Komentarz giełdowy 20.06.2013

“Czarny czwartek” tak chyba spokojnie możemy określić wczorajszą sesję, podczas której byki nie istniały ani rzez moment a indeks WIG20 spadł o niewidziane od kilku lat -4.79%. Zamknięcie, które wypadło na poziomie 2298 na pewno wyeliminowało wszelkie marzenia o ORGR ale i …… .[fumpBegin]

….. przyniosło wyraźną wskazówkę, że o hossie to możemy zapomnieć chyba na dłuższy czas. Tak jak spadek na wczorajszej sesji przewidywałem z dużym, nawet bardzo dużym prawdopodobieństwem (tak po prostu wskazywały “kreski) tak już jego rozmiaru ani trochę. Jednym pociągnięciem skasowane zostały wszystkie wyznaczone strefy wsparcia.

Wczorajszy dzień doprowadził do sytuacji w której trudno jest, patrząc na wykres intra 1h, uciec od myśli, iż jedynym wsparciem które teraz może choć na chwile powstrzymać zapędy rozbudzonych niedźwiedzi jest poziom 2251 czyli dołek z 23.04. Oczywiście długość fali spadkowej po pierwszej korekcie przebiła współczynnik 3 a kolejny 3.618 to zaledwie 20 pkt nad wspomnianym poziomem. Myślę, że okolice 2270 mają szansę na rozpoczęcie fali 4 po której fala 5-ta dobierze się do 2251. Czy przebije ? Nie wiem ale wykres dzienny, który za chwilę, pokazuje że utrzymanie tego poziomu (2251) byłoby raczej “8 cudem Świata”. Wracając jeszcze do wykresu intra, na obecną chwilę poziom dołków na 2330 to najbliższy poziom oporu a kolejny to okolice 2410 czyli wczorajsza luka.

Kiedy spojrzymy na wykres dzienny, zamieszczony powyżej, to możemy mieć problem aby przypomnieć sobie kiedy ostatnio mieliśmy do czynienia z tak wielką czarną świecą. Nie sprawdzałem tego ale myślę że jedynie podczas bessy z 2007-2008 bo w 2011 takiego ruchu w jeden dzień chyba nie było (chętni mogą to sprawdzić). Wczorajszemu spadkowi towarzyszył wielki jak na nasz rynek obrót. Ponad 1.4 mld na samym indeksie WIG20. Zawsze powtarzam, iż skokowy wzrost obrotów na świecy z niższym zamknięciem to “oznaka siły” bo tylko na sadku kupują najwięksi ale niejednokrotnie zwracałem uwagę na wyjątek od tej reguły. Jest nim spadek wybijający ważne wsparcie. To potwierdziło się przed wczoraj (wybicie 2440 przy większym obrocie) i uważam że ta zasada dotyczy również wczorajszej sesji dzięki której pożegnaliśmy najsilniejszą strefę wsparć 2410-2440. Nie można przejść obok “luki cenowej”, która również powstała po wczorajszej sesji. Brak jakiejkolwiek próby jej domknięcia i właśnie wspomniana wielkość obrotu to znak, iż mamy najprawdopodobniej do czynienia z luką startową co w konsekwencji powinno doprowadzić do zdecydowanego wybicia poziomu 2251, który już przez niejednego analityka czy komentatora rynku został okrzyknięty twardym dnem. Oczywiście można snuć teraz przypuszczenia czy taka sytuacja to reakcja na informacje związane z OFE czy może jednak na fakt, iż indeksy światowe z S&P i DAX na czele nie będą robić korekty w jaką wierzy przeważająca większość inwestorów tylko znacznie coś większego. Jednak to nie ma znaczenia co jest powodem, ważne jest to co widzimy na wykresie i to nam wystarczy.
No i na koniec może choć odrobina otuchy dla byczków. Takie spadki często w konsekwencji niosą za sobą nawet kilka dni jakieś delikatnej korekty , zatem nie możemy wykluczyć, iż będziemy mieli to szczęście być świadkami jakiegoś odreagowania. Jednak myślę, że drobni inwestorzy, w tej chwili nie powinni nawet przez chwilę myśleć o kupowaniu akcji a wiara w głupkowate powiedzenie “kupuj gdy krew się leje” może doprowadzić do poważnego stresu i chorób psychicznych. Takie kroki mogą podejmować prawdziwe SM które posiadają worki pieniędzy w niekończących się ilościach.
Przypominam, że dzisiaj dzień trzech wiedźm a w sytuacji jaka mamy po wczorajszych sesjach na parkietach giełdowych to chyba strona S będzie zainteresowana aby dzisiejsze zamknięcie wypadło jak najniżej, L już nic nie uratuje no może jakieś “ogryzki”.

[fumpEnd]

24 Replies to “Komentarz giełdowy 20.06.2013

  1. Ladnie wczoraj na fixie zeszli ponizej 2300, zeby nie bylo watpliwosci:). A “krzykacze” sie teraz pochowaja i beda cichutko jak myszki pod miotla.

    1. Patrząc na wykres mamy teraz test dołka na mniejszym obrocie ale jeszcze jest on dość spory. Najprawdopodobniej powinniśmy mieć teraz jakąś korektę wzrostową i jeszcze jeden (5-ta fala) spadek. To powinien być koniec. Tak to na szybko dzisiaj widzę.

  2. Dziś ładnie na starcie sesji na FW20U13 można było zgarnąć 40 pkt. Ale to przy założeniu wejście na otwarciu i zamknięciu na szczycie. Ja załapałem 24 pkt, więc też nieźle. Ryzyko było, ale wczorajszy fix serię U zbił w sposób niemiłosierny. To musiało odbić 🙂
    Ja na szczęście wyjeżdżam na urlop. 2 tygodnie odpoczynku przy takich emocjach dobrze zrobią.

  3. Kolejny dzień gigantycznych obrotów. Panie Darku przecież takiej ilości akcji nie odbiera Kowalski od grubasów, tylko raczej odwrotnie. Czy nie zakłada Pan scenariusza, że grubas planował rozliczyć serię M nisko i teraz już ustawia się na wzrosty? Poprzednie rozliczenie było w okolicy 2500 a więc bez tego spadku byłoby rozliczenie na zero mniej więcej a zatem żaden interes dla grubego. Wiedząc dużo wcześniej, że posiedzenie FED jest tuż przed końcem serii i dokładając głosy o zakończeniu QE3 które nie są żadną niespodzianką bo już od kilku tygodni czy miesięcy o tym się mówi. Rynek nie został zaskoczony przez FED a mimo to mamy panikę jakby wypadł jakiś niespodziewany trup z szafy jak np. obniżenie ratingu USA w sierpniu 2011 które wywołało falę przeceny podobną do tej którą mamy teraz. Poprostu coś tu nie pasuje. Co Pan o tym sądzi?

    1. Tu nie potrzeba żadnego trupa, wystarczy mieć trochę chłodnej wyobraźni. Jeśli Ben drukuje na potęgę i te pieniądze pakowane są w akcje to oznacza że każdy grubas ma ich “całe miliony” a gdy chodzi o kasę to przyjaźń często się kończy więc nawet między grubasami musi dojść do podjazdów i musi znaleźć się pierwszy który wyjdzie przed szereg aby z spokojem sprzedać po dobrych cenach a to może tylko pociągnąć dalsze konsekwencje. Jeśli chodzi o nasz rynek to po pierwsze , z jakiegoś powodu byliśmy dużo niżej w stosunku do 2007 niż na zachodzie, tylko naiwni ludzie mogą wierzyć w zielone wyspy, które powstały tylko i wyłącznie za sprawą Euro 2012. Po drugie gdyby gruby chciał iść dalej do góry to wcale nie potrzebowałby dużo kasy wybił by 2520 trzy tygodnie temu a napaleni mniejsi inwestorzy (wskaźnik SII o tym świadczy) kupowali by pchając indeks w górę o kolejne 150 pkt albo i wyżej. Dlaczego zatem w celu zarobku na kontrakty mieli spadać? Nie chcę powiedzieć że tak nie mogło być ale nie przemawia do mnie taka argumentacja. Teraz sprawa jest prosta poszła luka startu i obrót musiał być wielki bo są mniejsze fundusze czy nawet OFE które tak jak indywidualni uważają to za promocję. Musimy pamiętać że są grubi, grubsi i jeszcze bardziej grubsi.

      1. W razie czego to “grubsze grubasy” wiedza, ze mozna u nas zwalic jeszcze sporo nizej. Poprzednio na 2250 chetnych na zakupy ciagle nie bylo; a tylko machloje z Boryszewem

  4. Panie Dariuszu jest nadzieja jakaś , żeby w ostatniej godzinie rozbujali serie M i zamknięcie wypadło w okolicy 2350 pkt ? Pamiętam rozliczenia , że nieźle bujało w ostatniej godzinie i było można coś zamknąć w po określonej cenie.

        1. Nie mam pojęcia bo ja bym nie dopuścił do dużej straty. Sorry ale prawda czasami jest okrutna. Naprawdę nie wiem co się stanie na zakończenie sesji.

          1. Nie odpuszczą. Przy pomocy miedzi i pekao będą dusić w dół, żeby zająć tanio długie pozycje na koniach. Bo odbicie będzie i to solidne. Dobre spółki (np. Groclin, CD Projekt) mają to wszystko w d…

  5. OK dziękuje ślicznie – z pana wypowiedzi mogę wnioskować że mogą zdarzyć się różne rzeczy. Jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam

  6. zgadzam się z p. Darkiem na temat “grubasów”. Ponadto trend wzrostowy na szerokim Zachodzie był już dojrzały i wystarczył pretekst do uruchomienia lawiny. Co prawda na Zachodzie ma z czego spadać i na razie korekta nie wyrządziła wielkich szkód, ale u nas to nie ma o czym mówić. Jesteśmy słabi jako rynek. Bujamy się trochę do góry, potem na dół i na odwrót. Człowiek zapomniał jak wygląda prawdziwa hossa. No ale się chyba powietrze oczyści przy spadkach i być może za jakiś dłuższy czas wrócą wzrosty.

  7. Proszę niech każdy zobaczy sobie film pt. ” Margin Call” ktoś przetłumaczył to jako-“Chciwość” z 2011r, pokazuje być może dość podobną sytuację jak obecnie na naszej giełdzie . Świetna rola Jeremy Ironsa

    1. film rewelacja ,pokazuje kulisy rynków…myśle ,ze to początkowa faza spadków czyli “upragniona ” fala C wg AT.koniec na 700pkt wig20

  8. http://www.bankfotek.pl/view/1515314
    Dla nas przygoda z serią M zakończyła się w ten sposób. Pozostaje tylko czekać do poniedziałku wtorku na jakieś okazje do zajęcia pozycji. Swoją drogą w 3 dni znieśli na w20 niemal cały wzrost budowany wcześniej w ciągu prawie 2 miesięcy. Byków nie brakowało, więc ten ruch było na kim zrobić choć jego skala chyba wszystkich zaskoczyła. Nie mniej gratuluje wszystkim krótkim którzy po dywergencjach w skali dziennej w rejonie 61,8% fibo zdecydowali się na szukanie pozycji krótkich:)

    1. Przepraszam ten wykres już dawałem wczoraj (właśnie zobaczyłem)- przez to, że od tego momentu nie śledzę notowań bo po prostu przygoda z M zakończona a na gre na U trzeba chwilę poczekać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *