Komentarz giełdowy 20.12.2011

Jak będzie wyglądał rok 2012? Czy na rynku zagości hossa czy będzie bessa? Jakie poziomy osiągnie indeks WIG20? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w specjalnie przygotowanej dla moich subskrybentów analizie, którą otrzyma każdy bezpłatnie tuż po „sylwestrowych szaleństwach”.
Zatem jeśli nie jesteś moim subskrybentem to zapisz się już dzisiaj na listę (formularz w górnym prawym narożniku , bądź w każdym komentarzu dziennym) by taka okazja nie przeszła Ci bokiem. Ta analiza nie będzie nigdzie indziej udostępniona, będzie tylko wysłana mailem!

Dzisiejsza sesja zapewne tchnęła w obóz byków nieco optymizmu. Dzień zakończył się wzrostem indeksu WIG20 o prawie 1,5%. W efekcie na wykresie powstała biała świeca z niewielkim górnym cieniem.
[fumpBegin]

Ta dzisiejsza biała świeca tworzy wraz z wczorajszą czarną szpulką formację objęcia hossy. Zatem byki dostały argument za tym aby w końcówce roku poprawić sobie nastroje wyciągając indeks WIG20 na wyższe poziomy. Również padł pierwszy sygnał na Stochastic (przecięcie swojej średniej) a zapewne jutro padnie drugi tzn. wybicie z strefy wyprzedania. Myślę, że to wszystko co można zaliczyć po stronie aktywów popytowej strony rynku. Kiedy weźmiemy pod uwagę obrót to za sprawą jego znikomej wartości możemy mieć już pierwsze obiekcje co do myśli o wzrostach. Również Stochastic nie może dać pełniejszego komfortu bo jakby nie patrzeć to ADX wskazuje na stale rosnący trend spadkowy a wówczas, jak to dobrze wiadomo wskazania oscylatorów są mylne i często wprowadzają w błąd. No i wreszcie poziom, który zadziałał jak ściana i spowodował cofnięcie indeksu. Ten poziom to oczywiście najbliższy opór w postaci połowy ostatniego dłuższego, czarnego korpusu. Przypomnę że wczoraj również nie pozwolił bykom na wzrosty. Dodatkowo można ocenić dzisiejszy wzrost jako tylko i wyłącznie ruch powrotny do przebitej w piątek linii trendu będącej równocześnie linią szyi ewentualnej formacji RGR.
Na koniec o odczuciach, które mają swoje źródło w przebiegu notowań a właściwie w ostatnich 3 godzinach. Ok. 14-tej swój rajd na północ rozpoczęły kontrakty na S&P a od 15.30 sam indeks amerykańskiego rynku. Niestety u nas takiej „pary” nie było i po zaledwie jednej godzinie naśladowania  stanęliśmy nieomal w miejscu.
Jeśli podsumujemy wszystkie powyższe kwestie to musimy przyznać, że dzisiejszy wzrost poprawił sytuację byków minimalnie a tak naprawdę to dzisiejsza sesja bardziej przypomina czarowanie niż jakąkolwiek zmianę. Do tego aby wzrosty stały się faktem potrzeba znacznie więcej a w pierwszej kolejności byki muszą uporać się z oporem, który już dwukrotnie je zahamował.

[fumpEnd]

23 Replies to “Komentarz giełdowy 20.12.2011

        1. zadam pytanie być może bardzo głupie ,ale męczą mnie te opcje a obserwuję je dopiero od 2 miesięcy , czy jak bym zakupił przykładowo opcje na 10000 31 grudnia , to w picie za 2011 od domu maklerskiego będę miał stratę 10000 ?

          1. Dopóki ich nie sprzedasz nie będziesz miał ani straty ani zysku.

  1. Zgadzam się, że może być to tylko odreagowanie i dopóki nie przebije linii szyi, to nie ma o czym mówić. Mam jednak pytanie czy nie jest tak, że mamy doczynienia z obiciem z dolnego ograniczenia kanału bocznego vs ilość LOP, które przy tym zachoaniu powinny rosną- a tak chyba jest obecnie?

      1. Ale jak napisałeś wczoraj – i tak większy niż przy wcześniejszej zmianie serii. Oczywiście nie próbuje zawrócić kijem wisły, ale zastanawiam się co dalej z rynkiem. Jedno jest pewne dobry SL i rękę na pulsie. pozdro

  2. Obserwuję blogi i wielka nadzieja wstąpiła w serce byków 🙂 Pan Dariusz jednak gra dalej swoje – i dobrze. Ja również prawie bez pozycji, przez ostatnie dni wysypałem krótkie i dziś odebrałem część certów na spadki ropy po wykonaniu nawrotki pod wybity RGR:

    http://stooq.pl/q/?s=sc.f&c=5m&t=c&a=lg&b=0

    Drugi argument do zastanowienia dla byków:
    statystyka sesji:
    Rosnące: 151 (37.7%)
    Spadające: 180 (44.9%)
    Bez zmian: 70 (17.4%)

    Trochę kiepsko jak na prawie 2% wzrost futów.

  3. proszę przeczytać co napisałem wczoraj o wzrostach, WIG20 przebije linię szyi ale będzie to „pułapka” na byki, dalej uważam, iż do 28grudnia rośniemy

    1. Czytałem. Nie mówię nie. Wskazuje tylko na sztuczność tego wzrostu (co najmniej na obecną chwilę).

  4. Czyli w piątek było jednak przejątko. Wskaźniki po dzisiejszej sesji odkleiły się od poziomów wyprzedania rynku, co zapowiada dalszy marsz na północ. STS jutro po kolejnym wzroście da dopiero sygnał kupna. Obroty akurat, nie znamionujące wyrzutki. Koniec rajdu nastąpi jak rynek wejdzie w stan wykupienia ze skokowym wzrostem obrotów. Tej jednej wizyty w tej okolicy właśnie statystycznie jeszcze w tym roku brakowało. A póki co to mamy do tego dość daleko. Chyba żebyśmy rośli z sesji na sesję po 2%. Przy takim strachu i zagnieżdżonej wizji 1800 na horyzoncie to chyba nie będzie miało miejsca. Chociaż dzisiejsze wzrosty w USA mogą trochę niepokoić.

    1. Teraz dopiero przeczytałem pełen komentarz Pana. W wielu punktach nasze obserwacje są zbieżne, co poczytuję sobie za zaszczyt. A co do wątpliwości. Ponieważ zawsze przed wejściem na całego w rynek powstrzymywał mnie fakt, że sytuacja techniczna nie mówiąc o makro nie pasowała mi we wszystkich szczegółach, nie piszę tego tekstu na własnej wyspie na Pacyfiku.

  5. Oj chłopaki, nie doceniacie siły spekulantów;) oni już rozpisali dramat na akty, dobierają dane żeby było ok. Teraz szykujcie się na wzrosty do ok 12700-12850 na downie, na wigu to nie wiem. ale jak prześpicie to potem zaboli, bo po tym świątecznym szaleństwie będzie zaliczanie do marca 8000;)

  6. jak juz w tv mowie ze od 20 zacza sie mini rajd to raczej bedziemy spadac .bardziej liczyłem ze spod dna fw zrobi korekte do gory niz z tego poziomu

  7. Witam serdecznie!
    Mam taką uwagę w sprawie oporów – kolejnymi które nas czekają to poziom 2175pkt (negacja czarnej świecy z piątku i 38,2% Fibonacciego), 2200pkt (50% Fibonacciego i linia spadkowa od 09.11 przez 05.12) oraz 2260 (78,6% Fibonacciego i znana już z Pana wykresu linia trendu). Dobrze myślę?

    p.s.
    Moje opory nie liczyłem ‚pionowo’, lecz trochę przesunąłem ‚w prawo’ aby dać czas na ewentualne wzrosty (bo osobiście nie wierzę abyśmy poszli w górę w jeden dzień o około 3%, oczywiście ewentualną pomyłkę w oczekiwaniach niweluje SL 😉 )

    Pozdrawiam,
    Kuba

  8. nic nigdy nie wygląda tak jak się wydaje. Mamy besse i prawdopodobieństwo że skończy się ona na 2000 jest (chyba) małe. Z drugiej strony za dużo obecnie pesymizmu żebyśmy w najbliższym czasie nawet w styczniu wykonali jakiś ruch w kierunku dołków wraz z ich przebiciem. Musi się pojawić jakaś doza większej nadziei i optymizmu żebyśmy sobie ładnie spadli pod 2000. Jeśli natomiast będziemy się tak powolutku staczali to w moim odczuciu potencjał bessy wyczerpie się bardzo szybko

    1. Mam tylko pewne ale. Zbyt często mówi się, że jest zbyt duży pesymizm abyśmy mogli spadać czy zbyt duży optymizm abyśmy mogli rosnąć. Taki argument pod różnymi postaciami jest przedstawiany bardzo często i w każdym momencie. Uważam jednak, iż podają go najczęściej Ci którzy z jakiś powodów chcą aby rynek poszedł w inną stronę niż dotychczas. Zadam więc pytanie. Dlaczego mamy silne trendy spadkowe czy wzrostowe? Jedną z odpowiedzi jest to, że w trakcie trwania trendu to większość ma rację! I dlatego w każdej prawie książce o tematyce giełdowej można przeczytać – „nie walcz z trendem”, „graj z trendem”, „trend Twoim przyjacielem”. Zasada od której zacząłem ten komentarz zaczyna obowiązywać w punktach zwrotnych. I nie mam zamiaru przekonywać teraz jak sądzi większość,kto ma rację ale zwracam uwagę jak bardzo łatwo przychodzi wielu analitykom dopasowywanie teorii do swoich potrzeb.

      1. no faktycznie może i tak jest że człowiek -analityk – inwestor „próbuje” w pewien sposób zaklinać przyszłość jakby chcąc udowodnić że to on będzie miał rację. Oceniłem owy pesymizm po ostatnich sesjach, do tego charakter ruchu cen wg mnie nie ma znamion znacznej przewagi podaży. Nie ma też on znamion przewagi popytu. Jesteśmy w szerszym kanale konsolidacji. No ale oczywiście nie będę się upierał jeśli okaże się że wyjdziemy dołem no to nie ma złudzeń. Po prostu z moich obserwacji niejako wynika że żeby rynek rozpoczął dynamiczną falę kontynuacji trendu potrzebny jest jakiś element kulminacji przeciwnej strony rynku. Bo chyba najczęściej znaczne spadki dokonują się za pośrednictwem dużego zaskoczenia negatywnymi danymi przy czym te dane muszą w znacznym stopniu „zawieść” inwestorów. Teraz chyba większa liczba uczestników rynku przekonana jest o spadkach. Dlatego chyba ciężko byłoby o duży ruch w dół co nie zaprzecza kontynuacji trendu. Na koniec też zaznaczę że komentarze napewno w znacznym stopniu nacechowane są fundamentalnym podejściem do tematu. Ja sądzę że w obecnej sytuacji nie ma podstaw do znacznego pogłębienia ruchu w dół. Oczywiście nie upieram się przy tym i nie stawiam dużego kapitału. Takie jest moje zdanie ale mogę się mylić bo w przypadku jeżeli okaże się że naprawdę stanie się w Unii coś na wzór jakiegoś rozpadu no to mój scenariusz napewno się nie spełni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *