Analiza EUR/PLN i USD/PLN.

Chciałbym dzisiaj nieco uwagi poświęcić notowaniom dwóm parom walutowym, które z wiadomych przyczyn znajdują się pod ciągłą obserwacjom inwestorów giełdowych. Mam oczywiście na myśli EUR/PLN i USD/PLN. Zacznę może od tej pierwszej pary.
W styczniu 2011 zakończyło się umacnianie złotego  i rynek ruszył w górę na parze EUR/PLN. Kiedy spojrzymy na poniższy wykres w ujęciu tygodniowym (taki w perspektywie ostatniego roku jest chyba najbardziej odpowiedni)
to zauważymy dwie istotne kwestie. Pierwszą z nich jest fakt, iż wzrost zatrzymał się w grudniu 2011 na oporze wyznaczonym przez lokalny szczyt korekty w trendzie spadkowym jaki miał miejsce w maju 2009. Ten opór wypadł na poziomie ok. 4.59 Zatem przez okres 12 miesięcy złoty osłabił się wobec wspólnej waluty europejskiej o ok. 77 groszy czyli jakieś 20%.
Drugą, dobrze rozpoznawalną na wykresie kwestią, jest to iż cały ten wzrost odbył się w ruchu pięciofalowym. Od momentu szczytu z grudnia ubiegłego roku rozpoczął się spadek euro. Jak łatwo się domyśleć, skoro wzrost odbył się pełnym impulsem wzrostowym (tak przynajmniej to widzę) to po nim przyszła pora na korektę „abc”.
Śledząc dalszy przebieg notowań (od grudnia 2011) można zauważyć, iż obecnie dochodzimy do ważnego poziomu z punktu technicznego a konkretniej z punktu widzenia geometrii rynku. Z dołków oznaczonych na wykresie „start, 2, 4” powstaje silna strefa wsparcia którą zaznaczyłem niebieskim prostokątem. Chciałbym w tym momencie zwrócić uwagę na fakt, iż jest to tak naprawdę pierwsza tak silna strefa na drodze „spadającego euro”. Spadek euro do tej strefy odbywa się na obecną chwilę w trzech falach. Jednak na potrzeby dalszej analizy, korektę oznakowałem jako ABCD. Zakładając, że EUR/PLN zatrzyma się na poziomie ok. 4.31 otrzymamy super silną harmoniczną formację ABCD zakończoną w strefie wsparć. To mogłoby oznaczać powrót do wzrostów. Oczywiście na dzień dzisiejszy jeszcze nic nie wskazuje, że tak może się stać, brakuje chociażby jakieś formacji świecowej, która mogłaby zwiastować zmianę kierunku. Uważam jednak, że warto w najbliższych dniach nie spuszczać z oka tego wykresu bo zatrzymanie w strefie i utworzenie formacji odwracającej trend (zwracam uwagę, że powyższy wykres korekty jest już w układzie dziennym) będzie chyba mocnym sygnałem rozpoczynającym kolejne osłabianie złotego.
Taki scenariusz musiałby również zaowocować spadkami na warszawskim parkiecie. Natomiast, jeśli wykres EUR/PLN przebije się przez strefę to oznaczać to powinno dalsze umacnianie złotego i  do poziomu ok. 4.20 no i oczywiście większe szanse na wzrosty cen akcji.
Spójrzmy teraz jak wygląda sytuacja na parze USD/PLN.

Umacnianie złotego jakie miało miejsce od lutego 2009 do kwietnia 2011 miało postać klina. Ruch wzrostowy zapoczątkowany właśnie w kwietniu 2011 przebił górne ograniczenie klina a następnie wykonał ruch powrotny z pozytywnym testem dla kontynuacji aprecjacji dolara. Niestety nie odważę się tutaj oznaczyć poszczególnych fal tego całego wzrostu jednak po przejściu na wykres miesięczny chyba można uznać że był to również wzrost w pięciu falach dający pełen impuls. Po dojściu do oporu wyznaczonego przez szczyt ustanowiony w czerwcu 2010 złoty zaczął się umacniać co czyni do dnia dzisiejszego. Korzystając z dołka oznaczonego 1 (na samym dole poniższego wykresu) a także z całej fali wzrostowej od dołka 2 (czyli również wszystkich dołków większych korekt) otrzymujemy bardzo silną strefę wsparcia umieszczoną w okolicach poziomu 3.33 oznaczoną niebieskim prostokątem.

Jak widać na powyższym wykresie właśnie zbliżamy się do tej strefy. Pozwolę sobie zamieścić jeszcze jeden wykres tym razem dzienny z ostatnich kilku miesięcy w celu dokładniejszego przyjrzenia się wyglądowi ostatnich spadków.

Jak dokładnie widać, zbliżający się do strefy wsparcia, ruch spadkowy ma wyraźną postać trójfalową. Pozwoliłem sobie oznaczyć ją ponownie zgodnie z regułami geometrii rynku ABCD. Można sobie ją dokładnie „wymierzyć” i dowiemy się wówczas, że jeśli spadki zakończą się w strefie to będzie to harmoniczna formacja ABCD. Zatem również na parze USD/PLN zbliżamy się do bardzo istotnego poziomu. Realizacja strefy wsparcia z formacją ABCD powinna zaowocować powrotem do mocniejszego osłabiania złotego co zapewne odciśnie swoje brzemię na rynku akcji w postaci spadków cen. Jeśli natomiast strefa „padnie” i złoty będzie umacniał się dalej to inwestorzy z warszawskiego parkietu będą chyba mogli myśleć o jakiś wzrostach indeksów giełdowych.
Zamieściłem tą analizę dlatego, że mimo wzrostów za oceanem nasza giełda porusza się co prawda również w kierunku północny jednak robi to bardzo anemicznie. Być może właśnie ta analiza daje jakąś odpowiedź na pytanie „dlaczego?”.

Inwestycje w instrumenty rynku OTC, w tym kontrakty na różnice kursowe (CFD), ze względu na wykorzystywanie mechanizmu dźwigni finansowej wiążą się z możliwością poniesienia strat nawet przy niewielkiej zmianie ceny instrumentu bazowego, na podstawie którego jest oparte kwotowanie cen danego Instrumentu. Osiągnięcie zysku na transakcjach na instrumentach OTC, w tym kontraktach na różnice kursowe (CFD) bez wystawienia się na ryzyko poniesienia straty, nie jest możliwe. Podejmując decyzje inwestycyjne, Klient powinien kierować się własnym osądem.

11 Replies to “Analiza EUR/PLN i USD/PLN.

    1. A na jakiej przeglądarce? Bo u nie na Firefox jest ok. ale widzę że na Chromie faktycznie coś świruje.

  1. zastanawia mnie obronienie historycznego dołka na indexie PLN czy to tylko zaczerpnięcie powietrza przed następnym nurkowaniem

  2. niezawodna GData takze wskazuje wirusa w firefoxie na tej stronie;
    w analizie usd/pln wkradla sie literowka bo zapewne chodzi o wartosc 3.33 a nie o 4.33
    pozdrawiam

    1. Zgadza się ale jest to ponowny problem ze skryptem licznika który antywirus odczytuje jako trojan. Dlatego wystarczy odświeżyć i wpuści na stronę.

  3. Panie Darku.

    Bardzo sobie cenię Pana analizy i rozsądne patrzenie na rynek, jednakże fale Elliotta to chyba nie jest Pana mocna strona.

    Na drugim wykresie odnośnie USDPLN zaznaczył Pan sobie falę 2, ale gdzie podziały się inne? Jak zapewne Pan wie, aby jakakolwiek analiza była poprawna musi zachodzić zgodność z regułami i zasadami na wszystkich stopniach fal.

    Zgadzam się, ta rzekoma fala „2” jest korekcyjna, ale niestety nie można ją nazwać drugą – bardziej jako fala „B” w zygzaku ABC w fali „D” wyższego stopnia.

    Ponieważ fale Elliotta to nie prosta metoda – nie będę tutaj uzasadniał swojego stanowiska i rozpisywał się o poprawności oznaczeń, jednakże obecny spadek ( umocnienie PLN do USD ) jest bardzo charakterystyczny zarówno w sile, zasięgu jak i rozpiętości – co opisuje tą najbardziej oczekiwaną przez wszystkich elliottowców falę.. Jak będzie zobaczymy, ale jeżeli po korekcie nastąpi następna fala spadkowa to myślę, że nie będzie już żadnych wątpliwości.

    Pozdrawiam serdecznie

    1. Michale myślę że bardziej patrzyłeś na wykres niż czytałeś. Przy parze USD/PLN wyraźnie na samym początku zaznaczyłem że nie odważę się dokładnie rozpisać fal we wzroście więc dlaczego Ty uważasz że zaznaczyłem gdzieś jakąś falę 2? Jeśli na przyszłość będziesz coś chciał wytknąć komukolwiek to zapoznaj się dokładnie z tym co chcesz podważyć.

  4. chłopaki, spokojnie:) zasięg usd/plz jest na ok 3.20 potem powrót do kolejnej fali zwyżek, tym razem dynamicznych:) a wszystko przez zbliżającą się wojnę na dalekim wschodzie;) Jak dotychczas wszystkie elementy spełnione: EU w rozsypce u bram recesji, US lepsze wyniki niż cała reszta, Iran na tapecie, małe rozruchy w Azji pn-wsch i mamy piękny koktail. Co z tego wyniknie pomyślcie sami;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *