Raport tygodniowy 16-20.05.2011

W ostatnim tygodniu tylko dwie pierwsze sesje były ciekawe choć wzajemnie się zniosły. W poniedziałek do ataku przystąpiły byki i już można było myśleć o formacji Objęcia bessy. Jednak nic z tych rzeczy bo po poniedziałku przyszedł “niedźwiedzi” wtorek, który zniósł w całości a nawet z delikatną nadwyżką poniedziałkowe wzrosty.

Kolejne trzy sesje nie przyniosły żadnych rozstrzygnięć a to co pozostawiły na wykresie można nazwać niezdecydowaniem pod nieco większą presją podaży. Choć i takie sformułowanie nie do końca oddaje to co faktycznie, a właściwie jak faktycznie, wyglądały te trzy sesje. Mianowicie długie górne cienie powstawały głównie za sprawą fixingów.

No właśnie, skoro podażowy cień to sprawka fixingu a sesje upływały raczej pro-  wzrostowo, to …… i tu też nie ma dobrych wskazówek, ponieważ obrót jaki towarzyszył tym trzem sesjom pozostawiał dużo do życzenia.
Zatem patrząc chłodno na wykres można powiedzieć, że indeks Wig20 znajduje się w kilkudniowej konsolidacji o dość wąskim paśmie wahań. Dopiero wybicie na zamknięciu z tej konsolidacji może zaowocować mocniejszym ruchem w stronę wybicia jednak tutaj trzeba zwrócić uwagę na fakt w jaki sposób umieścimy granice tej konsolidacji.
Gdybyśmy usilnie chcieli w jakimś stopniu określić w którą stronę nastąpi wybicie, choć muszę przyznać, że nie jest to łatwe, to musielibyśmy dać nieco więcej szans niedźwiedziom a to za sprawą “kształtu” jaki przyjmuje wykres na przestrzeni ostatnich siedmiu sesji.

Jak widać na powyższym wykresie układ ten mocno przypomina klin wzrostowy a taki jak dobrze wiemy najczęściej jest korektą w trendzie spadkowym. Zatem klin daje nieco większe szanse na wybicie dołem.
Nawet taki scenariusz nie przekreśla wzrostów na początku nowego tygodnia właśnie w ramach tego klina. Patrząc na wykres jako ten na którym “rysuje się klin”, aby byki mogły wyjść z tej potyczki zwycięsko potrzebne jest wyjście nad poziom poprzedniej krótkiej konsolidacji jaka miała miejsce między 5 a 10 maja czyli ok. 2877. Jeśli chodzi zaś o ewentualne zwycięstwo niedźwiedzi to chyba jednak dopiero zejście pod poziom 2800 może oznaczać ich tryumf. Samo wybicie dołem z klina takiej “pewności” nie daje.
O tym, że w krótkim terminie mimo wszystko lekką przewagę ma podaż świadczy również wykres w skali tygodniowej.

Jak widać na powyższym wykresie, ostatni tydzień mimo próby wzrostowej, zakończył się tylko małym “ząbkiem” a długi górny cień świadczy o przewadze podaży. Jeśli chodzi o średni termin to tutaj w dalszym ciągu mamy do czynienia z nastawieniem neutralnym a do tego aby to nastawienie zmienić indeks musiałby albo zejść pod poziom ok. 2700 albo wyjść nad ostatni szczyt.
Mimo delikatnego wzrostu w ostatnim tygodniu, wskaźniki takie jak MACD, w dalszym ciągu wskazują możliwość dalszego spadku choć powolne przenikanie oscylatorów w strefę wyprzedania może studzić zapał niedźwiedzi.
Jak co tydzień jeszcze rzut oka na wykres S&P.

Po wybiciu krótkoterminowej linii trendu wzrostowego, indeks S&P próbował zanegować ten sygnał sprzedaży. Jednak piątkowa sesja pokazała, że ta negacja zakończyła się niepowodzeniem. Oczywiście samo przebicie linii trendu nie oznacza, że już zmienił się trend ale zawsze powinno być pewnym sygnałem ostrzegawczym. Najbliższym wsparciem jest ostatni dołek czyli ok. 1318 choć i wybicie tego poziomu nie przesądzi jeszcze o losach amerykańskiej giełdy. Do tego potrzeba czegoś więcej czyli przebicia 1300.
Byki chcąc myśleć o lepszych czasach muszą uporać się z czwartkowym, lokalnym szczytem.
Osobiście jednak uważam, że bliższy jest test 1300 punktów na co wskazują ostatnie dwa tygodnie, a konkretniej wykres z ostatnich dwóch tygodni. Według mnie powstała korekta po pierwszej fali spadkowej i teraz przyszła pora na co najmniej jeszcze jedną falę spadkową.
Podsumowując, chcąc podjąć decyzję inwestycyjne w krótszym terminie trzeba chyba i tak zaczekać do wybicia któregoś z poziomów: 2800 i 2877. Dopiero wyjście z konsolidacji da bardziej pewniejsze wskazówki. Osobiście uważam, że mamy obecnie do czynienia z korektą po pierwszej fali spadkowej i dlatego bliżej nam do zejścia pod 2800 co będzie tylko potwierdzeniem słabości indeksu Wig20 w krótkim terminie. W średnim, niedźwiedzie musiałyby uporać się z wsparciem w okolicach 2700.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Weekendowa. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *