Komentarz poranny przed sesją 18.05.2018

Wczorajsza sesja nie należała do tych mocno emocjonujących choc sama jej końcowa część mogła mocno nadszarpnąć nerwy inwestorów. W efekcie indeks WIG 20 stracił kolejne -0.88% i zakończył dzień niemal na minimach tj. na poziomie 2256. Czy zatem idziemy na nowe dołki i wybijamy 2192?

Indeks WIG 20 – ujęcie dzienne:

Choć niemal mamy już negację Pin bara z dnia poprzedniego to jednak nie przekreślałbym założenia, iż dołek na poziomie 2193 jeszcze trochę czasu będzie dołkiem nie wybitym. Przemawiają za tym dwa argumenty. Pierwszy to wybity ostatni potwierdzony szczyt poprzedniej korekty spadkowej. Drugi to kwestia obrotów , które to wczoraj były skokowo wyższe od tych z poprzednich dni a sam spadek indeksu nie doprowadził do wybicia jakiegoś ważnego poziomu wsparcia, wręcz przeciwnie, zbliżył się tylko do strefy na 2240-2250. Dzisiejsza sesja pokazała, że ruch spadkowy może być jeszcze kontynuowany (i jest to bardzo podobne w świetle niższych interwałów) ale tak jak już zaznaczyłem wcześniej, nie skreślałbym dołka 2193 na straty.

Kontrakty FW20 – ujęcie intra 1H:

Tu należy zwrócić uwagę na przedostatnią świeczkę o znacząco większej od innych rozpiętości cenowej i wyraźnie skokowo większym obrocie. Z mojego doświadczenia wynika, że jest to efekt końca korekty, w tym przypadku nieregularnej i jeśli się nie mylę to powinniśmy zobaczyć ten instrument na poziomach ok. 2235 a może nawet i na ok. 2225. Można oczywiście rozpatrywać ten układ w jeszcze niższym interwale i nawet przyjąć, że szarpnięcie w górę wybiło ostatni potwierdzony szczyt w ruchu spadkowym ale wówczas cena nie mogłaby wybić minimum tej dużej świecy aby brać pod uwagę wariant z zakończeniem całej korekty spadowej. Mimo wszystko na tę chwilę wydaje mi się to mniej prawdopodobne.

Indeks DAX – ujęcie dzienne:

I po raz kolejny rynek pokazał nam, że łatwiejszym jest kontynuowanie trendu niż jego zawracanie. Wyraźna biała świeca bez żadnych cieni wykonała ponad połowę zakładanego zakresu ruchu i choć zapewne już większość spodziewa się co najmniej jakieś korekty to sytuacja nadal jest bycza i nie warto nic na siłę kombinować. Zbliżamy się do zakresu cenowego, który taka korektę może wywołać z racji tego co stało się na początku lutego. Mam tu na myśli dość szeroki obszar 13200-13300. Powiem szczerze, że trudno jest mi sobie wyobrazić aby w tych rejonach podaż nie zaatakowała.

Kontrakty na DAX – ujecie intra 1H:

Dynamiczne wybicie (takie miało być) utworzyło moim zdaniem 2/3 impulsu i dlatego mocno prawdopodobnym wydaje się, iż wczorajszy maks cenowy powinien zostać jeszcze pokonany a następnie po korekcie jeszcze byłoby miejsce na kontynuacje wybicia. Cena doszła do szerokiej strefy cenowej z ujęcia dziennego a więc są to już obszary, które mogą wywoływać wśród byków mały niepokój ale pamiętajmy jaki mamy trend dzienny i jaki mamy obecnie trend na 1H i spokojnie do tego podchodźmy. Górne ograniczenie wybitej konsolidacji stanowi obecnie najsilniejsze wsparcie cenowe i raczej dopiero wejście w obszar konsolidacji powinien być tym momentem kiedy zmienimy postrzeganie rynku w ujęciu intra.

Inwestycje w instrumenty rynku OTC, w tym kontrakty na różnice kursowe (CFD), ze względu na wykorzystywanie mechanizmu dźwigni finansowej wiążą się z możliwością poniesienia strat nawet przy niewielkiej zmianie ceny instrumentu bazowego, na podstawie którego jest oparte kwotowanie cen danego Instrumentu. Osiągnięcie zysku na transakcjach na instrumentach OTC, w tym kontraktach na różnice kursowe (CFD) bez wystawienia się na ryzyko poniesienia straty, nie jest możliwe. Podejmując decyzje inwestycyjne, Klient powinien kierować się własnym osądem.

6 Replies to “Komentarz poranny przed sesją 18.05.2018

  1. na KGHM chyba powoli sprawdza sie scenariusz korekty niereguralnej, jest pinbar potwierdzony wczoraj duza biala swieca 😉 Ciekawe… widocznie kurs jedzie na okolice 100 gdzie czeka kolejna strefa oporu.

  2. Kiedyś na innym forum gdy pojawiała się nagle taka zmienność jak na przedostatniej świeczce godzinowej (mocno w jedną stronę, później mocno w drugą i jeszcze raz powrót) i taka rozpiętość (wybijaca zarazem lokalne wsparcie jak i lokalny opór – w ten sposób że podczas krótkiego czasu można było kilka raz umoczyć) to nazywaliśmy to zjawisko Szalone Ivany. Bardzo mi się to określenie podobało;-)
    Pozdrawiam wszystkich uczsetników

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *