Komentarz po sesji 16.02.2015

Pierwsza sesja nowego tygodnia wniosła powiew wiosny, która za oknami powoli zaczyna się zbliżać. Indeks WIG20 ku satysfakcji byków, wzrósł dzisiaj o dobre 0.64%. Zaangażowanie byków doprowadziło do zamknięcia na poziomie 2362 (tyle lat piszę ale chyba pierwszy raz mamy zamknięcie dokładnie na liczbie całkowitej). Możemy zatem powiedzieć, że ….

[fumpBegin]

…. byki odniosły dzisiaj sukces i zdobyły kolejny nowy szczyt od stycznia 2015. Nie można zaprzeczyć, iż drzwi do najważniejszych poziomów zostały mocniej uchylone jednak trzeba wyraźnie zaznaczyć, że “dzisiejszy sukces” jest obarczony pewnymi “mankamentami”.

wig20

Pierwszy z nich to ten, że wzrost miał miejsce przy dość niskich obrotach i to w dniu, w którym najważniejsza giełda światowa ma wolne. Zawsze w takie dni należy brać mocną poprawkę na wynik sesji.
Drugim “mankamentem” jest zapewne to gdzie tak naprawdę dobrnęliśmy i co udało się zdobyć. Osiągnęliśmy nowy szczyt ale tylko naruszeniem i bez jakiegokolwiek, chociażby małego, ataku na najważniejszy poziom oporu usytuowany w strefie 2380- 2390 bez pokonania którego nie ma nawet mowy o tym że trend spadkowy uległ zmianie.
Jest jeszcze trzeci mankament ale go dokładniej omówię przy pomocy wykresu intra kontraktów terminowych.

fw20intra

Jest nim oczywiście dokładniejsze przyjrzenie się sytuacji i określenie miejsca dzisiejszego zatrzymania wzrostu. Nawet podczas takiej sesji nie udało się zrobić nic ponad to co w jakimś prawdopodobieństwie zakładaliśmy również w ubiegłym tygodniu. Mam tu na myśli dojście do górnego ograniczenia klina, które w moim przekonaniu zbliżyło niemal na styk do końca całego impulsu wzrostowego od styczniowego dołka. Na obecnym poziomie mamy nie tylko górne ograniczenie klina ale strefę geometryczną z bardzo istotnymi poziomami zniesień. Można do tego dorzucić jeszcze mały kanał wzrostowy w jakim poruszają się notowania przez trzy ostatnie sesje.
Podsumowując jestem mocno przekonany, że dla byków nie zostało wiele jeśli coś w ogóle, natomiast z dużym prawdopodobieństwem i to już od jutra do głosu dojdą niedźwiedzie. Teraz już tylko zdecydowane wybicie poziomów wspominanych na samym początku analizy indeksu mogłoby to zmienić a na tę chwilę naprawdę nie widzę takiej presji.

[fumpEnd]

17 Replies to “Komentarz po sesji 16.02.2015

  1. Dziwna sesja. Najpierw 20-minitowa podbitka na początku, do końca nic i na koniec jeszcze 5-minutowa podbitka. Jakby duży chciał kupować to raczej robiłby to spokojniej przez całą sesję, mi to wygląda na rzucanie przynęty, by jelenie kupowały dalej, tego jednak dziś nie było – poza tymi dwoma ruchami obroty były znikome.

  2. Darek, taka drobna sugestia – odpuść sobie próby oznaczania fal bo to co oznaczyłeś na wykresie kontraktów to jakaś kompletna herezja. Po co tak kombinujesz? Najprostsze rozwiązania są najlepsze, postaw sobie zamiast czerwonego 1 niebieskie 5 a zamiast czerwonych 234 nieregularne płaskie ABC. Wówczas dostrzeżesz możliwość, że po płaskiej korekcie zaczęliśmy nowy impuls z dołka.
    A co do sesji pod nieobecność USA to uważam, że wybicie oporów bez nich byłoby właśnie mało wiarygodne. To dobrze, że czekamy na nich. Trzeba dokończyć korektę z dołka z celem około 2430 i potem sie zobaczy czy dalej w dół czy w kierunku 25xx

    1. Nie pamiętam już czy to byłeś Ty czy nie Ty ale tez ktoś tak się tu wymądrzał i wieszał na moim oznaczeniu psy w lipcu i październiku 2014. Co z tej mądrości wypłynęło? Wystarczy spojrzeć dzisiaj na te miejsca na wykresie. Pozwolisz więc, że nic nie będę zmieniał teraz a jeśli rynek pójdzie dalej to się odniosę do tego. Szkoda że nie potrafisz zaproponować po prostu innego rozwiązania tylko zaraz walisz po oczach “herezjami” ale najwyraźniej czegoś Ci jeszcze brakuje.

      1. a ja pamiętam, jakie ty głupoty o Daxie wypisujesz co by daleko nie sięgać to tydzień temu, jakieś wyspy i inne motyle widziałeś, ogólnie ostre spadki, no i mamy nowe szczyty więc nie bądź taki do przodu w stosunku do innych.

        1. Pokaż mi, że mówiłem czy pisałem o ostrych spadkach na DAX. Rozumiem, że nie mając argumentów sięgasz do kłamstw ale nie rozumiem po co w ten sposób piszesz? Wynajął Cie ktoś na adwokata?

        1. Propozycja była ale najpierw nazwałeś moje oznaczenie herezją! Teraz starasz się spłycić swoją wypowiedź (że to niby tylko podałeś inne rozwiązanie), która jak zwykle była “pełna jadu” a “spłycasz” bo zauważasz z każdą minutą dzisiejszej sesji, że jednak może to moje oznaczenie nie było herezją tylko jednym z dobrych oznaczeń.

          1. sorry ale już brakuje mi pomysłu w jaki sposób pisać, żebyś nie odczytywał wszystkiego jako “pełnego jadu”

          2. Normalnie bez używania słów chociażby takich jak “herezja” które dobitnie przedstawiają innego człowieka jako osobę która pisze bzdury i na niczym się nie zna. To według mnie jest po prostu obraźliwe i tyle. Szkoda tylko, że Ty akurat to wiesz ale teraz udajesz że nie wiesz. Prowadzisz ze mną słowną wojnę długiego czasu, jak mnie pamięć nie myli to od upadku swojego bloga którego kiedyś chyba miałeś. Ja czasami użyję mocniejszych określeń ot chociażby “ten jad” ale w celu zwrócenia uwagi bardziej dobitnie i rzeczowo bo jak widzisz najczęściej udajesz (nie tylko Ty, że nie wiesz o co chodzi, przecież ja nic…). Uważam ten temat za zakończony 🙂 zacznijmy na nowo.

          3. blog nie upadł tylko uznałem, że pisanie go jest bez sensu i tyle, nie ma tu żadnego drugiego dna

            a co do herezji – no cóż, jest to może dość ostra ale forma konstruktywnej krytyki, konstruktywnej bo podałem swój punkt widzenia, ale jak Ty we wszystkim doszukujesz się jadu i nie dopuszczasz krytyki to ciężko się dyskutuje, tym bardziej, że w weekendowych sam prosisz czytelników o podawanie swoich pomysłów, no kurde stary zdecyduj sie.. albo jest Twojsza racja i inne pomysły nie mają racji bytu albo chcesz poznać punkt widzenia innych i rzeczowo podyskutować

          4. rubik nie doszukuje się drugiego dna tylko zwracałem uwagę na fakt od kiedy tak mnie atakujesz. Jestem otarty na konstruktywną krytykę jednak Twoja, w której najpierw mnie “besztasz” a potem rzucasz swoje spojrzenie na pewno do takiej nie należy. No nawet jeśli uznać ją za konstruktywną bo podałeś jakieś inne rozwiązanie to zapewne mające znamiona “chamskiej”. I skończ proszę już ten temat bo nie chcę “banować” a prowadzenie dalej tej dyskusji nie ma najmniejszego sensu. Skupmy się na tym co “płynie” z wykresów i na pewno będzie to lepsze. Ja już zapewne na ten temat nic nie odpowiem i nie napisze.

  3. Z gospodarzem sie nie dyskutuje On zawsze maracje ; Dariusz Bartłomiejczak pisze:
    Luty 9, 2015 o 8:59 pm

    Tak na marginesie muszę powiedzieć, że ciekawie po dzisiejszej sesji prezentuje się DAX z tzw. wyspą odwrotu co nie jest chyba najlepszą „wróżbą” dla byków.

    1. Czy to oznacza “ostre spadki”? namoR nie trafiłeś z przykładem a o Twojej niezbyt mądrej gadce “z gospodarzem się nie dyskutuje…” nawet nie będę polemizował bo po prostu szkoda słów!

  4. Ciągle pełzamy ale mimo wszystko sytuacja robi się coraz bardziej jasna. Myślę, że w tym tygodniu zrobimy ostatnie pociągnięcia pędzla i coś powinno się wydarzyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *