Komentarz giełdowy 22.04.2013

Dzisiejsza sesja zakończyła się dokładnie na “zero” przy nawet dość dobrym obrocie jak na sesję poniedziałkową. Wczoraj w weekendowej objaśniałem dokładnie jak wygląda sytuacja na indeksie WIG20 a dzisiaj mimo braku zmian w jego wartości postaram się wskazać na inne “podpowiedzi” co do dalszego zachowania indeksu .

[fumpBegin]

Kolejna czarna świeca choć początek notowań mógł zapowiadać coś innego. Niestety dla byków, nie udało się nic zdziałać poza tym że maksimum dzisiejszych notowań przetestowano (z negatywnym skutkiem) poziom oporu wynikający z cen dołka ukształtowanego przed ostatnim dwumiesięcznym rajdem w kierunku północnym (poziom zaznaczony czerwoną , poziomą linią na wykresie).
Taki ruch nie jest pozytywnym sygnałem na kolejne sesje. Choć zapewne osoby, które liczą na “hossę pokoleniową” dopatrzą się siły , w końcu nie spadamy, to jednak prawda chyba jednak wygląda inaczej. Mianowicie dookoła warunki były pozytywne aby rosnąć (kontrakty na S&P) rosły a już na pewno nie spadały a my niestety nic. To moim zdaniem świadczy o tym, że nadal mamy wielką słabość na rynku i trudno będzie myśleć o wzrostach bez jakiś szczególnych “motywatorów”.
No to jak odnieść się do tego, że spadków też nie było? Pomijając fakt, że cały początkowy wysiłek byków spełzł na niczym i niedźwiedzie sprowadziły indeks tam gdzie jego miejsce, możemy odnieść się do “sił zewnętrznych” czyli faktycznego układu na S&P jednak w ujęciu intra.

Analizując ten powyższy wykres kontraktów na S&P można dopatrzeć się że po pierwszej fali spadkowej mamy do czynienia z korekta pędzącą w której “a” i “c” mają bardzo podobną strukturę 3-3-5 (zaznaczone pomarańczową elipsą). To zaś może sugerować, że po jej zakończeniu (raczej to już się stało) może rozwinąć się kolejny impuls spadkowy co zapewne zmobilizuje nasze niedźwiedzie  (powinno zmobilizować) do mocniejszego uderzenia. Zatem myślę że kwestią “godzin” jest test ostatniego dołka, powiem więcej, raczej możemy liczyć na nowy dołek.
Na koniec jeszcze nasz wykres intra 1h.

Patrząc na ten wykres można zaryzykować stwierdzenie, że jeszcze jeden wzrost i to nawet do 2320 byłby możliwy jednak kiedy spojrzymy na wykres intra kontraktów terminowych to widzimy wyraźnie że wzrost od piątkowego popołudnia do dzisiejszego szczytu poszedł układem trzech fal co wskazuje że była to “pełna” korekta i ten fakt przemawia raczej za tym, iż w drugiej części dzisiejszej sesji rozpoczęliśmy kolejny impuls intra w dół.

Podsumowując, można powiedzieć, że obecna sytuacja jest przygotowaniem do testu ostatniego dołka i z dużym prawdopodobieństwem ustanowienia kolejnego niższego. W końcu już od ponad trzech miesięcy jesteśmy w trendzie spadkowym zatem aby pomyśleć o jego choćby chwilowym zakończeniu potrzeba coś więcej niż niemrawy wzrost o 20 czy 30 pkt.

[fumpEnd]

18 Replies to “Komentarz giełdowy 22.04.2013

    1. Patrząc ogólnie można i takie porównanie zrobić, jednak w 2012 ruch spadkowy był co po chwilę przerywany korektami , tutaj jest inaczej i mimo wszystko bardziej przypomina to 2007 czy 2011. Ale oczywiście to są tylko “podobieństwa” a nas interesuje to co dzieje się teraz i jak porusza się cena aby móc odpowiednio reagować.

    1. Zgadza się ale nawet w obecnej sytuacji mamy w dalszym ciągu w grze korektę pędzącą z równością fal “a” i “c” . Struktury się poróżniły w falach 4,5 w c.

  1. „hossa pokoleniowa” osoby które to widzą?
    któż to taki
    no któż
    dopatrzył się takiej siły
    niech się ujawni
    ten któż

  2. Mnie tylko zastanawia jedna sprawa. Od trzech dni stoimy mniej więcej w miejscu a LOP rośnie. Nie wiem, czy to nie jest jednak zapowiedź ruchu do góry.

  3. …no i jak zwykle,u innych rosnie,a my na czerwono.Wychodzi na to,że większosć czyta ,m.in. Pana analizy i czeka na przewidywane spadki.-)

    1. My stoimy a LOP dalej w górę. Obrót nie jest zły, choć do dużego mu daleko, ale myślę, że to dobry sygnał.

  4. “Główny Urząd Statystyczny przyznał wczoraj, że solidnie pomylił się w obliczeniach dotyczących rachunków narodowych w Polsce. Jak stwierdził, w czwartym kwartale 2012 r. wzrost gospodarczy spadł do skromnych 0,7 proc., a nie do 1,1 proc., jak urząd podał w marcu. “..i tak nas czarują ze wszystkim,a to zielona wyspa,a to że jest lepiej w Polsce niż gdzie indziej w Europie,a u nas prawie że recesja i długu po 23 tys PLN na kazdego Polaka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *