Wtorek był dniem gdzie na omawianych: indeksie WIG 20 i indeksie DAX, doszło do rzadko ostatnio spotykanej sytuacji. Mianowicie nasz indeks stracił na wartości -0.92% a indeks zachodnich sąsiadów zyskał 1.49%. Co ta różnica zachowania wykreowała na wykresach? Spójrzmy.
Indeks WIG 20
Na wykresie dziennym indeksu WIG 20 powstała sporych rozmiarów czarna świeca z wyraźnym górnym cieniem. Zapewne nie jest to przesłanka do zakończenia spadków a wręcz przeciwnie. Trzeba jednak zaznaczyć, że spory udział w wykreowaniu takiego obrazu sesji miał sam „cudo fixing” który „wykonał” 1/3 roboty w tworzeniu całego korpusu. Teoretycznie bez powodu ot tak sobie spadł o 10 pkt na zamykaniu dnia. Dla mnie dało to wskazówkę aby dokładnie śledzić to co będzie miało miejsce dzisiaj bo taki spadek w obecnej sytuacji może mieć znaczenie w wykańczaniu pewnych układów na wykresie. Spójrzmy, dzięki temu osunięciu znaleźliśmy się w bardzo bliskim sąsiedztwie linii trendu (dolne ograniczenie kanału) i na poziomie na którym niemal idealnie nachodzą na siebie dwa ważne zniesienia. Zatem albo jest to przygotowanie do wybicia dołem i tym samym mocne przechylenie szali na korzyść niedźwiedzi a w konsekwencji być może nowe dołki od stycznia 2018 albo…. No właśnie, niemal pełne wykończenie dość sporych rozmiarów korekty pędzącej, którą dokładniej przybliżę na wykresie intra kontraktów. Zatem dzisiaj możemy być świadkami istotnej sesji „kreującej” całą końcówkę roku.
Na wykresie intra 1H kontraktów na WIG 20 pozwoliłem sobie dorysować małą niebieską linię obrazującą „cudo fixing” . Tu spadek na zamknięciu dnia był jeszcze bardziej znaczący. Sam fixing dołożył ponad 20 pkt do wyniku jaki miał miejsce na koniec notowań ciągłych. Tym samym doszło do wybicia dołka jaki miał miejsce po dwóch pierwszych godzinach notowań i w efekcie wykreowania „pełnego impulsu spadkowego” od poziomu szczytu na 2361. Na obecną chwilę , nawet przy takim zamknięciu dnia , nie został wybity dołek największej korekty w ruchu wzrostowym. Oczywiście nie wiemy do końca czy zasięg obecnego spadku jeszcze się nie wydłuży i tym samym np. naruszy wspomniany dołek. Jednak w świetle całego wykresu , powstały impuls nie musi koniecznie być pierwszym impulsem spadkowym w nowej fali sprowadzającej ceny na nowe tegoroczne minima. Moim zdaniem z dość sporym prawdopodobieństwem może on być wykończeniem korekty nieregularnej dość dokładnie zaznaczonej na powyższym wykresie. Dlatego też jestem daleki od stwierdzenia , że końcówka roku będzie niedźwiedzia choć oczywiście mogę się mylić.
Indeks DAX
Na wykresie dziennym DAX pojawiła się biała świeca po wysokim otwarciu z górnym cieniem , który wskazuje na obronę strefy oporu. Tu cały czas jesteśmy w wyraźnym trendzie spadkowym i takie zachowanie przełożone na wykres należałoby odbierać dość negatywnie. Jednak dajmy trochę czasu bykom, bo to, że strefa stawia opór to naturalne , pytanie czy dzisiaj będziemy mieli ponowienie ataku na strefę i jeśli tak to jak ono się skończy a jeśli nie to również powinniśmy mieć odpowiedź. Na tę chwilę raczej nie ma mowy o myśleniu zakupowym cały czas obowiązuje „sprzedaż”.
Na wykresie intra kontraktów na DAX pozwoliłem sobie zaznaczyć cały spadek jako impuls , który moim zdaniem, z dużym prawdopodobieństwem został wykończony. Pierwszym potwierdzeniem tego będzie wybicie poziomu 10945. Jak widać na wykresie ,wśród inwestorów jest jeszcze spory strach o spadki czego dowodem jest silny ruch spadkowy z wczorajszego szczytu do …. no właśnie tylko do wybitej wcześniej strefy oporu będącej teraz strefą wsparcia. Moim zdaniem to wskazuje, iż w dniu dzisiejszym możemy spodziewać się ataku na wczorajszy szczyt a w konsekwencji udanego rozegrania takiego scenariusza , najbliższa przyszłość powinna przynieść również atak na wspomniany wcześniej poziom 10945. W przypadku przewagi popytu nad podażą spodziewałbym się dojścia do okolic 11000 gdzie rynek powinien zareagować spadkiem , który w takim wypadku może być tylko korektą. Zatem pierwszy cel dla byków to wybicie wczorajszego szczytu następnie 10945 i dalszy ruch w kierunku 11000. Jeśli już pierwsze zadanie nie zostanie wykonane to wówczas czeka nas raczej zejście do okolic 10650 i tam ewentualne rozstrzygnięcie w kwestii tego czy za nami cały impuls spadkowy czy nie.




Witam.
No może to być troszkę inaczej na Wig-u … a dlaczego
– po pierwsze mamy układ harmoniczny motyla wykres D1:
https://www.bankfotek.pl/view/2129349
– po drugie Pan jako że permanentnie stosuje Elliota powinien zauważyć korektę prostą 1:1 też na D1
https://www.bankfotek.pl/view/2129350
– a po trzecie możemy mieć na Us500 korektę pędzącą na h4 i wybijanie dna …
https://www.bankfotek.pl/view/2129351
pozdro
Tom’as co do „motyla” to chyba coś pomyliłeś , co do korekty prostej 1:1 mówiłem o tym w weekendowej bo oczywiście w szerokim spektrum czasowym mamy na tę chwile tylko korektę. Jednak teraz są analizy dzienne i nie przypominam każdego dnia o tym dłuższym terminie. W dziennym wymiarze mamy już jakiś trend wzrostowy i dlatego przedstawiam to tak a nie inaczej. Co do USA to pełna zgoda ale nie koniecznie trzymam się USA jako wyznacznika tego co będzie u Nas zwłaszcza w typowo dziennych spojrzeniach.
To prawda, myślałem o czym innym a co innego napisałem 🙂 …. ale dax też nie wygląda dobrze a ta korekta to może być tylko test wybitego OB
https://www.bankfotek.pl/view/2129352 …
czy u nas będą rosnąć jak ameryka urwie dno ?
Tu nie chodzi o obronę wzrostu za wszelką cenę, w średnim terminie jest trend spadkowy i z tej perspektywy dołki są w grze natomiast z dziennego najpierw muszą wybić dołem kanał a a następnie 2150 aby szerokie spektrum czasowe wróciło do gry.
Ja jak patrzę na wyceny małych spółek to mi raczej tu pasuje ostatni etap hossy gdzie mogą iść w górę maluchy i surowce . Na Forex już zakończyłem rok , ale wczoraj otworzyłem konto TFi na wasze maluchy perspektywą 10 lat . Jeśli się nie mylę to zrealizuje zyski w krótce jeśli jest inaczej to niech się pieniądz kisi i tak mi nie jest potrzebny na tą chwilę.
Ach ten Łiktor to równiaszka jednak jest , a nie tam może będzie rosło, a może będzie spadać .