Komentarz giełdowy po sesji 17.07.2013

Wczorajsza sesja przyniosła nam wzrost indeksu WIG20 o 0.29%, który to zamknął się na poziomie 2310. Jedynym „plusem” dla inwestorów jest fakt, iż „wyznacznik kondycji” największych 20-tu spółek w dalszym ciągu przebywa nad poziomem 2300 pkt. Po pierwszych dwóch godzinach wczorajszych notowań mogło wydawać się, że to właśnie ……[fumpBegin]

….. jest sesja podczas której dojdzie do zdecydowanego wybicia konsolidacji i ruszy wzrost, który doprowadzi indeks w okolice co najmniej 2350. Niestety nic takiego się nie wydarzyło i choć po czterech godzinach mogliśmy „się cieszyć” z pokonania poziomu 2265 to jednak już następny okres 60 min. pokazał że na daną „chwilę” to zbyt wysokie wymagania.

Jak pokazuje powyższy wykres intra 1h indeksu WIG20, z prostokąta (flagi) w jakim poruszaliśmy się przez prawie trzy pełne sesje, zrobił się klin i to jest już pierwszy sygnał, który ostrzega, iż nadzieje na 2350 mogą okazać się płonne. Oczywiście nie jest to przekreślenie szansy na ruch w kierunku północnym, do tego potrzeba wybić dołem konsolidację i dalej zamknąć lukę na poziomie 2246.
Niestety dla byków jest jeszcze jeden fakt oddalający szansę wzrostu w rejony o ok. 50 pkt. wyżej. Mam tu na myśli oscylatory takie jak Stochastic, które znajdują się już w strefie wykupienia i zapewne również „oddalają” ta szansę.
Jest jednak również mały „pozytyw” . Chodzi mi o układ fal na wykresie 1h i mniejszym. Można tu dopatrzeć się wczorajszego początkowego wzrostu w formie pełnego impulsu, który to mógłby być falą zapowiadającą kontynuację wzrostu na dzień dzisiejszy. Oczywiście to tylko wówczas gdyby prawdopodobna fala 5-ta od dołka na 2199 miała przybrać postać bardziej rozbudowaną. Myślę jednak że najlepiej w takiej sytuacji kierować się wyraźnymi poziomami wsparć i oporów. Te zaś, wyraźnie zaznaczone na wykresie powinny pozwolić nam na nieco sprawniejszą ocenę bieżącej sytuacji.
Jeśli chodzi o wykres dzienny to zrozumiałym jest iż taka sesja jak wczorajsza nie może dać nam wielkich podpowiedzi.

Kolejna szpulka, tym razem w białym „odcieniu” pokazuje wyraźnie na brak zdecydowania. Jak widać początek strefy oporu oznaczony zielonym prostokątem jest w dalszym ciągu zaporą, która nie pozwala wznieść się indeksowi na wyższy poziom.
Na koniec chciałbym odnieść się do często podnoszonej kwestii ewentualnego podobieństwa obecnej sytuacji do tej z przed ponad roku czyli z maja 2012. Oczywiście nie można jednoznacznie powiedzieć, że tak nie jest, jednak zwróciłbym uwagę na fakt, iż wówczas powstała formacja cenowa RGR, która zdaje się być „mocniejsza” od ewentualnego podwójnego dołka z jakim teraz moglibyśmy mieć do czynienia i wówczas wybicie linii było faktycznym wybiciem a teraz nawet trudno to określić przepełznięciem przez potencjalną linię szyi. Myślę, że te dwa wskazania powinny co najmniej dać trochę do myślenia tym inwestorom, którzy upatrują podobieństwa i oczekują obecnie na wielkie uderzenie popytu prowadzące na nowe szczyty. Oczywiście obecna sytuacja może ulec nagłej poprawie (choć nie wiem co mogłoby ją wywołać) i wówczas, kto wie? Ja jednak sugeruję zachowanie „chłodne głowy” , niech najpierw pokonana zostanie obecna strefa oporu to wówczas będzie czas aby pomyśleć o możliwości jakiego większego wzrostu.

[fumpEnd]

Inwestycje w instrumenty rynku OTC, w tym kontrakty na różnice kursowe (CFD), ze względu na wykorzystywanie mechanizmu dźwigni finansowej wiążą się z możliwością poniesienia strat nawet przy niewielkiej zmianie ceny instrumentu bazowego, na podstawie którego jest oparte kwotowanie cen danego Instrumentu. Osiągnięcie zysku na transakcjach na instrumentach OTC, w tym kontraktach na różnice kursowe (CFD) bez wystawienia się na ryzyko poniesienia straty, nie jest możliwe. Podejmując decyzje inwestycyjne, Klient powinien kierować się własnym osądem.

6 Replies to “Komentarz giełdowy po sesji 17.07.2013

  1. Dzieki za analize. Znowu bym sam cos przegapil, no ale na szczescie sa moje „ulubione poranne komentarze” 🙂 Pozdrawiam

  2. przecież ten imbecyl winsent z tuskiem przy takiej dziurze w budźecie zlikwidują OFE , więc mozna zapomnieć o wzrostach , od stycznia 61,8% każdego spadku jest nie do przejścia i tutaj daję większe prawdopodobieństwo spadków , tym bardziej że srenro i miedź spada

      1. 😀 aż się zaśmiałem w głos. Krótko i na temat puki papier w trendzie spadkowym ciężko mówić o zakupach. A wczoraj osiągnęliśmy w punkt 88,6 długości fali C do A na FW

  3. To, że nasz rynek należy do najsłabszych w regionie nie trzeba nikogo przekonywać, ale czy wyciąganie na siłę samego indeksu w końcówce sesji ma sens? Sporo do zastanowienia może dać ostatnia publikacja wskaźnika SII, rekomendacje analityków ( w ich przekonaniu już niebawem atakujemy 2500), a ponadto wystarczy przeczytać trochę wpisów na forach internetowych (tam niemal 90 % stanowią byki). Jeżeli mamy już porównywać to nie obecną sytuację na indeksie do tej z maja 2012 ( tu w pełni zgadzam sie z gospodarzem), a jedynie poziom nastrojów z przełomu maja i czerwca 2013 do chwili obecnej. Moim zdaniem tzw. stojenie okienek służy do otwierania na dobrych poziomach S – można nawet przypuszczać, że te manewry wykonuje instytucja zagraniczna (być może jest lepiej poinformowana na temat naszej gospodarki niż nasi decydenci z Wiejskiej). Reasumując nasza słabość jest bardzo widoczna i pozostaje tylko czekać jak tzw. gruby postawi kropkę nad i.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *