Komentarz po sesji 21.11.2013

Dzisiaj mieliśmy kontynuację nieśmiałych spadków. Indeks WIG20 stracił -0.5% i zakończył dzień na poziomie 2582. Wszystko to odbyło się przy bardzo skromnym obrocie co może stać się powodem do zakończenia tej korekty i powrotu do trendu wzrostowego.[fumpBegin]

Na początek wykres dzienny, który jest głównym dowodem w wstępnym zdaniu tego wpisu.

wig20Jak widzimy na wykresie powstała biała szpulka utworzona, jak wspomniałem wcześniej, na bardzo niskim obrocie. Cała ta sytuacja ma miejsce w okolicach połowy długiego, białego korpusu – Marubozu. Taki obraz rynku zdaje się przekazywać informację „kończymy korektę i ruszamy w górę”.
Niestety, kiedy spojrzę na wykres intra 1h indeksu to sytuacja nie jest już dla mnie taka jasna. Ba powiem więcej, dzięki takiemu wykresowi dostrzegam aż trzy możliwe scenariusze. Ale spójrzmy najpierw na wykres intra.

wig20intraZdaje sobie sprawę, że oznaczenia na powyższym wykresie, z powodu ich ilości mogą być trochę nieczytelne, zatem postaram się w kilku zdaniach przedstawić tą sytuację.
Pierwszy scenariusz zakłada zakończenie korekty „abc” którą oznaczyłem zielonymi literkami a,b,c”. W takim wypadku dzisiejszy dzień byłby już pierwszym impulsem wzrostowym w którym brakowałoby jeszcze fali 5. To zaś mogłoby oznaczać, że jutrzejszy początek sesji będzie wyżej niż dzisiejsze zakończenie ale już zamknięcie niekoniecznie.
Drugi wariant, który wydaje się równie możliwy to korekta „abc” (kolor czerwony liter) w której mamy „a” po niej „b” będące same w sobie korektą „one to one” a przed nami byłoby „c”, które zaczęło się już w ostatniej godzinie dzisiejszych notowań. Przewidywany zasięg ewentualnej fali „c” to rejony „zielonego prostokąta” wynikające z geometrii (bardzo silnej).
I na koniec „wariant” trzeci, który ze względu na dzisiejsze obroty wydaje mi się nieco mniej prawdopodobny ale również biorę go pod uwagę. Mianowicie, niebieskimi cyframi i literami oznaczyłem cały impuls spadkowy i niemal wykończoną korektę „abc”. Piszę „niemal wykończoną” ponieważ po zejściu na jeszcze inny interwał można dopatrzeć się, że ma ona układ 3-3-5 w której to fala „c” ma już 1,2,3,4 a brakuje fali 5.
Przed chwilą pisałem, że jest to mimo wszystko najmniej prawdopodobny scenariusz, jednak jest coś co w pewien sposób może go umieścić na równi z pierwszym czyli całkowicie zakończoną korektą spadkową i zrealizowanym w „80%” impulsem wzrostowym. Co to takiego? Bardzo duże prawdopodobieństwo tego, iż dzisiaj mamy 5 w 5 na rynku S&P. Mam tu na myśli klin w jakim znajdujemy się na tamtym rynku od początku października. Oczywiście ta ewentualna 5 w 5 może trwać jeszcze jutro bo zostało troszeczkę miejsca do górnego ograniczenia klina, no chyba że będzie ona skrócona.
Wracając do naszych trzech scenariuszy, mają one jedną wspólną cechę, mianowicie to że nawet lepszy początek sesji nie musi oznaczać tak samo wyższego jej zakończenia.

[fumpBegin]

Inwestycje w instrumenty rynku OTC, w tym kontrakty na różnice kursowe (CFD), ze względu na wykorzystywanie mechanizmu dźwigni finansowej wiążą się z możliwością poniesienia strat nawet przy niewielkiej zmianie ceny instrumentu bazowego, na podstawie którego jest oparte kwotowanie cen danego Instrumentu. Osiągnięcie zysku na transakcjach na instrumentach OTC, w tym kontraktach na różnice kursowe (CFD) bez wystawienia się na ryzyko poniesienia straty, nie jest możliwe. Podejmując decyzje inwestycyjne, Klient powinien kierować się własnym osądem.

25 Replies to “Komentarz po sesji 21.11.2013

  1. Dzien dobry
    W USA (dane od EWI) …4-tygodniowa srednia z byki/byki+niedzwiedzie osiagnela najwyzszy poziom od 26 lat. Taki „szal” ulicy chyba zle wrozy.
    Pozdr.

  2. tak przyjdzie krach i indeksy zamiast w dół pójdą hiperbolą w górę. Daruj sobie te wskaźniki w usa. Jest hossa i wszystko ma rosnąć. Nie po to u nas też trzepali we wrześniu leszczy żeby oddawać łatwo teraz.

        1. p.s. jak pan Darek dawno zauwazyl, cos dziwnie byly i sa male obroty; co nie pasowalo pod teorie „pakowania kasy”. powyzej wyjasninie.
          Pozdr.

  3. gadanie o tym, ze hossa jest oparta o drukowanie i lada chwila będzie największy krach słyszę już od 2009 roku. Upłynęły 4 lata i hossa trwa dalej. I będzie trwała, bo dodruk tez trwa, globalny system bankowy potrzebuje ciągle nowych środków i dodruk będzie cały czas. Drukuje USA, Unia, Wielka Brytania i inni. Więc nie piszcie proszę o krachu, jak nie zrobiliście analizy makroekonomicznej

    1. O ruchach na gieldach decyduje raczej ogolny sentyment spoleczny (nie gieldowy), a ten zaliczyl juz najwyrazniej szczyt i znizkuje; cykl trwal tyle samo co dwa poprzednie. …Chyba nie przedczytales powyzszego linka. Z tego jasno wynika ze dodruk to lipa. Kupuja (FED) owszem obligacje rzadowe, ale kasa dla bankow (w zamian za obligi hipoteczne) nie trafia na zadne rynki, a jest prawie w calosci zatrzymywana z powrotem w FEDzie. Czytalem tez o Japonii i tam jest bardzo podobnie, czyli nibykasa dla bankow …trafia z powrotem do BoJ jako nadwyzkowe rezerwy i lezy bezczynnie (lub idzie w japonskie obligacje rzadowe). „Sprytny kapital” ostatnio tylko uciekal z akcji amerykanskich

      1. p.s. globalny system bankowy nie potrzebuje zadnych srodkow, bo ma ma nadwyzkowe rezerwy na najwyzszym historycznie poziomie, przy braku chetnych na kolejne kredyty. Kasy to potrzebuja tylko rzady, tzn. by banki centralne kupowaly ich obligacje (bo inaczej kraje bylyby niewyplacalne)

        1. p.s.2 …do czasu az peknie banka na obligacjach; wtedy bankom komercyjnych w eurozonie juz chyba nic nie pomoze, bo sa takze rekordowo zlewarowane.

          1. DD – sorry, ale ty nie kumasz o co chodzi. FED, EBC i inne banki centralne udzielają pożyczek bankom komercyjnym na prawie zerowy %. Banki komercyjne dostają więc za darmo czystą gotówkę, która pochodzi z dodruku pieniądza. Następnie banki inwestują ją w akcje, obligacje itp – bo tak jest najprościej i wywołują sztuczną hossę. Po realizacji zysków z hossy oddają pożyczkę do FED i UBC. A FED i UBC żeby mieć pieniądze na odkupienie obligacji, drukują kolejne pieniądze i z nich oddają dług. Dlatego dopóki ten system będzie tak działał – bessy nie będzie. A jak się skończy DRUKOWANIE – to będzie zjazd niewyobrażalny

    2. to powiedz mi co było na wykresie jak skończyło się QE1 i QE2 , pamiętasz może taką sesję na Djonsie po wygaśnieciu QE2 -9% w jedne dzień

      jeżeli skończy się DRUKOWANIE to zobaczysz LOT BALONEM z dziurą

      1. QE to tylko pretekst do robienie ruchow na runku, bo prawie wogole nie zasila rynkow. Ktos indeksow pilnowal/pilnuje (np. FED, zeby polepszyc spoleczne nastroje), ale to nie kasa z QE, bo kasa z QE prawie w calosci wraca od razu z powrotem do FEDu i jest tam blokowana. Jednak pod informacje typu: „QE wzrosnie”, „QE zmniejszy sie”, „QE bedzie trwalo nadal”, „zle dane z gospodarki, to FED dodrukuje” itd. …robione sa duze ruchy na rynku.

          1. Po pierwsze jest propaganda, ze QE wspomaga gielde w USA.
            Po drugie maja kase, wiec moga to robic spekulacyjnie. Mozna sterowac kursami, netto nic samemu nie kupujac w srednim terminie (np. pobudzac popyt w chwilach jego slabosci, a na wzroscie oddawac akcje stopniowo, tak by nie zachwiac rynkiem)

          2. Odpowiedz do wczesniejszego twojego listu:
            „Darmowa kasa” jest trzymana przez banki jako rezerwy nadwyzkowe w FEDzie i nie jest w zwiazku z tym prawie wogole inwestowana w zadne akcje. Banki na brak gotowki nie cierpia. FED wykupuje obligacje hipoteczne po dobrej cenie, to banki komercyjne bez oporow je oddaja. Potem banki preferuja trzymac to na ulamek % na rachunku w FED (a byc moze bylo wczesniej uzgodnione z FED, ze po prostu musza to robic).

    3. Dodrukujmy sobie pieniędzy nie będziemy musieli pracować. Taczka pieniędzy i jedziemy po chleb. Wszystko jest dobrze dopóki giełda rośnie. Nie przeczę,że może to trwać dość długo.

  4. Amerykanie przebili szczyty z 2000 i 2007 roku.
    Technicznie jest to nieracjonalne, aby byśmy mieli spadać. Trend wzrostowy trzeba ciągnąc do czasu, aż większość uwierzy.

    Zastanówcie się czy po dwóch kryzysach: hipotecznego z 2008 r. i zadłużenia Europy z 2011 r. będziemy spadać? Gdy większość myśli, że wzrosty to tylko dodruk pieniądza i czeka na niewiadomo jakie spadki, ich się doczeka ?

    To będzie trwało gdy świadomość ludzi się zmieni tak jak w 2007 roku.
    Ja widzę już 1,5 roku solidnych wzrostów, a media nie trąbią ta ten temat.

    Codziennie aktywnie obserwuje rynki i widzę jak złe dane są wykorzystywane do robienia dołków w trendzie.

    Przykładowo załadujcie sobie wykres SP500 na stooq.pl na interwale rocznym bądź kwartalnym i czy widzicie korektę ABC w ostatnim 20 leciu ?

    1. No chyba trochę przesadzasz. Największe wpływy do funduszy w historii. Najwyższy wskaźnik byk/niedźwiedź a Ty wmawiasz że tłum nie ma orgazmu? A z korektą to albo jesteś jakimś filozofem albo ślepcem. Jak sądzisz czym na wykresie rocznym są lata 2000 – 2009?????

      1. Darek, dlaczego zaraz musisz mnie obrażać? To, że masz swoje twarde poglądy nie upoważnia Ciebie do takiej odpowiedzi, mimo że to Twój blog.
        Forum jest do wymiany poglądów czytelników, jak się nie zgadzasz to przynajmniej powinieneś odpowiedzieć z szacunkiem dla czytelnika, jeżeli czytelnik również pisze z szacunkiem.
        Nie jestem gimnazjalistą, aby rozmowa tak miała wyglądać.
        Jesteś również moderatorem, więc możesz wyciąć poglądy niezgodne z Twoimi, jednak nie na tym polega pisanie w internecie, aby wszyscy „śpiewali pieśń pochlebną”

        Odpowiadam wprost, że lata 2000 – 2009 mogą być korektą nieregularną ABC w trendzie wzrostowym.
        Napływy do funduszy zawsze mogą być większe, skoro sami Polacy uzbierali spore oszczędności na rachunkach i lokatach przez ostatnie lata. A lokaty tracą oprocentowanie, więc napływy mogą być większe.
        A czym dla ciebie Darek jest wybiciem szczytów z 2000,2007 ?. Jeśli nawet myślisz, że to fałszywe wybicie to możesz się dopiero upewnić do swojej tezy, gdy wrócimy pod ten poziom. Co sądzisz?

        1. Może zbyt ostro określiłem to ale nie miałem zamiaru nikogo obrażać. Jeśli tak to odebrałeś to przepraszam. Trudno jest mi jednak w pełni zaakceptować wypowiedzi które po prostu mijają się z rzeczywistością i to taką wskazaną „czarno na białym”. Wybicie szczytu z 2007 najprawdopodobniej oznacza że w USA mają falę 5-tą bo ta do 200 to jak nic pasuje na 3. Jest jeszcze ewentualność że 5 była do 2007 a obecnie mamy dużą nieregularną korektę ale o tym przekonamy się dopiero wówczas gdy za nami będzie zakończone zejście z szczytu który teraz powstanie.

        2. takze bardzo prawdopodobne ze do 2000 trwala duza III na SP500 a teraz jest fala D w „megafonie”, jako czesc duzej IV, ktora zakonczylaby sie fala E (ktora powstanie jako spadki od aktualnego szczytu, czyli D w trojkacie korekcyjnym)

          1. ps. po odjeciu kilku % najbogatszych Polakow, reszta posiada srednio po zaledwie 6 tys. zl oszczednosci. Nie jest to kasa ktora moga szastac na gieldzie. Oszczednosci Polakow sa chyba najmniejsze w calej Europie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *