Komentarz po sesji 17.06.2015

Wczorajsza sesja okazała się totalna wygraną niedźwiedzi, które ściągnęły indeks o -1.5% do poziomu 2321. Nieudane wybicie oporu na jaki wskazywałem w poprzednim komentarzu okazało się sygnałem do “jazdy bez trzymanki”. Na szczęście rynek nie okazał się …….

[fumpBegin]

…. egoistyczny i w porę dał nam szanse na kolejne zawarcie transakcji na S i wykorzystanie tego spadku. Jednak o tym za chwilę bo najpierw rzut oka na wykres dzienny indeksu.

wig20

Najdłuższa w całym trendzie spadkowym czarna świeca wyrysowała się przy większym obrocie co może sygnalizować wejście co najmniej w fazę “uspokojenia”. Znaleźliśmy się na istotnym, z względu na cenę , poziomie a zaledwie 20 pkt. niżej mamy kolejny ważny poziom tym razem geometryczny. Nie chcę tu w żaden sposób powiedzieć, iż jest to dobre miejsce na L bo takiego na tę porę nie ma żadnego są tylko dobre na S.
Trend spadkowy trwa nadal i nie ma żadnych podstaw by twierdzić inaczej. Do takiego spojrzenia potrzeba co najmniej wybicia poziomu 2390 – 2400. Bez tego wszystko co wzrost to korekta.

fw20intra

Wczoraj wskazywałem na opór umiejscowiony na poziomie maksimów z wtorku jako pierwszy istotny poziom, który musi zostać wybity aby móc zacząć myśleć o szukaniu miejsca do zajęcia L na krótki wymiar czasowy. Na tym własnie poziomie powstała wczoraj świeca, o której wielokrotnie pisałem a której to opisu jako formacji chyba nigdzie się nie znajdzie. Mam tu na myśli wyraźny cień wychodzący na nowe maksima i czarny korpus (dotyczy szczytów). To moim zdaniem był piękny sygnał do zajęcia S.
Co dalej? Jak widać na wykresie, znaleźliśmy się w ciekawym miejscu. Zbieg wewnętrznych linii trendu połączony z geometrią i zasięgiem trójkąta z jakiego wybiliśmy się wczoraj dołem. Mam tu na myśli rejony 2295 – 2305. Jest to strefa, którą byki mogłyby wykorzystać do podniesienia się. Jednak aby móc realnie myśleć o jakimś ciekawszym ruchu wzrostowym potrzeba wysiłku, który na początek zaprowadzi wykres na poziom powyżej 2367. Bez tego trudno jest poważnie podchodzić do kwestii zajęcia L.

dax

DAX w dniu wczorajszym miał dzień spadkowy. Po początkowo nieco wyższym otwarciu ster przejęły niedźwiedzie i w efekcie na wykresie dziennym powstała czarna świeca zgodna z kierunkiem trwającego od 11.04 trendu. Po świecy z dnia poprzedniego należy bacznie obserwować to co się teraz dzieje ponieważ w dłuższym wymiarze czasowym mamy dalej trend wzrostowy a cały ostatni spadek przyjmujemy na tę chwilę jako korekta która dwukrotnie odbiła się od poziomu geometrii (38.2 +50%). Zatem istnieje realna możliwość, że jesteśmy w okolicach gdzie rynek może zechcieć wrócić do średnioterminowego trendu wzrostowego.

daxintra

Szansa na takie rozwiązanie jest tym bardziej większa, że dzień wcześniej DAX wykonał ruch wzrostowy będący najprawdopodobniej impulsem a wczorajszy spadek ma znamiona mogące świadczyć o tym że będzie on tylko korekta tego impulsu.
Pierwsza fala ewentualnej korekty zniosła 50% impulsu i po ruchu w górę rozpoczęła się trzecia fala spadku która może być (nie musi) falą c w korekcie. Tu z racji geometrii jej koniec powinien wypaść na 61.8% bądź na 78.6% . Zejście na niższe poziomy (większe zniesienie) będzie już ostrzeżeniem o możliwości ruchu na nowe minima.

[fumpEnd]

Ten wpis został opublikowany w kategorii Komentarz giełdowy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

31 odpowiedzi na „Komentarz po sesji 17.06.2015

  1. Seweryn pisze:

    Wróciliśmy do trendu w wielkim stylu , a po korekcie nie ma nawet śladu, nie chciała się nawet zbytnio rozbudować na co liczyło wielu niedźwiedzi w tym ja. Okazuje się że czasami najprostsze rozwiązania są najlepsze.

  2. gibon pisze:

    trend’s your friend

  3. Qba pisze:

    Goldman Sachs odsuwa prognozę podwyżki stopy procentowej Fed na grudzień
    STANDARD

    W dzisiejszym raporcie specjalnym Goldman Sachs przesuwa prognozę pierwszej podwyżki stopy procentowej z września na grudzień 2015. Jest to bardzo istotna zmiana z punktu widzenia kursu USD, dla którego oczekiwania stopy procentowej są jednym z głównych czynników fundamentalnych. Najważniejsze punkty z raportu to:

    Przyczyną zmiany jest to, że siedmiu członków FOMC oczekuje braku lub jednej podwyżki w 2015 roku (wzrost z trzech członków) i do tej grupy prawdopodobnie należy Janet Yellen.

    Gdyby miała nastąpić podwyżka we wrześniu, Fed prawdopodobnie zasygnalizowałby ją we wczorajszym komunikacie, ponieważ nie chce zaskoczyć rynki pierwszą podwyżką od 9 lat. Wczoraj nie pojawiło się zaś przygotowanie do takiego ruchu.

    Yellen powiedziała, że zbyt szybka podwyżka mogłaby zachwiać ożywieniem, na które tak długo pracowała gospodarka. Choć słabość w I kw. jest dalej widziana jako “przejściowa”, to potrzeba bardziej jednoznacznych danych świadczących o utrzymaniu umiarkowanego tempa wzrostu.

    Problemy w negocjacjach z Grecją są powodem, by oddalić podwyżkę. Choć bezpośredni wpływ Grecji na USA jest niewielki, to pośrednie zagrożenia dla strefy euro są poważne. Komitet czeka na rozwiązanie tej kwestii przed rozpoczęciem podwyżek.

    Podwyżka we wrześniu mogłaby z powrotem stać się scenariuszem bazowym gdyby znacznie poprawiły się wskaźniki gospodarcze i inflacyjne w nadchodzących miesiącach lub nastąpiło ostre zacieśnienie warunków finansowych. Niemniej, grudniowa podwyżka wydaje się bardziej prawdopodobną i lepszą decyzją. Goldman Sachs szacuje długoterminową stopę procentową na 3.50-3.75% na początku 2019 roku.

  4. Qba pisze:

    100 proc. strategów zapowiada powrót hossy
    Wszyscy ankietowani przez agencję Bloomberg stratedzy akcji spodziewają się powrotu zwyżek na rynku akcji.

    no to będzie sie działo jak to prawda

    • Seweryn pisze:

      Stratedzy którzy spodziewali się bessy już dawno wyginęli.

      • Qba pisze:

        dokładnie czyli grunt pod KRACH jest idealny , na rynku sam BYCZY narybek od 7 lat

        • Dariusz Bartłomiejczak pisze:

          Moim zdaniem najpóźniej na jesieni będzie wielki krach na zachodnich rynkach (u nas raczej nie przejdzie bez echa). Pożyjemy zobaczymy.

          • Seweryn pisze:

            Nie wiem czy wy Panowie wieszcząc krach chcecie zaliczyć się do tych strategów co wyginęli . Krach a bessa czy korekta to są dwie różne rzeczy. Jak słyszę słowo krach to pomału zmieniam się w byka. U nas tymczasem trzeba spodziewać się dużej korekty wzrostowej i na tych poziomach S już nie dotykam.

          • Dariusz Bartłomiejczak pisze:

            No własnie tak to moim zdaniem może wyglądać. Teraz u Nas silna korekta na fali wzrostów zachodnich rynków a potem …..

          • Seweryn pisze:

            Na razie pomniejsze korekty w ramach podfali czwartej w piątej. Spodziewam się najpierw mniejszej korekty jakieś 60pkt i po jej zniesieniu większej korekty jakieś 150-200 pkt od nowego dołka. To co teraz rośnie to chyba coś jeszcze mniejszego góra 30-40pkt

          • kj pisze:

            Póki co powinni ci wyrżnąć wszystkie eski które od teraz bedziesz Darek ustawiał. Krach jest mozliwy falowo na jesieni, ale wiecej na naszych pochodnych przemawia za czyms innym. Raczej wczorajszy dzien powinien byc u nas najtańszym dniem na nastepne 10 lat. Ale zobaczymy.

          • Dariusz Bartłomiejczak pisze:

            Nie rozumiem skąd takie słownictwo agresyjne zwłaszcza, że stwierdzenie mija się z prawdą. Albo się naćpałeś albo popadasz w niezrównoważony stan psychiczny. S było wczoraj i chciałbym Ciebie widzieć jak Ty wziąłeś niemal na szczycie i oddałeś tak jak ja. Oprócz pisania bzdur nie stać Cię na nic innego a swoje głupkowate mądrości możesz już tu nie wylewać. Pamiętamy wszyscy Twoje typy na “franka” itp. lepiej obudź się i wyjdź z Matrixa.

  5. Qba pisze:

    kasa znów idzie w niemieckie obligacje , FED raczej stóp nie podniesie ,

  6. Qba pisze:

    SEWERYN problem z twoimi prognozami jest taki że ty nigdy nie trafiasz i grasz przeciwko trendowi

    ja tylko napisłem że jeżeli prawdą jest że 100 % jest za wzrostami to znaczy że siedzą po same USZY w akcjach to kto to kupi teraz od nich po 7 latach hossy , dlatego podwaliny pod krach jeżeli to prawda są WYŚMIENITE po 7 latach wzrostów , a że zawsze konczy się tak samo to i tym razem tak będzie tylko ten krach wystartuje przy ZEROWYCH stopach procentowych , tutaj już nikt nie pomoże

    zobacz polskie dane , coraz gorsze a mamy już tylko 1,5 % stopy , pewnie znów kasa pójdzie w obligacje pod kolejne obnizki stóp

    • Seweryn pisze:

      Trend wzrostowy trwa co najmniej 7 lat , a i spadek z roku 2007 nie był krachem co najwyżej bessą, po tym czasie były jedynie korekty. Ostatni krach był 86 lat temu . Tak więc jeśli myślisz że nagle po 86 latach przestanie rosnąć to możesz mieć rację ale szanse na to są znikome nie mówiąc już o tym czy Twój depozyt to wytrzyma. Tak więc widzisz, że wieszcząc krach grasz przeciwko głównemu trendowi. Taka gra to samobójstwo finansowe.

      • Dariusz Bartłomiejczak pisze:

        Teraz chyba trochę przesadziłeś Seweryn. Jeśli spadek o 70% to nie krach to nie wiem ile musiałoby spaść? Więcej niż 100% 🙂 ? No chyba że za krach uważasz spadek kilkadziesiąt procent w jeden czy dwa dni a taki sam spadek rozłożony w czasie za bessę a nie krach.

      • Qba pisze:

        Seweryn nie wiem czy pamiętasz takie zdarzenie nie tak dawno po zakończeniu QE1 chyba w 2011 roku jak DJons na jednej sesji spadał -10% , ale ciebie pewnie jeszcze na rynku nie było , ja nie wiem co to jest Krach dla ciebie , ile -90% na jednej sesji ,

  7. marcin pisze:

    2300 to ważny poziom + długość korekty spadkowej + dywergencje na oscylatorach dziennych to są bycze argumenty, niedźwiedzie są takie, że oznak przesilenia nie ma póki co + ciągle tragifarsa z Grecją, czuje, że jak to się skończy to rynek wróci mocno do trendu, bez znaczenia czy wyjdą ze strefy euro czy nie, bo bankrutem to już są od dawna

    • Qba pisze:

      Marcin zapewniam cię że ma duże znaczenie czy Grecja zbankrutuje bo tutaj chodzi że jak tak to inni też mogą a takich dłużnikó jest całą masa , zresztą USA to też bankrut tylko ma walute swiatową i sobie drukuje ale matematycznie ich dług jest niespłacalny każdy ekonomist ci to powie , oni mają tylko na odsetki ale jak w tym tempie będą drukowac to pewnie i na to zabraknie

      • marcin pisze:

        USA nie mogą zbankrutować w walucie, którą sami emitują – a Grecja zbankrutuje formalnie (bo realnie już zbankrutowała) prędzej czy później

  8. Seweryn pisze:

    Właściwa terminologia to podstawa. Krach 29 roku to spadek ponad 90% . Widzisz Darek w procentach to jest tak, że jest bardzo duża różnica między spadkiem 70% a 90%. Jeśli coś spadnie o 70% to z tego co pozostało musi spaść kolejne 67% aby od szczytu było w sumie 90% . Tak więc jeśli coś spadnie 70% a potem o kolejne 67% to będzie to krach.
    Jeśli coś rośnie 300% a potem spada o 70% nie przebijając nawet ostatniego dołka to jaki to krach? Lewa strona hossa prawa strona bessa . Darek nie ma dla ciebie różnicy między tymi dwoma wykresami.

    http://www.bankfotek.pl/view/1904419

    http://farm4.static.flickr.com/3301/3331295200_b32219ffcc_o.png

    • Dariusz Bartłomiejczak pisze:

      Jest różnica i to bardzo istotna wręcz manipulacyjna. Jeden wykres ma skale logarytmiczną a drugi liniową.

      • Seweryn pisze:

        Widzisz Darek dla krachu to nie ma różnicy tu masz logarytmiczną

        http://www.bankfotek.pl/view/1904439

        • Dariusz Bartłomiejczak pisze:

          Seweryn Ty możesz nazywać sobie spadek o 70% nawet korektą, nic mi do tego a zwłaszcza że też to jest racja bo rynek akcji ma tylko jeden kierunek. Ja nie chcę Ci wmawiać że się mylisz w nazewnictwie czy coś takiego , ja po prostu stwierdziłem fakt, że wielce prawdopodobnym jest kilkadziesiąt procent spadku na zachodnich indeksach i to najprawdopodobniej zacznie się na jesień. Jak tto będzie miało miejsce to już to jak będziesz to nazywał nie ma najmniejszego znaczenia.

    • Qba pisze:

      weź chłopaku przeczytaj co to był czarny piątek i krach w 29 roku , bo nawet tego nie wiesz

  9. Qba pisze:

    w moim biurze technik twierdzi że jak USA wygasa na szczycie to potem następuje zmiana kierunku a USA rośnie 3 miesiąc i wygasa na szczycie ,

    czyli pewnie u nich spadki u nas jakieś odbicie po 5 tce w dół ,

    ale ja stawiam że jeszcze 3 tygodnie uklepywanie dna , jakieś 10 tygodni w sumie , ale zobaczymy

  10. Qba pisze:

    no to się na DAXie zabawili , 500 pkt w 4 godziny ,

    • Dariusz Bartłomiejczak pisze:

      I z tego się dzisiaj najbardziej cieszę.

      • Qba pisze:

        zdementowali plotke i 200 pkt w dół , ale jaja z tą Grecją ,

        Goldman dzisiaj dał analize na 2126 na S&P i nawrót i pokazuja cały czas tek klin w 5 tej fali , może być wesoło niedługo

        • Dariusz Bartłomiejczak pisze:

          Widzę, że Ty w ogóle nie bierzesz pod uwagę tego, ze Ci co mają to wiedzą co i jak będzie a tylko wykres jest w stanie powiedzieć to takim żuczkom jak my. I jeszcze jedno. Wystarczy rysować na wykresie dobre (czytaj na wyższych interwałach niż 1h strefy cenowe W/O) i już będziesz wiedział dlaczego się cofnęli na Dax, jednak to nie jest równoznaczne z cofnięciem pod inną taką strefę a więc na obecną chwilę trend na intra nie jest zagrożony. Jak dołożysz do tego wykres dzienny to zauważysz na pewno, że możliwość naprawdę dużego wzrostu jest w zasięgu ręki. Ja w tradingu na Forex wykorzystuję tylko geometrię i strefy i dzisiaj udało mi się wejść niemal na samym dołku a po takim odjechaniu w górę to SL mam już na sporym plusie i liczę jeszcze na więcej. Gdy przebiją ten poziom który ich zatrzymał to będę szukał miejsca na powiększenie pozycji (odpowiedniej do zabezpieczonego zysku). Takie ruchy zdarzają się raz na jakiś długi okres czasu i jeśli ten właśnie taki będzie to w “jednej” transakcji masz zarobek na cały rok porównując do dobrej posady na etacie. Osobiście zdarzają mi się takie transakcje max 3-4 razy w roku gdzie widzę na dziennych i godzinowych idealny układ i wchodzę niemal na samym dołku. Nie pisze tego aby się chwalić czy coś takiego ale tylko po to aby zwrócić uwagę, że są narzędzia które pozwalają naprawdę robić dużą kasę a ich wrogiem jest nasz stan psycho emocjonalny i tzw. wróżenie z fusów czyli analiza na daleką przyszłość.

  11. lok pisze:

    Różnica pomiędzy gieldami w us i eu jest taka że u nich graja prosto. Jest drukowanie to wzrost, niema to spadek. Stopy w górę to spadek, stopy w dół to wzrost. A w europie, a szczególnie w pl, wieczne hamletyzowanie i szukanie drugiego dna.
    A krach jak ma być to i tak będzie. I żaden analityk go nie przewidzi. Poza jednym, który przez przypadek trafi i przezkilka lat bedzie wygłaszał wyklady jaki to on genialny. A mógł nabyc dużo S i byłby bogaty bez wykładów ☺

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *