłużonej formacji RGR i to bardzo silnej, co więcej, jest to o tyle książkowy przykład, że prawe ramie może być wydłużone, co w przypadku ruchów obecnie może skutkować zjazdem o 8 punktów, a to oznacza 3,3250 i co dalej?? No właśnie, to mamy bardzo silny opór, ale jego przebicie poniżej 3,32 będzie wyrokiem dla USD/PLN na poziom 3,15, nawet 3,12…..
co do Eur/Pln (może za daleko polecę) patrząc na wykres miesięczny widać formację podwójnego szczytu, która to zapowiada odwrócenie trendu. zatem w dłuższej perspektywie złoty powinien się umacniać
Całkowicie zaprzeczyć nie mogę ale mam spore wątpliwości co do tego czy to jest podwójny szczyt.
http://stooq.pl/q/?s=eurpln&c=10y&t=c&a=ln&b=1
Dokładnie! Rostowski wie że w drugim półroczu będzie po prostu źle! Dlatego też 80% obligacji które SP miał sprzedać w tym roku, już sprzedał do tej pory. Pod analizą podpisuje się obiema rękami. Świetny merytoryczny blog, brawa dla gospodarza!
Tylko co ma hossa do wykresów dziennych na walutach. Hossa gdyby się miała zaczynać, to trwałaby 2 – 3 lata może dłużej. Natomiast wykresy dzienne walut to sytuacja techniczna na kilka tygodni, może miesięcy. W takim przypadku jedno nie wykluczałoby drugiego – ale im bliżej jesieni tym bliżej do tradycyjnych sezonowych spadków na giełdach (wrzesnień – listopad)
Zgadzam się z Tobą całkowicie ale pisałem, że to może być znacznie więcej niż wskazane minimalne zasięgi a to już zapewne przełoży się na wiele miesięcy spadków na giełdzie. I jeszcze jedno, wskazałem po prostu na fakty, które na jakiekolwiek wzrosty w najbliższym czasie (nie mówię tu o 50 czy 150 punktach na indeksie) raczej nie pozwolą. Do tego uważam, że każdy powinien mieć trochę wyobraźni i samodzielnie rozwinąć sobie wątki które poruszam. Niestety nie mam na tyle czasu aby rozpisywać wszystko od A do Z i to w krótkim, średnim i długim terminie.
Przeciez widac tygodniowki…
Mnie dolar bardzo interesuje – bardziej niz euro… wystarczy ze SP wysypie sie mocniej ciagnac za soba AUDUSD – wydaje mi sie ze to tylko pomoze w spadku EURUSD i GBPUSD…?
Problem w tym ze AUDUSD prawie w ogole nie slucha zadnej z par… moze poslucha SP?
Eur/Pln wybił się z tego klina dołem :). Chyba że popołudniu zawróci i okaże się że było to wybicie fałszywe.
Jutro wiele się dowiemy, na ile te spadki od kilku dni mają podłoże rzeczywistej zmiany nastawienia a na ile są powodowane odcięciem dywidendy KGHM, w końcu jutro wig20 wywinie orła na południe o ok 2,5% co poważnie zmieni sytuację techniczną. Niestety już dziś spadliśmy z powrotem poniżej średniej 200 sesyjnej, to jest zły sygnał