Komentarz giełdowy 18.09.2012

Dzisiejsza sesja zakończyła się „wzrostem” indeksu WIG20 o całe 0.09%. Rzut na taśmę czyli, jak się zapewne każdy domyśla, fixing spowodował wyjście na „plus” i zamknięcie na poziomie 2405.

[fumpBegin]

Właściwie to trudno jest napisać coś nowego bo w zasadzie sytuacja techniczna nie zmieniła się prawie w ogóle. Może na wykresie intra 1h indeksu WIG20 możemy przyjąć, że po zrealizowaniu podwójnego szczytu, właśnie fixing doprowadził indeks ponownie do linii szyi tej formacji.

Odbicie od tego poziomu będzie najprawdopodobniej oznaczało wybicie linii trendu. Jeśli jednak uda się wyjść nad tą linię, tak jak wygląda to na wykresie kontraktów, otworzy się szansa na wybicie nowego szczytu intra.

Ewentualne wybicie szczytu oznaczało by dojście do górnego ograniczenia kanału cenowego co na obecną chwilę oznacza poziom ok. 2460. Warto jednak zwrócić uwagę przy ewentualnej realizacji takiego scenariusza na linię odpowiadającą tej którą narysowałem na wykresie intra kontraktów.
Każdy musi zdawać sobie sprawę z tego że w piątek wygasa wrześniowa seria kontraktów i z tego chociażby powodu trudno jest założyć, że wykresy nie są „skażone” ewentualną „regulacją” pod ten dzień.
Patrząc na wykres dzienny sytuacja właściwie nie zmieniła się wcale i tu trzeba spokojnie czekać na jakieś konkretniejsze rozstrzygnięcia.

W dalszym ciągu uważam, że ewentualny ruch w górę nie powinien być znaczący (kilka – kilkanaście punktów nad szczyt). Takiego rozwiązania nie można wykluczyć. Jednak cały czas nurtuje mnie ostatnia luka cenowa i mam „obawy”, iż może być ona zamknięta również luką ale w drugą stronę. Chciałoby się powiedzieć, że nawet jeśli to nastąpi to dopiero w kolejnym tygodniu (ze względu na to o czym pisałem na początku) jednak myślę, że warto w najbliższych dniach spoglądać na zachowanie indeksów amerykańskich bo ewentualny ruch korekcyjny w nieco większym rozmiarze niż ten z wczoraj czy, jak się na obecny moment wydaje, z dzisiaj może wyzwolić taki skok w dół wcześniej. Niewątpliwie w najbliższym czasie czeka nas korekta i to raczej nieco większa niż dwie czy trzy sesje. Dopiero po jej przebiegu będziemy mogli ocenić co będzie dalej ponieważ wiele zależy od poziomu do którego indeks spadnie. Wszystko co ponad 2350 będzie dobrą informacją dla byków jednak zejście pod ten poziom już tak dobra informacją nie będzie.

[fumpEnd]

16 Replies to “Komentarz giełdowy 18.09.2012

  1. Nie chce za bardzo spadać. Choć dziś jak DAX był ponad 1% na minusie wystarczyły 2-słowa pochwał za „reformy” jakie Grecy przeprowadzają i indexy 0,5% do góry. Grecja może jeszcze namieszać, ponieważ uruchomienie następnej transzy oraz kolejnych 2-lat spokoju temu bankrutowi doprowadzi do kolejnej euforii. Do wyborów w Stanach raczej ruch boczny, bansterzy muszą odpowiednio zadbać o reelekcję.
    Zdania co do dalszych ruchów indeksów są bardzo podzielone – jeden z analityków (USA) twierdzi, że WallStreet dojdzie w przyszłym roku do 17tys pkt!!! Inny twierdzi, że płacenie 700$ za Apple to absurd. Kto ma racje – zobaczymy…

  2. Panie Darku myśli pan o wyspie?
    W sobotę o tym pisałem, ale za wcześnie jeszcze na identyfikację, choć zwiększone obroty uprawdopodobniają wystąpienia tej właśnie formacji.

    Pozdrawiam

  3. Po każdym QE albo LTRO pozytywna reakcja rynków trwała co najmniej 2 miesiące. Z tą wyspą oidwrotu to śliska sprawa, biorąc pod uwagę że następna seria kontraktów jest notowana kilkadziesiąt pkt wyzej niz kończąca się obecna. Coś tam jest wyceniane, moim zdaniem co najmniej próba zaatakowania szczytu z zeszłego tyg

    1. Po każdym doniesieniu z Grecji kiedyś indeksy reagowały coraz słabszym spadkiem, aż przestały się tym interesować. To samo jest z dodrukami.

  4. Nie będzie żadnej wyspy odwrotu. Niby kto miałby ją zrobić? Instytucje finasowe ze swoimi aktywami po ostatnich decyzjach są bezpieczne jak nigdy w historii. Obligacje usa i niemiec rosną, kasa idzie na rynek akcji i surowców. Wyraźnie widać że rynek nie ma ochoty na spadki ba nawet na porządniejszą korektę. Na wig20 w tej chwili liderzy wzrostów sobie odpoczywają a rosną pozostałe spółki. Po rozliczeniu kontraktów myślę że skazani jesteśmy na up. opory wynikające z rocznej konsolidacji wkrótce staną sie b.silnymi wsparciami dla trendu wzrostowego. W tych warunakch ciągłego zasilania „gospodarek” w kasę nawet PKB powinny się zachwilę porawiać w wstosunku do baz z poprzednich odczytów chociażby z powodu rosnących cen. W tej chwili tylko samobujca na wykresach doszukuje się argumentów za spadkami zmieniającymi trend. Oczywiście korekty zawsze będą. Myślałem że nie zmienię średnioterminowej orjętacji z południowej na północną ale fakty są oczywiste.

    1. Każdą ewentualność należy mieć na uwadze – również wyspę.
      Na razie układ cen najbardziej przypomina tą właśnie formację, bo chyba trudno powiedzieć (Polska) że jest to luka startu:) Z drugiej strony, może ona zostać zanegowana.

      Po trzecie, nadal indeks największych spółek znajduje się w kluczowym dla dalszych wzrostów miejscu.

      Po czwarte, zagranica, zagranicą, a technicznie patrząc, kto kupuje tuż pod samymi oporami? Trzeba mieć niezłą pewność siebie dalej, dużą skłonność do ryzyka.

      Podsumowując: obrót papierami nie zaczął się wczoraj i nie skończy się dzisiaj, tak więc nie ma się co ekscytować.

    2. kolego popyt na dobra rzeczywiste nie rośnie z nadruku gotówki – to ,że bank ci daje pożyczki to jedno a to ,że ktoś ją weźmie bo musi mieć to i tamto to drugie. Jak zauważyłem od 2008 nie widać poprawy w szale zakupów dóbr a nie spekulacyjnie akcji bo gdzie pieniądze trzeba dać.

      1. zgadza się ja też tego nie widzę i dlatego gospodarka ma się tak jak ma. Poprostu wszyscy już mają wszystko tak w dużym uproszczeniu teraz tylko wymieniają rzeczy na nowsze. Zgoda również co do tego że od dodruku klasie średniej od której pochodzi większość popytu się nie polepszy wręcz przeciwnie zbiednieją bo będą płacili więcej za dobra a pensje nienadążą za wzrostem cen. Ale zalewanie rynków kasą jest faktem gdzieś te pieniądze pójdą pozatym już zdążyli wszystkich wytresować że jak jest dodruk to wszystko rośnie. Ja nie piszę że będziemy mieli mega hosse ale i mega zjazdu też nie będzie nie dziś nie jutro nie za miesiąc. Na wykresach tego nie widać. Z perspektywy kilku letniej w20 powinien znaleźć się w piekle a za to mieliśmy ponad roczną konsolę. Znajdź mi taki wykres gdzie po mocnym zjeździe konsola mielila się rok a potem znów ostro się zwaliło. Spadki są zawsze gwałtowne i o wiele szybsze od wzrostów. Musiało by się coś wydarzyć na świecie żeby się zwaliło tylko że moim zdaniem już przeczekali ten najgorszy okres a teraz na wyobraźnię będzie działał efekt bazy.

  5. Trochę staje się zabawne to wypatrywanie spadków i wróżenie co się może stać gdy wykresy jeszcze nie zdradziły żadnej niedźwiedziej wymowy.
    Tak się kosi indywidualnych, wiara mediów jest niepojęta.

    Banki i ci co rysują wykresy są perfekcjonistami w tej sztuce. (sztuce dymania psychologicznego – za przeproszeniem)
    Choćby serie kontraktów w tym roku, początek roku wszyscy wystraszeni wieszczą armagedon a seria marcowa ostro w górę na większych giełdach (informacyjnie był spokój). Zaczyna się seria czerwcowa to zaraz zaczynają pieprzyć o rozpadzie Eurolandu, ze wyjdzie i zbankrutuje Grecja, Hiszpania, Włochy… no i seria wrześniowa to chyba jeszcze wiadomo jak się ułożyła.
    Reuters, Bloomberg, CNBC i duże instytucje bankowe mają w rękach wszystko co umożliwia wyciąganie pieniędzy od ludzi.

    Prognozowanie nie przynosi zysków.

    Inżynieria finansowa powoli detronizuje klasyczną analizę techniczną, im więcej inwestorów coś stosuje tym łatwiej ich oszukać. Przykładowo pewne algorytmy programuje się tak aby pozabierały SL. Jak wkrótce WARSET odejdzie w zapomnienie to indywidualnym będzie o wiele gorzej coś zyskać a banki zwiększą swoją skuteczność.

    1. To przepraszam, na czym opierasz swoje inwestycje? Doznajesz objawienia? Bo przed chwilą napisałeś, że analiza techniczna jest do bani, to samo fundamentalna, więc co?

      1. Wyczekiwanie na ważne dane, posiedzenia banków centralnych itp. zajmowanie pozycji za pomocą rzutu monety ustawienie stopa. Oczewiście to gorzki żart, ale zastanawiam się czy taka metoda nie była by skuteczniejsza niż główkowanie nad różnymi wariantami analizy i możliwymi ruchami rynków.

  6. Na razie widać, że na serii Z grubi otwierają masowo L. Tak więc spadki w najbliższym czasie wydają się wątpliwe. Nawet jeśli robią to tylko po to, aby dobrze rozliczyć serię U to i tak potem nie będą chcieli siebie samych skrzywdzić.

    1. Zapewne wielu zainteresowałoby to na jakiej podstawie tak sądzisz. Skąd wiesz że gruby otwiera L? Mogło by to być cenne spostrzeżenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *